
Francuscy kandydaci na prezydenta rozpoczynają jesienną kampanię od sporów o koalicje i testów sondażowych
Francuscy kandydaci na prezydenta z prawicy, centrum i lewicy rozpoczęli 12 września 2026 r. polityczną jesień, przedstawiając konkurencyjne strategie koalicyjne w obliczu sondaży sprawdzających ich szanse wyborcze.
Konkurencyjne strategie jedności w blokach politycznych Francji
Francuscy kandydaci na prezydenta rozpoczęli 12 września 2026 r. polityczną jesień, promując odmienne definicje jedności politycznej, przy czym każdy z nich odrzucił osobiste ustępstwa. Kandydat Les Républicains Bruno Retailleau oparł swój program na bezkompromisowej prawicy, odrzucając sojusz z prezydenckim centrum, które określił jako pustkę. Retailleau skrytykował również Rassemblement National jako ugrupowanie nieprzewidywalne, a w swoich wystąpieniach atakował lidera La France Insoumise Jean-Luca Mélenchona. Tymczasem były premier Édouard Philippe opowiedział się za sojuszem wyłącznie między prawicą a centrum podczas wystąpienia na festiwalu Terres de Jim.
Gdy prawica i centrum występują razem, wygrywają. Mówię to samo w kontekście wyborów prezydenckich.
Presja sondażowa i platforma wyborcza Bruno Retailleau
Retailleau zgromadził zwolenników na swoim politycznym rozpoczęciu jesieni w Nogent-sur-Marne 12 września, mierząc się z wynikami sondaży, które pokazały, że jego początkowe poparcie na poziomie 10% spadło w trakcie lata. Badanie Elabe przeprowadzone dla BFMTV i La Tribune Dimanche umieściło Retailleau w przedziale od 6% do 9% głosów w różnych scenariuszach pierwszej tury, a w bezpośrednim starciu z Philippem wynik ten spadł do 7%. Mimo tych liczb sztabowcy kampanii odrzucili obawy dotyczące wczesnych notowań.
Kampania jeszcze się nie rozpoczęła, jesteśmy bardzo daleko od pierwszej tury.
Retailleau realizuje etapowe podejście, które opisuje jako zdobywanie kolejnych wzgórz. Jego propozycje polityczne obejmują zakończenie struktury jednolitego gimnazjum, podniesienie ustawowego wieku emerytalnego z powrotem do 62 lat po zawieszeniu poprzedniej reformy zakładającej 64 lata oraz wprowadzenie reformy konstytucyjnej, aby wyniki referendów miały pierwszeństwo przed Konstytucją. Dąży również do wyeliminowania nadrzędności prawa europejskiego nad francuskim prawem krajowym i zakończenia prawa ziemi przy nadawaniu obywatelstwa.
Centrowy pojedynek byłych premierów
W bloku centrowym dwaj byli premierzy z czasów prezydentury Emmanuela Macrona rywalizują o dominację na siedem miesięcy przed wyborami prezydenckimi. Édouard Philippe, który założył partię Horizons w 2021 r. i ogłosił swoją kandydaturę we wrześniu 2024 r., zebrał poparcie kilku ministrów, w tym Géralda Darmanina, Maud Brégeon, Naïmy Moutchou i Benjamina Haddada. Philippe dołączył do tych sojuszników 30 sierpnia na spotkaniu w Tourcoing, serwując jedzenie przy stoisku z frytkami przed kamerami mediów.
- Édouard Philippe zakłada partię polityczną Horizons
- Édouard Philippe ogłasza kandydaturę w wyborach prezydenckich w 2027 r.
- Gérald Darmanin gości Édouarda Philippe'a i ministrów rządu w Tourcoing
- Bruno Retailleau organizuje polityczne rozpoczęcie jesieni Les Républicains w Nogent-sur-Marne
Gabriel Attal kwestionuje podejście Philippe'a, argumentując, że koalicja prawicowo-centrowa jest zbyt wąska, by zapewnić zwycięstwo, i proponuje szerszy sojusz sięgający lewicy. Attal uruchomił inicjatywę 1000 bistro, aby zaangażować wyborców w lokalnych kawiarniach w całej Francji, dążąc do przeciwdziałania dynamice skrajnej prawicy na obszarach borykających się z zamykaniem firm. Sondaże pierwszej tury pokazują jednak, że Attal otrzymuje około połowy z 15-procentowego poparcia Philippe'a.
Fragmentacja lewicy i ryzyko kwalifikacji
Na lewicy były prezydent François Hollande rozpoczął polityczną jesień na Fête de la Rose w Frangy-en-Bresse, wzywając socjalistów do poszerzenia atrakcyjności poza tradycyjne struktury partyjne, jednocześnie odmawiając udziału w prawyborach partyjnych. Hollande pominął socjaldemokratę Raphaëla Glucksmanna i skrytykował propozycję Mélenchona dotyczącą anulowania długu narodowego, zauważając, że dług nie jest łatwopalny. Utrzymujący się podział na lewicy wynosi Mélenchona w sondażach do potencjalnych scenariuszy drugiej tury, co wywiera dodatkową presję wyborczą na kandydatów centrowych i konserwatywnych, którzy chcą uniknąć dogrywki między Mélenchonem a Marine Le Pen.


