
Iran grozi śmiercią amerykańskiego żołnierza za każdego zabitego Irańczyka i odrzuca zawieszenie broni w sprawie Cieśniny Ormuz
Najwyższe dowództwo wojskowe w Teheranie zapowiedziało, że za każdego zabitego Irańczyka zginie jeden amerykański żołnierz. W tym samym czasie siły USA kontynuowały naloty przez trzynastą noc z rzędu, a irański minister spraw zagranicznych oświadczył, że jakiekolwiek zawieszenie broni musi uwzględniać żądania dotyczące Cieśniny Ormuz.
Groźby i ostrzeżenia Iranu
Najwyższe połączone dowództwo wojskowe Iranu ogłosiło 24 lipca, że za każdego zabitego Irańczyka zginie jeden amerykański żołnierz, co przekazały media państwowe oraz agencja Reuters. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł obywateli państw goszczących amerykańskie wojska, aby ewakuowali się na odległość co najmniej 500 metrów od wszelkich kryjówek lub tajnych rezydencji w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa.
IRGC wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że po 40 dniach "zwycięskiej wojny" Iran zgodził się na negocjacje i podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. USA miały jednak złamać umowę od samego początku, a 12 lipca formalnie ją unieważnić i wznowić działania zbrojne. Według oświadczenia, po 13 dniach odnowionej wojny wróg nie jest w stanie zwyciężyć militarnie, dlatego ucieka się do zbrodni wojennych, atakując mosty, przystanie rybackie, łodzie cywilne, pojazdy i linie kolejowe, zabijając przy tym cywilów.
Amerykańskie naloty i odmowa zawieszenia broni
Wojsko USA kontynuowało naloty na irańskie cele przez trzynastą noc z rzędu, uderzając w nocy z 23 na 24 lipca w obiekty określane jako "irańskie cele wojskowe". Mimo trwającej kampanii Iran pozostaje nieugięty. Według doniesień, Teheran odrzucił amerykańską propozycję zawieszenia broni przekazaną za pośrednictwem premiera Iraku.
Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział w telewizji państwowej, że Teheran nie zaakceptuje zawieszenia broni, dopóki nie zostaną spełnione jego żądania dotyczące Cieśniny Ormuz. Omawiał on napięcia regionalne telefonicznie ze swoim omańskim odpowiednikiem, a do Teheranu przybyła delegacja dyplomatyczna z Omanu, aby zbadać mechanizmy zarządzania żeglugą na tym strategicznym szlaku wodnym.
Iran nie zgodzi się na zawieszenie broni, dopóki jego żądania dotyczące Cieśniny Ormuz nie zostaną spełnione.
Ścieżki dyplomatyczne
Pakistan, pod naciskiem Chin, poszukuje sposobów na wznowienie zamrożonych rozmów między USA a Iranem, poinformowały trzy pakistańskie źródła. Rozmowy sondażowe odbyły się w tym tygodniu podczas wizyty ministra spraw wewnętrznych Eskandara Momeniego w Islamabadzie, jego drugiej w ciągu 10 dni. Momeni, uważany za osobę bliską IRGC, spotkał się z przedstawicielami rządu oraz szefem armii, generałem Asimem Munirem. Źródła zastrzegły, że wciąż istnieje wiele przeszkód w powrocie do znaczącego dialogu.
Ujawnione ataki państw Zatoki
"The Wall Street Journal" poinformował, że Bahrajn i Kuwejt potajemnie wysłały myśliwce do ataku na cele wewnątrz Iranu na początku tego miesiąca, co stanowiło ich pierwszy bezpośredni odwet. Cele obejmowały instalacje wojskowe, takie jak magazyny rakiet i dronów. Według raportu, Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniły wsparcie wywiadowcze oraz osłonę obrony powietrznej dla tych operacji.
- USA formalnie unieważniają zawieszenie broni i wznawiają wojnę, według irańskiego IRGC
- Bahrajn i Kuwejt przeprowadzają tajne naloty na irańskie obiekty wojskowe przy wsparciu wywiadowczym ZEA
- Minister spraw wewnętrznych Momeni spotyka się z pakistańskimi urzędnikami i szefem armii w Islamabadzie w celu omówienia rozmów
- Iran ostrzega przed zabójstwami w stosunku 1 za 1; naloty USA trwają 13. noc; minister Araghchi odmawia zawieszenia broni bez warunków dot. Ormuz


