Bayer Leverkusen wygrywa z Lechem Poznań 4:0 w Lidze Europy na stadionie przy Bułgarskiej
Patrik Schick strzelił dwa gole z rzutów karnych, a Malik Tillman dobił strzał, dając Bayerowi trzybramkowe prowadzenie do przerwy. Wynik spotkania w 90. minucie ustalił Ibrahim Maza.
Trzybramkowe prowadzenie przed przerwą
Bayer Leverkusen wygrał 4:0 przy Bułgarskiej w Poznaniu w czwartek, 15 października, w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Wojciech Mońka opuścił boisko z powodu kontuzji w pierwszym kwadransie, a w jego miejsce wszedł Terry Yegbe. Yegbe zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a po analizie VAR sędzia Miloš Milanović wskazał na jedenasty metr. Patrik Schick wykorzystał rzut karny w 29. minucie. Trzy minuty później Malik Tillman dopadł do odbitej przez bramkarza Mateusza Lisa piłki, podwyższając na 2:0. Tuż przed przerwą Mateusz Skrzypczak sfaulował Schicka w polu karnym, a ten wykorzystał drugą jedenastkę w 41. minucie, zapewniając Bayerowi trzybramkową przewagę do przerwy.
- Patrik Schick strzela z rzutu karnego po zagraniu ręką Terry'ego Yegbe, potwierdzonym przez VAR
- Malik Tillman strzela po dobitce strzału odbitego przez Mateusza Lisa, podwyższając na 2:0
- Patrik Schick strzela drugiego gola z rzutu karnego po faulu Mateusza Skrzypczaka, podwyższając na 3:0
- Ibrahim Maza strzela gola, ustalając wynik na 4:0
Druga połowa i gol w końcówce
Po zmianie stron Lech nie zdołał zmniejszyć strat. Jak podaje relacja Polsat Sport, Bayer dominował w posiadaniu piłki, liczbie strzałów i klarownych sytuacjach w drugiej połowie. Ataki Lecha rzadko docierały w pole karne, a gdy już się tam znalazły, brakowało im precyzji, by pokonać bramkarza Bayeru. W końcówce meczu Lis popisał się świetną interwencją w sytuacji sam na sam z Tillmanem, parując strzał na rzut rożny. Ibrahim Maza wykończył akcję zespołową w 90. minucie, ustalając wynik na 4:0.
Zraszacze przerywają grę
Około 20. minuty, gdy zawodnicy Bayeru próbowali wyprowadzić kontratak, niespodziewanie włączyły się zraszacze murawy. Sędzia Miloš Milanović przerwał grę do czasu opanowania sytuacji, a po krótkiej pauzie mecz wznowiono. Interia Sport opisała przerwę jako krótką. Wcześniej Mikael Ishak posłał piłkę nad poprzeczką bramki Lecha, co było jedną z niewielu prób gospodarzy w pierwszej połowie.
Reakcje z obu obozów
Pomocnik Lecha, 22-letni Antoni Kozubal, wypowiedział się po meczu i przyjął wynik do wiadomości.
Pochwalił również Bayer, mówiąc, że zespół wykorzystał całą swoją siłę, pracował razem i żaden zawodnik nie wyróżniał się na tle grupy. Trener Bayeru, Carles Martinez, przed meczem stwierdził, że stadion wygląda znakomicie, a kibice Lecha, których według Interii Sport było około 40 tysięcy, są jednym z największych atutów gospodarzy. Martinez dokonał tylko kilku zmian w wyjściowym składzie.Staramy się grać swoje. Wynik 0:4 jest najwyraźniej zasłużony, ale tylko w ten sposób możemy stawać się lepsi.
- Bayer Leverkusen
- 4 gole
- Lech Poznań
- 0 gole
Dotychczasowa kampania Lecha w Europie
Lech rozpoczął fazę ligową od porażki 0:4 z Crystal Palace miesiąc wcześniej, co według Interii Sport było pierwszym meczem w fazie ligowej w historii klubu. Interia zauważyła, że losowanie sprawiło, iż w pierwszych czterech kolejkach Lech musiał zmierzyć się z Crystal Palace, Bayerem Leverkusen, Sunderlandem i Benficą. Bayer za trzy dni czeka mecz Bundesligi z Freiburgiem, co Interia podkreśliła jako kolejny test dla niemieckiej drużyny. Następny mecz Lecha w fazie ligowej odbędzie się 22 października w Poznaniu, gdzie podopieczni trenera Nielsa Frederiksena podejmą Sunderland AFC.