
Dwóch obywateli Francji zginęło w katastrofie małego samolotu koło Al-Husajmy w Maroku po nagłej utracie wysokości
Mały samolot rozbił się wkrótce po starcie w pobliżu Al-Husajmy w Maroku w niedzielę, zabijając dwóch obywateli Francji na pokładzie. Maszyna leciała z Montpellier we Francji do Tit Mellil w Maroku z planowanym postojem na lotnisku Cherif Al Idrissi.
Katastrofa
W niedzielę, 21 czerwca, mały samolot rozbił się wkrótce po starcie z lotniska Cherif Al Idrissi koło Al-Husajmy, nadmorskiego miasta w północnym Maroku. Maszyna doznała – jak opisał marokański portal Le360 – „nagłej utraty wysokości tuż po starcie”. Do katastrofy doszło w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska, a obie osoby na pokładzie zginęły na miejscu.
nagła utrata wysokości tuż po starcie
Lot
Samolot wykonywał prywatny lot z Montpellier w południowej Francji do Tit Mellil w zachodnim Maroku. Miał zaplanowany postój w celu tankowania na lotnisku Cherif Al Idrissi, zanim kontynuowałby podróż do miejsca docelowego. Maszyna rozbiła się chwilę po starcie do drugiego etapu podróży. Trasa lotu wiodła nad Morzem Śródziemnym – typowa trasa dla małych samolotów podróżujących między Europą a Afryką Północną.
Ofiary i reakcje
Dwoma osobami na pokładzie byli pilot i pasażerka, oboje obywatele Francji. Źródło bliskie śledztwu potwierdziło ich obywatelstwo agencji Agence France-Presse. Dziennik Ouest France podał, że pasażerka była kobietą. Ofiary zostały pilnie przewiezione do Szpitala Prowincjonalnego im. Mohammeda VI w Al-Husajmie, gdzie personel medyczny stwierdził ich zgon po przybyciu.
Ofiary zostały pilnie przewiezione do Szpitala Prowincjonalnego im. Mohammeda VI w Al-Husajmie, gdzie stwierdzono ich zgon po przybyciu.
Nie ujawniono nazwisk, a władze nie podały dalszych szczegółów na temat tożsamości zmarłych. Francuscy urzędnicy konsularni w Maroku zostali powiadomieni i pomagają w sprawie.
Śledztwo
Szczątki samolotu są obecnie poddawane szczegółowym badaniom technicznym, podał Le360. Śledczy pracują nad ustaleniem przyczyny nagłej utraty wysokości. Trasa lotu, dokumentacja techniczna maszyny oraz warunki pogodowe w momencie wypadku będą prawdopodobnie drobiazgowo analizowane. Marokańskie władze lotnicze prowadzą śledztwo, przy wsparciu francuskich ekspertów.
O katastrofie jako pierwszy poinformował Le360, a następnie potwierdziły francuskie dzienniki Le Figaro oraz Ouest France, a także rumuńska agencja Mediafax. Zdarzenie zwróciło uwagę na bezpieczeństwo operacji małych samolotów w regionie, choć takie wypadki są stosunkowo rzadkie.

