
Raphaël Glucksmann wygrywa prawybory centrolewicy we Francji, zdobywając 66,1 proc. głosów
Lider ugrupowania Place Publique zdobył 66,1 proc. głosów w pierwszej turze w niedzielę 11 października. Po głosowaniu został obrzucony mąką w Paryżu i musi teraz zjednoczyć podzieloną lewicę przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku.
Wyniki prawyborów
Raphaël Glucksmann, 46-letni eurodeputowany i lider ruchu Place Publique, wygrał w niedzielę 11 października 2026 roku prawybory prezydenckie centrolewicy, zdobywając 66,1 proc. głosów w pierwszej turze. W głosowaniu wzięło udział ponad 120 tys. osób, co stanowi znacznie mniejszą liczbę niż 2,8 mln głosujących w prawyborach socjalistów w 2011 roku, wygranych przez François Hollande'a. Szef Partii Socjalistycznej Olivier Faure zajął drugie miejsce z wynikiem 14,5 proc., a Ségolène Royal uzyskała 7,6 proc. Faure, który był otwarty na sojusze z partią Francja Nieujarzmiona (LFI) Jeana-Luca Mélenchona, przyznał, że Glucksmann przekonał do siebie większość wyborców. Według raportu France 24, proces głosowania musiał zostać wydłużony o jeden dzień z powodu cyberataku.
Po ogłoszeniu wyników Glucksmann powiedział działaczom partyjnym:
Musimy się zjednoczyć, aby podjąć walkę i nie dopuścić, by trumpiści, spiskowcy, ksenofobowie i demagodzy przejęli kontrolę nad Republiką.
- Raphaël Glucksmann
- 66.1 %
- Olivier Faure
- 14.5 %
- Ségolène Royal
- 7.6 %
Atak mąką
W niedzielę wieczorem Glucksmann został obrzucony mąką, gdy wychodził z paryskiego baru, w którym świętował swoje zwycięstwo. Tożsamość sprawcy nie jest znana. W poniedziałek rano Glucksmann powiedział stacji LCI, że takie zachowanie nie robi na nim wrażenia. W wywiadzie dla France Inter stwierdził, że aktywiści LFI nękają, obrażają, obrzucają mąką lub grożą ludziom podczas jego wydarzeń i demonstracji, i wezwał Mélenchona do potępienia tych ataków. Zasugerował, że za incydentem stoją zwolennicy LFI, choć przyznał, że trudno z całą pewnością ustalić, kto rzucił torbę. Dodał, że takie zdarzenia się powtarzają, wspominając m.in. wizytę w Nancy.
- Glucksmann wygrywa pierwszą turę prawyborów centrolewicy z wynikiem 66,1 proc. głosów
- Glucksmann zostaje obrzucony mąką przy wyjściu z paryskiego baru
- Glucksmann mówi Radio France, że „bitwa się zaczyna”
Podziały na lewicy
Royal poparła Glucksmanna, choć nie bez zastrzeżeń, nazywając zwycięzcę „stażystą” i dodając, że „niestety” wygrał prawybory. Jej poparcie jest warunkowe i zależy od tego, czy pozostanie on na lewicy i nie zawrze sojuszu z centrum lub centroprawicą. Pierre Jouvet, numer dwa w Partii Socjalistycznej, zapowiedział, że cała partia będzie teraz pracować na rzecz kandydatury Glucksmanna i wyciągnął rękę do wyborców LFI oraz ekologów. Jouvet stwierdził również, że Mélenchon budzi największy sprzeciw i skazuje lewicę na izolację oraz porażkę. Hollande, który podróżuje po kraju z książką, według doniesień rozważa własny start w wyborach prezydenckich.
Kampania przed nami
W poniedziałek 12 października Glucksmann powiedział Radio France, że „bitwa się zaczyna”, dodając, że ma dość lewicy, która nie wierzy w zwycięstwo. W sondażach notuje poparcie na poziomie kilkunastu procent, ustępując Marine Le Pen, kandydatowi centroprawicy Édouardowi Philippe'owi oraz Mélenchonowi. Sondaże wskazują, że może wejść do drugiej tury 2 maja, ale przegrałby w niej z Le Pen. Trouw podaje, że pierwsza tura odbędzie się 24 kwietnia. Le Pen korzysta na rozdrobnieniu kandydatów i słabości tradycyjnych partii, podczas gdy Glucksmann musi teraz zjednoczyć lewicę, która od czasu zwycięstwa Hollande'a w 2012 roku nie weszła do drugiej tury.
