
Kazachstan wznawia eksport ropy przez rurociąg CPC po ataku dronów, co łagodzi obawy Rumunii o dostawy
Wznowienie pracy terminalu w Noworosyjsku następuje po tygodniowej przerwie spowodowanej atakami dronów na tankowce. Rumunia importuje z Kazachstanu ponad 60% ropy.
Wznowienie operacji załadunkowych
Ministerstwo Energii Kazachstanu ogłosiło 27 lipca, że Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC) ponownie zaczęło przyjmować ropę od producentów i wznowiło załadunek w swoim terminalu morskim w rosyjskim porcie Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Tankowce SEAMAJESTY oraz MILOS ładują obecnie surowiec dostarczony przez Tengizchevroil, operatora największego kazachskiego pola naftowego Tengiz. Ministerstwo poinformowało, że operacje będą kontynuowane w oparciu o bieżące oceny bezpieczeństwa i zgodnie z wymaganymi środkami ostrożności. Urzędnicy pozostają w stałym kontakcie z zarządem CPC, głównymi koncernami naftowymi oraz innymi interesariuszami, aby zapewnić nieprzerwany transport.
Wznowienie przyjmowania ropy pozwala firmom wydobywczym na kontynuowanie dostaw surowca do systemu rurociągów i wznowienie eksportu przez terminal morski. Dalsze operacje w terminalu będą prowadzone z uwzględnieniem obecnej sytuacji i niezbędnych wymogów bezpieczeństwa.
Zakłócenia: ataki dronów i cięcia produkcji
Terminal CPC wstrzymał pracę po tym, jak ataki dronów uderzyły w cywilne tankowce ładujące ropę w pobliżu Noworosyjska. Wśród uszkodzonych jednostek znalazły się ASIA, NISSOS IOS oraz NELSA, przy czym ta ostatnia została trafiona podczas postoju w obiekcie załadunkowym CPC. Rosja przypisała ataki Ukrainie, Kijów nie skomentował tych doniesień publicznie. Kazachstan potępił ataki, stwierdzając, że statki prowadziły legalną działalność handlową, a uderzenia w nie zagrażają międzynarodowemu bezpieczeństwu energetycznemu. Rurociąg ma około 1510 km długości, przesyła około 80% kazachskiego eksportu ropy i odpowiada za blisko 2% światowej podaży surowca.
- Ataki dronów uderzyły w tankowce ASIA, NISSOS IOS i NELSA w pobliżu Noworosyjska; CPC wstrzymuje odbiór ropy.
- Kazachstan ogranicza dzienną produkcję do 1,63 mln baryłek z lipcowej średniej 2,07 mln w związku z zapełnieniem magazynów.
- Ministerstwo Energii ogłasza wznowienie pracy; tankowce SEAMAJESTY i MILOS ładują ropę z Tengizu w dwóch punktach cumowniczych.
Aby uniknąć przepełnienia magazynów w obliczu ograniczonego odbioru, Kazachstan ograniczył wydobycie. Dzienna produkcja spadła w środę do 1,63 mln baryłek z lipcowej średniej wynoszącej 2,07 mln baryłek, przy czym pole Tengiz, zarządzane przez Chevron, ucierpiało najbardziej. Niektóre źródła branżowe cytowane przez Reuters szacują, że produkcja spadła z około 2,16 mln baryłek dziennie w czerwcu do blisko 1 mln baryłek.
Znaczenie kazachskiej ropy dla Rumunii
Rumunia polega na Kazachstanie w ponad 60% swojego importu ropy, co czyni trasę CPC kluczową dla jej rafinerii. Rafineria Petromidia, należąca do Rompetrol (spółki zależnej kazachskiego koncernu KazMunayGas), pozyskuje 80% surowca z Kazachstanu. Rafineria Petrobrazi należąca do OMV Petrom również pracuje głównie na kazachskiej ropie. Podczas zawieszenia dostaw rumuńscy urzędnicy próbowali ocenić skutki sytuacji. Tymczasowy premier Ilie Bolojan oświadczył, że rząd nie spodziewa się problemów z dostawami, ale ostrzegł, że produkcja benzyny może spaść nawet o 15%, jeśli eksport nie zostanie wznowiony.
Dla Rumunii dostęp do kazachskiej ropy jest istotny. Obecnie prowadzimy rozmowy z innymi krajami w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na Morzu Czarnym, co pozwoli na powrót do poprzedniego wolumenu dostaw.
Ceny paliw i reakcja dyplomatyczna
Wstrzymanie dostaw nastąpiło w czasie rosnących cen paliw w Rumunii. Olej napędowy był zaledwie 2 bani poniżej progu 10 lei za litr, a benzyna kosztowała w większości stacji ponad 9 lei za litr. Tymczasowa minister spraw zagranicznych Oana Țoiu powiedziała Digi24, że zawieszenie było tymczasowe do czasu przywrócenia warunków bezpieczeństwa, a cięcie produkcji było środkiem technicznym zapobiegającym przepełnieniu magazynów. Zaznaczyła, że Rumunia wysłała ambasadora na rozmowy z kazachskim MSZ i resortami branżowymi, a sprawa jest podnoszona również na szczeblu europejskim, ponieważ 80% eksportu Kazachstanu przechodzi przez rurociąg czarnomorski.
Kolejne kroki
Po wznowieniu załadunku przy dwóch bojach cumowniczych Kazachstan może rozpocząć przywracanie wolumenów produkcji, choć pełny powrót do poziomów sprzed zakłóceń może zająć czas. Ministerstwo Energii ostrzegło, że operacje będą stale weryfikowane pod kątem sytuacji bezpieczeństwa. Stabilność Morza Czarnego pozostaje pod lupą, ponieważ aktywność dronów w tym rejonie dotknęła w ostatnich tygodniach blisko 200 jednostek, co potęguje niepokój na międzynarodowym rynku energii, już wcześniej wzburzonym przez konflikt w Iranie i zakłócenia dostaw z Zatoki Perskiej.


