
Iraola broni Wirtza i Barcoli przed meczem Liverpoolu z LASK w Lidze Mistrzów
W środę, 14 października, Liverpool zmierzy się w Linz z LASK bez trzech swoich najskuteczniejszych zawodników. Trener Andoni Iraola broni Floriana Wirtza i Bradleya Barcoli przed krytyką dotyczącą ich formy oraz wysokich kwot transferowych.
Trzech napastników poza składem na mecz w Linz
Liverpool zagra w środę, 14 października, w Austrii z LASK w ramach Ligi Mistrzów. Początek spotkania o godz. 18:45. Trener Andoni Iraola ponownie nie będzie mógł skorzystać z usług Alexandra Isaka, Cody'ego Gakpo i Dominika Szoboszlaia, czyli trzech najlepszych strzelców klubu w tym sezonie. Wszyscy trzej zawodnicy zmagają się z drobnymi urazami odniesionymi podczas zgrupowań reprezentacji. Iraola przyznał, że nie wie, kiedy będą gotowi do gry. Nie ma również pewności, czy trio będzie dostępne na kolejne trzy mecze przeciwko Brentford, Villarrealowi i Brighton. Iraola potwierdził, że prawdopodobnie dokona zmian w składzie na mecz w Linz, ponieważ kilku zawodników odniosło kontuzje w przegranym spotkaniu z Manchesterem City.
Presja na Wirtza i Barcolę
Iraola podkreślił, że ufa Florianowi Wirtzowi i Bradleyowi Barcoli w stu procentach, oczekując jednocześnie od reszty zespołu przejęcia odpowiedzialności za zdobycze bramkowe. Barcola, pozyskany z Paris Saint-Germain za 123 mln funtów, w sześciu występach dla Liverpoolu nie zdobył bramki ani nie zaliczył asysty. Miał również trudności z odzyskiwaniem piłki w strefie ataku. Wirtz, sprowadzony z Bayeru Leverkusen za 116 mln funtów, ma na koncie jedną asystę w tym sezonie i wciąż szuka swojego miejsca w zespole.
- Bradley Barcola (Liverpool)
- 123 mln GBP
- Florian Wirtz (Liverpool)
- 116 mln GBP
- Rayan Cherki (Manchester City)
- 30 mln GBP
Obaj zawodnicy wystąpili w niedzielę, 11 października, w przegranym 0:3 meczu na Anfield z Manchesterem City. Wirtz został zmieniony przez Treya Nyoni w 66. minucie, krótko po tym, jak Ryan Gravenberch otrzymał czerwoną kartkę, a Erling Haaland otworzył wynik spotkania. Iraola stwierdził, że zespół stracił gola zaraz po osłabieniu, a reakcja drużyny na czerwoną kartkę nie była wystarczająco dobra. Dodał jednak, że jest zadowolony z ducha walki, postawy i zaangażowania zawodników, w tym graczy ofensywnych. Iraola argumentował, że ocenianie tej dwójki powinno wykraczać poza statystyki goli i asyst:
Cody, Alex i Dom to nasi najlepsi strzelcy w tym sezonie, a teraz ich nie mamy.
Eksperci krytykują Wirtza
Steven Warnock, były obrońca Liverpoolu, powiedział w BBC Radio 5 Live, że Wirtz ma "ogromne umiejętności", ale znika z gry na długie fragmenty. Warnock zauważył, że Wirtz jest obecny na boisku tylko przez krótkie chwile, po czym staje się niewidoczny. Jamie Carragher stwierdził na antenie Sky Sports, że Wirtz powinien zostać odsunięty od składu – opinię tę wyraził już przed porażką z Manchesterem City.
Uważam, że musi wypaść ze składu. Mówiłem to już ostatnio i powtórzę to ponownie.
Carragher argumentował, że Liverpool ma poważny problem ze zdobywaniem bramek i stwarzaniem sytuacji, a to właśnie zadania, do których sprowadzono Wirtza. BBC odnotowało, że Wirtz strzelił siedem goli i zaliczył 11 asyst w 56 występach dla Liverpoolu. Zestawiono go z Rayanem Cherkim z Manchesteru City, kupionym z Lyonu za 30 mln funtów w czerwcu 2025 r., który w 65 występach zanotował 16 goli i 18 asyst.
Co dalej
Liverpool udaje się do Linz w środę, 14 października, z osłabioną formacją ofensywną i pod lupą w sprawie dwóch najdroższych niedawnych transferów. Iraola oczekuje od Wirtza i Barcoli dobrych występów i zapewnia, że zna ich poziom. Trzej kontuzjowani napastnicy pozostają niepewni występu w kolejnych meczach, a Iraola nie określił terminu powrotu Isaka, Gakpo ani Szoboszlaia.


