
Komisje wyborcze w Dolnej Saksonii wykluczają co najmniej czterech kandydatów AfD z powodu wątpliwości co do lojalności wobec konstytucji
Co najmniej czterech kandydatów AfD nie wystartuje w wyborach lokalnych w Dolnej Saksonii 13 września, ponieważ komisje wyborcze zakwestionowały ich lojalność wobec konstytucji. Decyzje, podjęte na podstawie przepisów stanowych umożliwiających konsultacje z urzędem ochrony konstytucji, wywołały debatę prawną na temat granic weryfikacji kandydatów.
Decyzje komisji wyborczych
Lokalne komisje wyborcze w Dolnej Saksonii wykluczyły co najmniej czterech kandydatów AfD z wyborów komunalnych zaplanowanych na 13 września, powołując się na wątpliwości co do ich lojalności wobec demokratycznego porządku podstawowego. Ustawowy termin zatwierdzania kandydatur upłynął w czwartek, 30 lipca. Wśród odrzuconych jest Stephan Bothe, zastępca przewodniczącego AfD w landzie, którego kandydaturę na starostę powiatu komisja w Lüneburgu odrzuciła stosunkiem głosów 6 do 1. Komisja oparła się na opinii ministerstwa spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii, która odnosiła się do antyimigracyjnych wpisów Bothego w mediach społecznościowych oraz jego roli jako czołowej postaci w organizacji, którą Urząd Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) klasyfikuje jako „istotny obiekt obserwacji”.
W Wilhelmshaven komisja wyborcza jednogłośnie wykluczyła z wyścigu o fotel burmistrza posła do parlamentu krajowego Thorstena Moriße. Miejski urzędnik wyborczy uzyskał opinię MSW, z której wynikało, że nie można zagwarantować lojalności konstytucyjnej Moriße jako urzędnika państwowego. Niezależny kandydat Eugen Nazarenus został również jednogłośnie wykluczony w Weener z powodu powiązań ze środowiskiem „Reichsbürger”; w mediach społecznościowych kwestionował on istnienie Republiki Federalnej. Komisja postąpiła wbrew zaleceniu władz powiatu Leer, które uznały dowody za niewystarczające.
Inni kandydaci zatwierdzeni
Nie wszyscy kandydaci AfD zostali zablokowani. Adrian Maxhuni został zatwierdzony do wyścigu o fotel burmistrza Bersenbrück stosunkiem głosów 4 do 2 przy jednym wstrzymującym się. Florian Meyer został dopuszczony w Fürstenau głosami 4 do 3. W Nörten-Hardenberg Reinhild Goes również została zatwierdzona po tym, jak powiat Northeim, działający jako organ nadzorczy gminy, stwierdził, że „brak wystarczających przesłanek faktycznych” świadczących o braku lojalności konstytucyjnej. Zróżnicowane wyniki odzwierciedlają niezależność każdej z lokalnych komisji.
- Thorsten Moriße (AfD) i niezależny Eugen Nazarenus wykluczeni z wyborów na burmistrza w Wilhelmshaven i Weener.
- Stephan Bothe (AfD) wykluczony z wyborów na starostę powiatu w Lüneburgu; Adrian Maxhuni, Florian Meyer i Reinhild Goes (wszyscy z AfD) zatwierdzeni.
- Upływa ustawowy termin zatwierdzania kandydatur.
- Wybory lokalne w Dolnej Saksonii.
Podstawa prawna i kontrowersje
Weryfikacja opiera się na zasadzie, że burmistrzowie i starostowie po wyborze stają się tymczasowymi urzędnikami państwowymi i muszą gwarantować, że zawsze będą stać na straży demokratycznego porządku podstawowego. Ministerstwo spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii podkreśla, że sama kontrola lojalności nie jest nowością; nowością jest to, że komisje wyborcze mogą teraz uzyskiwać informacje od Urzędu Ochrony Konstytucji. Nie odbywa się to automatycznie. AfD w Dolnej Saksonii jest klasyfikowana przez krajowy wywiad jako podejrzany przypadek ekstremizmu prawicowego.
Reakcja AfD
Stephan Bothe odrzucił decyzję i oskarżył władze o wykluczenie motywowane politycznie.
Na podstawie dokumentów widać, że nawet nie sprawdzono, czy rzeczywiście szanuję konstytucję. Sprawdzano natomiast, czy jako rzecznik ds. polityki wewnętrznej podobam się rządowi.
Dodał, że AfD stoi „bez zastrzeżeń na gruncie Ustawy Zasadniczej” i nazwał proces „tylnymi drzwiami do zakazu wprowadzanego przez władze i komisje wyborcze. Nie zaakceptujemy tego”. Thorsten Moriße zapowiedział, że zaskarży swoje wykluczenie.
Podzieleni eksperci prawni
Eksperci prawa konstytucyjnego ostro spierają się co do tych regulacji. Hans Michael Heinig z Uniwersytetu w Getyndze uważa, że wymóg ten jest konstytucyjnie uzasadniony.
Nie chcemy wrogów konstytucji w służbie publicznej.
Argumentuje on, że komisje wyborcze muszą wykluczać takie osoby lub zapobiegać ich późniejszemu mianowaniu. Sama przynależność partyjna to za mało, twierdzi, ale członkostwo w potwierdzonej partii ekstremistycznej może być częścią ogólnej oceny obok dodatkowych obciążających dowodów, takich jak powtarzające się mizantropijne wypowiedzi.
Volker Boehme-Neßler z Uniwersytetu w Oldenburgu nazywa zasadę z Dolnej Saksonii „ciałem obcym” w prawie wyborczym i uważa ją za niekonstytucyjną. Jego zdaniem każdy kandydat powinien mieć prawo startu; lojalność konstytucyjna powinna być badana dopiero przed mianowaniem na urzędnika. Twierdzi również, że klasyfikacja przez Urząd Ochrony Konstytucji nie ma skutków prawnych na zewnątrz, a nawet pełnienie eksponowanych funkcji partyjnych nie jest wystarczającym powodem do wykluczenia. Liczyć powinny się tylko konkretne wypowiedzi i działania przeciwko godności ludzkiej, prawom podstawowym, praworządności lub demokracji.
Co dalej
Wykluczeni kandydaci mogą zasadniczo zaskarżyć decyzje dopiero po wyborach w drodze procedury weryfikacji wyborczej. Heinig twierdzi, że pilne postępowania sądowe są obiecujące tylko w przypadkach oczywiście bezprawnych lub nadużyć, a progi są wysokie. Boehme-Neßler ma nadzieję na wczesną interwencję sądową, ostrzegając, że w przeciwnym razie mogą pojawić się wątpliwości co do wolnych i poprawnych wyborów. Wybory lokalne zaplanowano na 13 września.


