
Madrycki sąd bada pięć skarg w sprawie zakupu luksusowego apartamentu przez rząd Ayuso za 6,3 mln euro
Sąd Instrukcyjny nr 8 w Madrycie prowadzi dochodzenie w sprawie pięciu skarg dotyczących zakupu przez władze regionalne luksusowego apartamentu za 6,3 mln euro, który miał służyć jako tymczasowe biuro prezydent Isabel Díaz Ayuso. PSOE domaga się jej dymisji.
Sąd otwiera dochodzenie
Sąd Instrukcyjny nr 8 w Madrycie, pod przewodnictwem sędzi Rosario de Fátima Espinosa, rozpoczął postępowanie w sprawie zakupu luksusowego apartamentu w dzielnicy Chamberí przez madrycki rząd regionalny. Nieruchomość nabyto za 6,3 mln euro za pośrednictwem spółki publicznej Planifica Madrid. Apartament miał pełnić funkcję tymczasowego biura dla prezydent Madrytu Isabel Díaz Ayuso podczas remontu siedziby rządu regionalnego przy Puerta del Sol.
Sąd prowadził już postępowanie po skardze złożonej w ubiegły czwartek przez pozaparlamentarną partię Iustitia Europa. W poniedziałek Prokuratura Prowincjonalna przekazała do tego samego sądu cztery kolejne skargi: jedną od PSOE oraz trzy od osób prywatnych. Zastępca prokuratora José Luis García-Juanes podpisał dekret o zamknięciu wstępnego postępowania prokuratorskiego, wskazując, że sprawa jest już przedmiotem dochodzenia sądowego i powołując się na subsydiarny charakter działań prokuratury zgodnie z art. 5 Ustawy o Prokuraturze oraz Okólnikiem 2/2022 Prokuratora Generalnego.
- Iustitia Europa składa skargę do madryckich sądów w sprawie zakupu apartamentu
- Planifica Madrid wystawia apartament na sprzedaż wraz z czterema nieruchomościami przy Gran Vía
- Prokurator przekazuje cztery skargi do sądu; Óscar López domaga się dymisji Ayuso
Zarzuty i zakres dochodzenia
Skargi wzywają do zbadania, czy nabycie nieruchomości może stanowić sprzeniewierzenie środków publicznych, nadużycie władzy administracyjnej lub niegospodarność mieniem publicznym. Wniosek Iustitia Europa domaga się od sędziego zabezpieczenia pełnej dokumentacji zakupu oraz ustalenia, czy Rada Prezydencji uczestniczyła w decyzji o nabyciu. Według eldiario.es transakcja wymagała od sprzedającego podpisania umowy o poufności, a zakupu dokonano bez formalnej dokumentacji czy uzasadnienia w rocznym budżecie Planifica Madrid.
Apartament ma 400 metrów kwadratowych powierzchni wewnętrznej oraz 200 metrów kwadratowych tarasu, jak podaje Óscar López. Sędzia w najbliższych tygodniach zdecyduje, czy na podstawie tych wniosków otworzyć formalną sprawę.
Sprzedaż apartamentu
Po wybuchu kontrowersji rząd Madrytu potwierdził, że sprzeda apartament, aby pozyskać fundusze na odbudowę regionu Sierra Oeste po pożarach, które strawiły około 30 000 hektarów i wywołały wniosek o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. W piątek Planifica Madrid wystawiła apartament na sprzedaż z ceną wywoławczą 6,7 mln euro, jak podaje Europa Press, wraz z czterema innymi nieruchomościami przy Gran Vía o łącznej wartości 11,8 mln euro.
- Ático Chamberí (zakup)
- 6.3 mln EUR
- Nieruchomości przy Gran Vía (4)
- 11.8 mln EUR
Raport eldiario.es podaje cenę sprzedaży jako 6,69 mln euro. Nieruchomości zostały wystawione za pośrednictwem Portalu Zamówień Publicznych.
Polityczne reperkusje
Óscar López, minister transformacji cyfrowej i służby publicznej, sekretarz generalny PSOE-M oraz socjalistyczny kandydat na prezydenta Wspólnoty Madrytu, złożył skargę PSOE przeciwko zarządowi Planifica Madrid. Wezwał on Ayuso do dymisji, oskarżając ją o przedstawianie "zmiennych wersji i brak spójnego wyjaśnienia" zakupu, co określił jako "górę kłamstw".
Pani Ayuso pokazuje jedynie dużo tupetu i z pewnością wiele fałszu.
López stwierdził, że PSOE zwróciło się do sądu, ponieważ rząd Madrytu odmawia udzielenia informacji w tej sprawie. Chce ustalić, który zarząd zamówień podjął decyzję i na jakich kryteriach, dodając: "Z niecierpliwością czekam, co z tego wyniknie". Nazwał sytuację "niekompatybilną" z pełnieniem funkcji prezydenta Wspólnoty Madrytu. Lewica oskarżyła Ayuso o wykorzystanie zakupu do uzyskania "oficjalnej rezydencji", czemu ta zaprzeczyła. Ayuso nazwała "mało inteligentnym" poszukiwanie domu, którego nie mogłaby "ukryć" i stwierdziła, że intencją było "wyrządzenie szkody".


