
Hugo Broos odchodzi z reprezentacji RPA po historycznym awansie do fazy pucharowej mundialu
74-letni belgijski szkoleniowiec ogłosił w piątek decyzję o zakończeniu kariery. Jego kadencję zwieńczył pierwszy w historii RPA awans do fazy pucharowej mistrzostw świata oraz brązowy medal Pucharu Narodów Afryki.
Koniec pewnej ery
W piątek 31 lipca Hugo Broos ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z reprezentacją RPA, kończąc tym samym pięcioletnią współpracę i przechodząc na emeryturę w wieku 74 lat. Podczas konferencji prasowej Belg wskazał na osobiste koszty pracy z dala od rodziny. "Fakt, że muszę żyć z dala od rodziny, oraz wiele chwil samotności doprowadziły do tej trudnej decyzji" – powiedział. Broos powiązał również tę decyzję z symetrią swojej kariery: jako zawodnik reprezentował Belgię na mistrzostwach świata w 1986 roku, a doprowadzenie RPA do turnieju w 2026 roku, czterdzieści lat później, uznał za naturalny punkt końcowy.
Fakt zakwalifikowania się na mistrzostwa świata, czterdzieści lat po tym, jak sam grałem w mundialu w 1986 roku w barwach Belgii, zamyka pewien etap. Dlatego zdecydowałem się nie przedłużać kontraktu.
Przełom na mundialu
Broos, zatrudniony w maju 2021 roku po tym, jak RPA nie zdołała zakwalifikować się do Pucharu Narodów Afryki, nadzorował stopniową odbudowę drużyny. Zespół zdobył brązowy medal na PNA w 2023 roku, pokonując w fazie pucharowej Maroko i Republikę Zielonego Przylądka, przegrywając w półfinale z Nigerią po rzutach karnych, a następnie wygrywając w meczu o trzecie miejsce z Demokratyczną Republiką Konga. Eliminacje do mistrzostw świata zakończyły dwudziestoletnią nieobecność drużyny w turnieju głównym – jedynym występem od 2002 roku był udział w roli gospodarza w 2010 roku.
Podczas finałów w 2026 roku w Ameryce Północnej Bafana Bafana po raz pierwszy dotarli do 1/16 finału. Zajęli drugie miejsce w grupie A, za współgospodarzami z Meksyku, po zwycięstwie 1:0 nad Koreą Południową i remisie 1:1 z Czechami. Dzięki wygranej z Koreą Południową Broos został najstarszym trenerem, który wygrał mecz w turnieju finałowym mistrzostw świata, mając 74 lata i 75 dni. Przygoda zakończyła się porażką 1:0 ze współgospodarzami z Kanady 28 czerwca. Bezpośrednio po tym meczu Broos wypowiadał się niepewnie na temat swojej przyszłości.
To nie będzie łatwa decyzja po tak udanym mundialu. Ale nie mogę teraz powiedzieć, czy kończę, czy kontynuuję pracę.
Chaotyczny lipiec
Kolejny miesiąc upłynął pod znakiem sprzecznych sygnałów. 10 lipca Południowoafrykański Związek Piłki Nożnej (SAFA) wydał oświadczenie, w którym zaprzeczył, jakoby Broos został zwolniony. 22 lipca kolejne oświadczenie zdementowało informację o złożeniu oferty przedłużenia kontraktu o rok. Sam Broos w rozmowie z belgijskimi mediami na początku lipca stwierdził, że jego odejście jest "nieodwołalne" i że może pozostać w roli pozaboiskowej; SAFA nazwała te uwagi "całkowicie fałszywymi". W obliczu tych niejasności niektóre media donosiły, że SAFA zaproponowała przedłużenie współpracy do końca Pucharu Narodów Afryki w 2027 roku, jednak Broos ostatecznie zdecydował się na emeryturę. Epizod zakończył się 31 lipca, gdy prezes SAFA Danny Jordaan podziękował belgijskiemu trenerowi za pośrednictwem mediów społecznościowych.
- Mianowany na stanowisko trenera RPA
- RPA przegrywa 1:0 z Kanadą w 1/16 finału mundialu
- Broos ogłasza przejście na emeryturę
Co dalej
Uwaga RPA przenosi się teraz na eliminacje do Pucharu Narodów Afryki 2027. Kampania rozpocznie się pod koniec września meczem u siebie z Gwineą, a w grupie znajdują się również współgospodarze Kenia i Erytrea. Broos żegna się z zawodem trenera, wyrażając wdzięczność za czas spędzony w RPA.
To były niezwykłe lata, pełne wielu punktów zwrotnych i wyjątkowych doświadczeń. Ludzie, których nie znałem, stali się przyjaciółmi na całe życie. W ciągu trzydziestu lat kariery trenerskiej nigdy nie czułem tyle szacunku i wdzięczności. Nigdy nie zapomnę wielu z tych osób i zachowam je w sercu do końca życia.

