Bezpieczeństwo · Mannheim

Eksplozja w kawiarni w Mannheim, jedna osoba lekko ranna, właściciel mówi o ataku

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie eksplozji, do której doszło 26 października 2026 roku w kawiarni w Mannheim. Przez drzwi lokalu wrzucono płonący przedmiot przypominający petardę. Właściciel, Francesco Silva, twierdzi, że ktoś wybił szybę i wrzucił do środka bombę.

Tekst AI na podstawie relacji Der Tagesspiegel, newsORF.at, der Standard i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Mannheim · Niemcy

Co się stało

Wczesnym rankiem w poniedziałek, 26 października 2026 roku, eksplozja zniszczyła kawiarnię w dzielnicy Neckarstadt w Mannheim, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Policja poinformowała, że jedna osoba została lekko ranna i trafiła do szpitala. Funkcjonariusze nie podali szczegółów dotyczących przyczyny ani skali zniszczeń, a policja kryminalna (Kriminalpolizei) prowadzi dochodzenie w każdym kierunku. Zapytany o szczegóły funkcjonariusz wykluczył wybuch gazu, ale przyznał, że policja nie ustaliła jeszcze, co spowodowało eksplozję.

Relacja właściciela

Właściciel, Francesco Silva, powiedział agencji dpa, że ktoś wybił okno i wrzucił do kawiarni „bombę”, określając zdarzenie mianem ataku. Nagranie z monitoringu, które widział w swoim telefonie, ma przedstawiać płonący przedmiot przypominający petardę wlatujący przez drzwi wejściowe. Osoba przebywająca w środku zauważyła go i uciekła na zaplecze, po czym nastąpił wybuch. Silva przekazał, że policja poinformowała go o zdarzeniu wczesnym rankiem i nie potrafi wyjaśnić jego tła. Dodał, że prowadzi kilka lokali, nigdy nie miał z nikim problemów i powiedział agencji dpa:

„Jestem spokojnym człowiekiem. Po prostu pracuję.”

Francesco Silva

Zniszczenia i utrudnienia

Wybuch uszkodził witrynę sklepową, a szkło rozsypało się na ulicę, podczas gdy technicy kryminalistyczni badali miejsce zdarzenia. Policja na krótko zamknęła ulicę, a ruch tramwajowy został tymczasowo wstrzymany. Na miejsce przybyła straż pożarna z powodu zadymienia. Według właściciela, w momencie eksplozji w środku sprzątał pracownik, mimo że lokal został zamknięty chwilę wcześniej. Z doniesień wynika również, że pracownik uciekł na zaplecze kawiarni i odniósł lekkie obrażenia.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Mannheim

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar