
Kongres Livre w Sintrze wybiera Pinto i Mendes Lopes na nowych rzeczników, Tavares krytykuje ustawę najmu jako 'domenę obłędu'
17. kongres portugalskiej partii Livre w Sintrze oznacza odejście Rui Tavaresa ze stanowiska rzecznika, a Jorge Pinto i Isabel Mendes Lopes szykują się do wspólnego przewodzenia, w obliczu wewnętrznych sporów o demokrację partyjną i kontrowersyjną ustawę najmu.
Zmiana przywództwa
Rui Tavares odchodzi po latach pełnienia funkcji głównego rzecznika Livre. Ulubiona lista na 17. kongresie w Sintrze 11 lipca 2026 r. jest kierowana przez Isabel Mendes Lopes i Jorge Pinto, a Tavares jest na trzecim miejscu. Pozostanie posłem i, jeśli zostanie wybrany, przejmie odpowiedzialność za strategię, komunikację i szkolenia. Pinto, poseł i były kandydat na prezydenta, powiedział kongresowi, że „to nieuniknione, że Livre dojdzie do władzy” i oskarżył Partię Socjalistyczną o wręczanie rządowi „czeków in blanco”, zobowiązując się, że jego partia nigdy nie zrobi tego samego.
To nieuniknione, że Livre dojdzie do władzy.
Mendes Lopes, obecna przewodnicząca klubu parlamentarnego, została zapytana o kandydowanie na premiera. Odpowiedziała, że nikt zaangażowany w politykę nie może odmówić wyzwania służenia krajowi, choć obecnie nie zaplanowano żadnych wyborów.
Debata o demokracji wewnętrznej
Kongres był także areną ostrej krytyki ze strony opozycyjnych list S i V dotyczącej wewnętrznego funkcjonowania partii. Rodrigo Brito, przewodniczący listy S, powiedział, że „drzewo rośnie w górę, ale opiera się tylko wtedy, gdy zapuszcza korzenie”, wzywając do bardziej demokratycznego podejmowania decyzji i ostrzegając przed „koncentracją władzy”. Jego koleżanka Sara Peralta odrzuciła propozycję utworzenia stanowiska sekretarza generalnego, argumentując, że zmiany statutowe powinny być dokonywane w drodze właściwej debaty, a nie przez aklamację na kongresie wyborczym.
Nie potrzebujemy kolejnej partii zamykającej się w parlamencie. Livre musi być przy ludności.
Tiago Mota, przewodniczący listy V, powiedział, że partia musi być „antidotum” na chorą demokrację i skrytykował zamykanie się partii w „czterech ścianach parlamentu”, wzywając do powrotu do słuchania ludności.
Spór o sieć radnych lokalnych
Trzygodzinna debata nad konkretnymi wnioskami wybuchła, gdy członek Martim Freitas wypowiedział się przeciwko dwóm wnioskom, w tym utworzeniu „Rede GEI” dla płci i intersekcjonalności oraz linii wsparcia dla ofiar mowy nienawiści. Freitas ostrzegł, że partia tworzy struktury bez ich realizacji, wskazując na sieć radnych lokalnych utworzoną w październiku, która wciąż nie funkcjonuje.
Nie wystarczy posiać ziarno.
Krytyka szybko wywołała reakcje. Safaa Dib nazwała ją „niesprawiedliwą i dziką”, przyznając, że sieć wciąż stawia pierwsze kroki. Joana Alves Pereira, radna w Lizbonie, wezwała do ostrożności w wypowiedziach. Poseł Paulo Muacho wezwał do wspólnego wysiłku, podczas gdy Tomás Cardoso Pereira podkreślił, że budowanie rzeczy wymaga czasu i zaangażowania.
Pożegnalne salwy Tavaresa
W swoim pożegnalnym przemówieniu Rui Tavares zaatakował nową ustawę najmu rządu jako należącą do „domeny obłędu” i skrytykował porozumienie między Hugo Soaresem (PSD) a André Venturą (Chega) w sprawie rewizji konstytucji w przyszłym roku. Odmówił uznania zmiany przywództwa za nową fazę, określając ją zamiast tego jako rolę tylnej straży dla siebie.


