Bezpieczeństwo · Zamora i Bonn

Niemieccy strażacy wracają z Hiszpanii po 36 godzinach: sytuacja w Kastylii i León opanowana

Liczący 50 osób oddział specjalistyczny straży pożarnej z Nadrenii Północnej-Westfalii wraca do Niemiec. Władze Hiszpanii uznały w niedzielę wieczorem, że sytuacja w regionie Kastylia i León uległa poprawie i wsparcie zewnętrzne nie jest już potrzebne.

Tekst AI na podstawie relacji N-tv, DIE WELT i Süddeutsche Zeitung. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Zamora, Bonn · Hiszpania, Niemcy
Jak do tego doszło
  1. 1.08Pierwszy zespół rozpoczyna pracę u boku hiszpańskich załóg przy pożarze w rezerwacie przyrody.
  2. 2.08Władze Hiszpanii uznają, że sytuacja się poprawiła i pomoc zewnętrzna nie jest już potrzebna.
  3. 3.08Jednostka rozpoczyna podróż powrotną do Niemiec.

Specjalistyczna jednostka straży pożarnej z niemieckiego landu Nadrenia Północna-Westfalia wraca do kraju po tym, jak władze Hiszpanii zakończyły jej misję zaledwie 36 godzin po przybyciu. Decyzja, przekazana w niedzielę wieczorem, kończy nagle operację, która rozpoczęła się od trzydniowego przejazdu konwojem na dystansie 2000 kilometrów.

Przebieg misji

Ponad 50 strażaków z Bonn, Düsseldorfu, Leverkusen, Königswinter i Ratingen dotarło w sobotę do północno-zachodniego regionu Kastylia i León, dysponując konwojem 21 pojazdów. Jednostka, określana jako moduł do walki z pożarami lasów, została skierowana na wniosek władz hiszpańskich w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. Jeden zespół rozpoczął pracę natychmiast, wspierając hiszpańskie załogi w gaszeniu pożaru na terenie rezerwatu przyrody, podczas gdy drugi zajął się organizacją zaplecza.

Warunki na miejscu

Frank Frenser, rzecznik straży pożarnej w Bonn, opisał krajobraz zniszczony przez wielodniowe pożary. „Wjeżdżasz na wzgórze, a za nim wszystko jest spalone, czarne, jak krajobraz księżycowy” – powiedział. Głównym zadaniem jednostki było lokalizowanie i dogaszanie zarzewi ognia w glebie oraz w pniach drzew. Frenser określił tę pracę jako fizycznie wyczerpującą w temperaturach sięgających 30 stopni Celsjusza.

„Za pomocą naszych cystern dostarczamy duże ilości wody, a także przekopujemy ziemię, sprawdzamy roślinność, spalone pnie drzew i rozcinamy je.”

Frank Frenser

Podkreślił, że choć samoloty gaśnicze przyciągają uwagę opinii publicznej, pożar lasu można ugasić tylko z ziemi. Jedno pozostawione zarzewie ognia może doprowadzić do ponownego wybuchu pożaru przy podmuchu wiatru.

Zakwaterowanie i współpraca

Strażacy zostali zakwaterowani w dawnym klasztorze z salami sypialnymi, dużą kuchnią i zapleczem sanitarnym. „Mieszkamy w starym klasztorze, z dużą jadalnią, wystarczającą liczbą łóżek i węzłem sanitarnym” – powiedział Frenser. „To świetne rozwiązanie. Dzięki temu zespół logistyczny może skupić się na innych zadaniach zamiast na rozstawianiu namiotów i uruchamianiu pryszniców”. Opisał jednostkę jako dobrze zgrany zespół, który szybko nawiązał współpracę, mimo że członkowie znali się wcześniej tylko z ćwiczeń i poprzednich misji. Współpraca z lokalnymi władzami przebiegała sprawnie, a niemieckie załogi podkreślały, że uczą się od hiszpańskich kolegów, którzy zarządzają roślinnością przez cały rok i walczą z pożarami każdego lata.

„Zimą dbają o to, by roślinność była utrzymywana w stanie pozwalającym na kontrolę latem. A latem, gdy zaczynają się pożary, walczą z nimi. Dobrze jest uczyć się od nich, jak to robią.”

Frank Frenser

Wczesne odwołanie

W niedzielę wieczorem władze Hiszpanii oceniły, że sytuacja została opanowana i pomoc zewnętrzna nie jest już potrzebna. Jednostka otrzymała polecenie zakończenia działań i ma wyruszyć w drogę powrotną do Niemiec w poniedziałek rano. Odwołanie oznacza, że strażacy spędzili w drodze do strefy pożaru mniej więcej tyle samo czasu, ile pracując na miejscu.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar