
Gheorghe Hagi pozostaje na stanowisku przed meczem ze Szwecją, mimo trzech porażek Rumunii
Gheorghe Hagi potwierdził, że nie ustąpi ze stanowiska trenera reprezentacji Rumunii przed poniedziałkowym meczem z liderem grupy B4, Szwecją. Mimo trzech porażek na otwarcie rozgrywek oraz licznych kontuzji i zawieszeń w kadrze, szkoleniowiec pozostaje na stanowisku.
Presja rośnie po trzech porażkach z rzędu
Selekcjoner reprezentacji Rumunii, Gheorghe Hagi, mierzy się z rosnącą krytyką przed poniedziałkowym meczem Ligi Narodów UEFA przeciwko Szwecji na Arena Națională w Bukareszcie. Powrót Hagiego do drużyny narodowej rozpoczął się od trzech kolejnych porażek w grupie B4. Kampania rozpoczęła się 25 września od przegranej 2:1 ze Szwecją na Strawberry Arena w Solnie, po której nastąpiła domowa porażka 2:4 z Bośnią i Hercegowiną 28 września. 2 października Rumunia uległa 6:0 Polsce na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie obrońca Radu Drăgușin otrzymał czerwoną kartkę w 22. minucie. Bramki dla Polski zdobyli Robert Lewandowski (24., 47. i 86. minuta), Virgil Ghiță (samobójcza, 49. minuta), a także Piotr Zieliński i Jan Bednarek.
- Rumunia przegrywa 1:2 ze Szwecją w Solnie
- Rumunia przegrywa 2:4 z Bośnią i Hercegowiną w Bukareszcie
- Rumunia przegrywa 0:6 z Polską w Warszawie
- Rumunia podejmuje Szwecję na Arena Națională w Bukareszcie
Podczas niedzielnej konferencji prasowej Hagi odniósł się do pytań o swoją przyszłość i ewentualną rezygnację.
Bycie trenerem reprezentacji narodowej to zaszczyt. Lubię wygrywać i muszę to robić. Kiedy poczuję, że nie jestem w stanie, tak jak wtedy, gdy byłem zawodnikiem, odejdę. To kwestia honoru.
Rewanż z liderem grupy, Szwecją
Rumunia zagra ze Szwecją w poniedziałek, 5 października, o godzinie 21:45 czasu lokalnego w Bukareszcie w ramach czwartej kolejki turnieju. Szwecja obecnie prowadzi w grupie B4 z siedmioma punktami po trzech meczach. Mimo trudnego początku, Hagi podkreślił znaczenie zdobycia trzech punktów na własnym stadionie i wezwał kibiców do bycia dwunastym zawodnikiem. Szwecja przyjeżdża do Bukaresztu z własnymi problemami kadrowymi, bez siedmiu podstawowych graczy.
Stawką są trzy punkty. Wiemy, że to bardzo dobry zespół, ale gramy u siebie i ważne jest, aby wygrać. Mam nadzieję, że kibice będą dwunastym zawodnikiem i że zwyciężymy.
- Szwecja (25 września)
- 2 gole
- Bośnia i Hercegowina (28 września)
- 4 gole
- Polska (2 października)
- 6 gole
Hagi odniósł się również do problemów taktycznych wynikających z wczesnych kar dyscyplinarnych w meczu z Polską, wyrażając nadzieję, że jego zespół utrzyma pełny skład przez cały mecz.
Zawieszenia i plaga kontuzji osłabiają kadrę
Reprezentacja Rumunii przystępuje do poniedziałkowego spotkania bez kilku kluczowych zawodników z powodu zawieszeń i urazów. Obrońcy Radu Drăgușin i Virgil Ghiță opuścili zgrupowanie w sobotę, 3 października. Drăgușin jest zawieszony po bezpośredniej czerwonej kartce w Warszawie, a Ghiță jest niedostępny po otrzymaniu dwóch żółtych kartek w poprzednich meczach.
Linia ataku również zmaga się z poważnymi brakami. Napastnik Daniel Bîrligea doznał urazu mięśniowego podczas meczu z Polską i opuścił zgrupowanie po niedzielnych badaniach lekarskich. Bîrligea był jednym z trzech napastników powołanych przez Hagiego na to okno reprezentacyjne. Denis Drăguș był wykluczony z gry już w momencie przyjazdu na zgrupowanie z powodu wcześniejszej kontuzji, a Louis Munteanu doznał urazu podczas pierwszego meczu w Solnie. Po spotkaniu ze Szwecją, Rumunia zakończy kampanię w grupie B4 meczem u siebie z Polską oraz wyjazdowym starciem z Bośnią i Hercegowiną.


