
Izraelskie naloty na Gazę: co najmniej dziewięć ofiar śmiertelnych, w tym troje dzieci, mimo obowiązującego zawieszenia broni
Izraelskie naloty na dzielnice mieszkalne w Gazie zabiły w sobotę co najmniej dziewięciu Palestyńczyków, w tym troje dzieci, mimo kruchego zawieszenia broni obowiązującego od października 2025 roku.
Sobotnie ataki
Izraelskie lotnictwo i artyleria ostrzelały w sobotę dwie dzielnice mieszkalne w Gazie, zabijając co najmniej dziewięciu Palestyńczyków i raniąc wielu innych. W dzielnicy Nasr dwa pociski trafiły w mieszkanie na drugim piętrze, niszcząc budynek i uszkadzając sąsiedni blok. Według Mohammeda Abu Selmiyi, dyrektora szpitala Shifa, zginęło pięciu członków jednej rodziny, w tym troje dzieci w wieku od 8 do 18 lat. Sześć innych osób zostało rannych, w tym czworo dzieci w wieku od 8 do 16 lat. Mahmoud Bassal, rzecznik Obrony Cywilnej Gazy, przekazał agencji AFP, że jedynym ocalałym z rodziny jest dziecko, którego w momencie ataku nie było w mieszkaniu.
Jedynym ocalałym z rodziny jest dziecko, którego w momencie ataku nie było w domu.
W dzielnicy Zeitoun izraelski atak na grupę cywilów zabił cztery osoby, a jedną ciężko ranił. Kilka godzin później Bassal poinformował, że izraelski ostrzał artyleryjski uderzył w namiot, w którym schronili się przesiedleńcy w tej samej dzielnicy, zabijając jedną kobietę, raniąc kilka osób i pozostawiając trzy zaginione. W ciągu dnia w innych częściach Gazy odnotowano dwie kolejne ofiary śmiertelne. Izraelskie wojsko potwierdziło przeprowadzenie ataków, twierdząc, że celem była infrastruktura Hamasu oraz "terrorysta Hamasu", a skutki działań są oceniane.
- Pięciu członków rodziny zabitych, w tym troje dzieci w wieku 8-18 lat; sześciu rannych
- Cztery osoby zabite, jedna ciężko ranna w ataku na cywilów
- Jedna kobieta zabita, kilka osób rannych, trzy zaginione po ostrzale artyleryjskim namiotu przesiedleńców
- Dwie kolejne osoby zabite w innych częściach Gazy
Zawieszenie broni tylko z nazwy
Izrael i Hamas uzgodniły zawieszenie broni wynegocjowane przez USA w październiku 2025 roku, co było częścią szerszego planu przedstawionego przez prezydenta Donalda Trumpa, mającego na celu zakończenie wojny i rozpoczęcie odbudowy. Mimo porozumienia Izrael kontynuuje niemal codzienne ataki w całej enklawie, argumentując, że uderza w Hamas i innych bojowników stanowiących zagrożenie. Obie strony oskarżają się nawzajem o łamanie rozejmu. Al Jazeera podała, że Izrael rozszerzył zasięg ataków, wykraczając poza tzw. "Żółtą Linię", którą jego siły miały utrzymywać zgodnie z zawieszeniem broni. Izraelskie media podały, że wojsko kontroluje obecnie blisko 70 procent Gazy, znacznie więcej niż około połowę terytorium, którą miało zajmować.
Palestyńczycy tkwią w koszmarze, który trudno pogodzić z istnieniem rozejmu.
Rozmowy w sprawie przejścia do kolejnego etapu porozumienia utknęły w martwym punkcie, a ONZ określiła sytuację mianem koszmaru. Hani Mahmoud z Al Jazeery, relacjonujący z Gazy, stwierdził, że ekspansja "kurczy" i "fragmentuje" terytorium na mniejsze, odizolowane obszary, co bardzo utrudnia przemieszczanie się i prowadzi do "wymazania życia miejskiego".
Rosnąca liczba ofiar od października
Ministerstwo Zdrowia Gazy, będące częścią rządu kierowanego przez Hamas, ale zatrudniające specjalistów medycznych, których dane są uznawane przez ONZ za wiarygodne, podaje, że od momentu wejścia w życie zawieszenia broni zginęło co najmniej 1127 Palestyńczyków. Liczba ta obejmuje co najmniej 260 dzieci. W tym samym okresie zginęło pięciu izraelskich żołnierzy i jeden kontrahent ministerstwa obrony. Ministerstwo nie rozróżnia cywilów od bojowników, ale podaje, że kobiety i dzieci stanowią około połowy wszystkich ofiar.
- Zabici Palestyńczycy
- 1127 ofiary śmiertelne
- Zabici izraelscy żołnierze
- 5 ofiary śmiertelne
Szerszy konflikt
Obecna przemoc jest kontynuacją wojny, która rozpoczęła się 7 października 2023 roku, kiedy bojownicy pod wodzą Hamasu zaatakowali Izrael, zabijając około 1200 osób i biorąc 251 zakładników. Izraelska ofensywa odwetowa zabiła 73 250 Palestyńczyków, według danych Ministerstwa Zdrowia. Liczby te są wykorzystywane przez agencje ONZ i niezależnych ekspertów. Mieszkańcy Gazy opisali sobotni atak jako nagły i pozbawiony ostrzeżenia. Moussa Al-Aimawi, mieszkaniec Gazy, powiedział AFP, że ciała były rozrzucone wszędzie, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze.
Nagle pocisk uderzył w budynek. Nikt się tego nie spodziewał. Ciała były rozrzucone wszędzie, martwe kobiety i dzieci, a także osoby starsze.
Ekipy ratunkowe wciąż poszukiwały ofiar uwięzionych pod gruzami, a źródła medyczne ostrzegały, że liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie wzrośnie.


