Bayer Leverkusen wygrywa 4:0 z SV Wehen Wiesbaden, nowa zasada DFB wymusza grę w osłabieniu
Carles Martínez w swoim debiucie w meczu o stawkę jako trener Bayeru Leverkusen poprowadził zespół do zwycięstwa 4:0 nad SV Wehen Wiesbaden, mimo że w 65. minucie kara za opóźnienie zmiany zmusiła drużynę do gry w dziesiątkę.
Zwycięskie otwarcie w Wiesbaden
Bayer Leverkusen rozpoczął kampanię pod wodzą nowego trenera Carlesa Martíneza od zwycięstwa 4:0 nad trzecioligowym SV Wehen Wiesbaden w pierwszej rundzie DFB-Pokal. Na stadionie Brita-Arena, przy obecności 12 000 widzów (w tym 4 000 kibiców z Leverkusen), zespół z Bundesligi kontrolował przebieg spotkania po początkowym oporze gospodarzy. Martínez dokonał dwóch zmian w składzie w porównaniu z ostatnim sparingiem przeciwko Newcastle United, stawiając w bramce na Janisa Blaswicha zamiast Marka Flekkena oraz wybierając Patrika Schicka do ataku kosztem Christiana Kofane. Kapitanem drużyny był Edmond Tapsoba. Po obronionym strzale głową Niklasa Maya w 19. minucie, Schick otworzył wynik w 43. minucie, dobijając uderzenie Malika Tillmana. Lucas Vázquez podwyższył prowadzenie w 47. minucie, trafiając z ostrego kąta po tym, jak bramkarz gospodarzy Noah Brdar obronił strzał głową Schicka.
Kara za opóźnienie zmiany
Mecz przyniósł wczesne zastosowanie nowych przepisów DFB dotyczących czasu gry. W 65. minucie Patrik Schick potrzebował więcej niż dziesięciu sekund na opuszczenie boiska. Zgodnie z nowymi regulacjami, wchodzący Christian Kofane musiał czekać przy linii bocznej przez ponad minutę do następnej przerwy w grze, co zmusiło Leverkusen do gry w osłabieniu. Drużyna przetrwała ten okres bez straty gola, a po wejściu Kofane na boisko szybko powiększyła przewagę. W 69. minucie Nathan Tella wykorzystał podanie Ibrahima Mazy, ustalając wynik na 3:0, a w 79. minucie Kofane zdobył czwartą bramkę.
- Patrik Schick zdobywa bramkę po dobitce
- Lucas Vázquez podwyższa prowadzenie z ostrego kąta
- Patrik Schick przekracza czas zmiany, Leverkusen gra w osłabieniu przez minutę
- Nathan Tella wykorzystuje podanie Ibrahima Mazy
- Christian Kofane ustala wynik na 4:0
Podzielone reakcje władz klubu
Przymusowa minuta gry w osłabieniu wywołała różne reakcje w kierownictwie Leverkusen. Dyrektor sportowy Simon Rolfes poparł surowe sędziowanie, argumentując, że wczesne egzekwowanie przepisów pomaga zawodnikom szybko przyswoić limity czasowe.
Uważam, że to dobrze, iż do tego doszło. Zawodnicy muszą po prostu przyzwyczaić się do szybszego schodzenia z boiska, biegania od razu lub bycia na tyle sprytnymi, by wybrać najbliższą linię boczną. Wtedy taka sytuacja się nie powtórzy.
Rolfes dodał, że choć czekanie zawodnika przy linii jest irytujące, służy to nadrzędnemu celowi, jakim jest zwiększenie czasu efektywnej gry. Trener Carles Martínez wyraził frustrację przy linii bocznej podczas przerwy, apelując o praktyczną elastyczność w sytuacjach, gdy zawodnicy opuszczają boisko.
Zawodnicy biegną, a potem może mija jedenaście sekund. Myślę, że musimy znaleźć odpowiednią równowagę między intencją przepisu a praktyką.
Szersze regulacje przeciwko opóźnianiu gry
Zasada dotycząca zmian jest częścią szerszego pakietu środków mających na celu ograniczenie marnowania czasu. Sędziowie egzekwują teraz pięciosekundowe odliczanie przy autach i rzutach od bramki, rozszerzając limit ośmiu sekund, który wcześniej dotyczył bramkarzy przetrzymujących piłkę. Jeśli drużyna nie wznowi gry przed upływem czasu, posiadanie przechodzi na przeciwnika. Ponadto zawodnicy wymagający pomocy medycznej na boisku muszą opuścić murawę i pozostać przy linii bocznej przez co najmniej jedną pełną minutę po wznowieniu gry.


