
Czwarty bieg byków San Fermín pozostawił dziewięciu rannych, gdy byki wyprzedziły woły w chaotycznym biegu przez Pampelunę
Byki Álvaro Núñeza wyprzedziły woły z zagród Santo Domingo, nadając wściekłe tempo, które spowodowało stłuczki na Estafecie i niebezpieczne zderzenie na zakręcie Mercaderes.
Byki przejmują prowadzenie
Czwarty bieg byków podczas festiwalu San Fermín 2026 w Pampelunie przybrał chaotyczny obrót w piątek rano, gdy sześć byków bojowych Álvaro Núñeza ruszyło przed wołami dzwonkowymi zaraz po opuszczeniu zagród Santo Domingo. Czarny byk objął prowadzenie, nadając zawrotne tempo, którego woły nie mogły utrzymać. Stado pokonało trasę w 2 minuty i 32 sekundy, co jest najdłuższym czasem w tym roku, wydłużonym przez marudera, który został w tyle na odcinku Telefónica. Wczesny sprint przyniósł wysokiej jakości biegi w pierwszych metrach, ale także niebezpieczne stłoczenia, gdy niedoświadczeni biegacze znaleźli się na drodze zwierząt.
Stłuczki i zderzenie na Mercaderes
Pierwszy moment prawdziwej paniki nastąpił na zakręcie Mercaderes. Dwa czarne byki prowadzące grupę nie zdołały utrzymać zakrętu i uderzyły w drewniane bariery, przyciskając trzech biegaczy do płotu. Róg jednego byka ześlizgnął się po plecach biegacza, nie powodując, jak się wydaje, rany od ukłucia. Dalej na trasie, na ulicy Estafeta, stado podzieliło się na dwie grupy, otwierając luki, które pozwoliły biegaczom sprintować przed rogami. Szybkość i gęstość tłumu wywołały masowe upadki. W połowie Estafety na ziemi utworzył się stos upadłych biegaczy, a byki ominęły go, jak opisano w jednym z raportów, z niesamowitą szlachetnością, przeskakując nad stertą zamiast przez nią przebiegać.
Upadki skupiły się w kopiec, którego byki uniknęły, przeskakując go z niesamowitą szlachetnością.
Maruder w Telefónice
Gdy stado wchodziło na odcinek Telefónica, gniady byk, który został w tyle, potknął się o kolejną stłuczkę biegaczy po lewej stronie. Zwierzę upadło wśród leżących mężczyzn, ale odzyskało równowagę i samotnie weszło na arenę, nie atakując tłumu. Chwilę wcześniej biegacz w zielonej koszulce został uwięziony między jednym z byków a barierami w pobliżu wejścia do tunelu, uderzony w plecy, ale nie ukłuty. Podzielone stado i upadły byk wydłużyły czas biegu, ale pasterze i woły zdołali skierować marudera w stronę areny bez dalszych incydentów.
Bilans medyczny: dziewięciu rannych, bez ukłuć rogami
Wstępny raport medyczny wymienił dziewięć incydentów, z których żaden nie dotyczył rogu byka. Pięciu biegaczy przewieziono do Szpitala Uniwersyteckiego w Nawarze (HUN). Wśród nich 65-letni mężczyzna z Kordoby doznał złamań żeber na arenie i pozostaje pod ostrożnym rokowaniem. 39-letni biegacz z Bizkaii był leczony z powodu wielonarządowych obrażeń i złamania kostki, którego doznał na Mercaderes. Pozostałe transporty dotyczyły stłuczeń z deformacją i bez deformacji rąk, nóg i jednej stopy. Czterech dodatkowych biegaczy zostało zbadanych na Plaza de Toros pod kątem stłuczeń szczękowo-twarzowych i czaszkowych oraz deformacji barku, a ich transport do szpitala jest nadal oceniany.
Z pięciu incydentów wymagających transportu do szpitala, jeden to stłuczenie z deformacją ramienia, a pozostałe cztery to stłuczenia rąk i nóg różnego rodzaju.
Byki i popołudniowa corrida
Stado Álvaro Núñeza, pojawiające się po raz drugi na San Fermín po debiucie w 2025 roku, liczyło sześć zwierząt o wadze od 565 do 595 kg. Największy, colorado o imieniu Gavilán, ważył 595 kg, a dołączyły do niego Billetero (czarny mulat listón), Juncoso (colorado ojo de perdiz, ta sama waga) i Gruñón (czarny listón), wszystkie po 590 kg. Lżejszą parę stanowiły kolejny Gavilán (colorado, 570 kg) i Asustado (czarny mulat chorreado, 565 kg). Byki są przeznaczone na popołudniową corridę z udziałem matadora Morante de la Puebla, którego obecność przyciągnęła zauważalny wzrost frekwencji na festiwalu. Dwóch biegaczy rannych w czwartkowym trzecim biegu pozostaje w szpitalu: 29-letni Amerykanin mieszkający w Nawarze, operowany z powodu ukłucia w lewe ramię, w stanie stabilnym, oraz drugi biegacz pod obserwacją z powodu stłuczenia czoła.
- Rakieta wystrzelona; byki i woły opuszczają zagrody Santo Domingo. Czarny byk przejmuje prowadzenie przed wołami dzwonkowymi.
- Prowadzący byk wykonuje kilka groźnych ruchów głową w stronę biegaczy po prawej stronie; inny byk ślizga się, ale odzyskuje równowagę.
- Stado rozciąga się z dużą prędkością; wielu biegaczy upada.
- Prowadzące byki uderzają w bariery, przyciskając trzech biegaczy. Róg jednego byka ześlizguje się po plecach biegacza.
- Stado dzieli się na dwie grupy. Masowe upadki tworzą kopiec, który byki przeskakują. Byk zahacza rogiem o koszulkę biegacza.
- Gniady maruder przewraca się na stłuczkę biegaczy, odzyskuje równowagę i samotnie wchodzi na arenę. Biegacz w zielonej koszulce zostaje przyciśnięty do barier.
- Ostatni byk wchodzi na Plaza de Toros. Całkowity czas biegu: 2 minuty i 32 sekundy.

