Rząd · Enego

Włoski dziennikarz Adriano Cappellari podejrzany o sfingowanie zamachu i gróźb wobec siebie, premier Meloni oraz księdza

Prokuratorzy zarzucają Adriano Cappellariemu, że na kilka tygodni przed wybuchem w jego domu w Enego potajemnie kupił butle z gazem i alkohol, a następnie oskarżył lokalnych mieszkańców o atak, który wywołał falę solidarności ze strony premier Giorgii Meloni.

Tekst AI na podstawie relacji Fanpage, ANSA.it, lastampa.it i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Enego · Włochy
Jak do tego doszło
  1. 30 maja 2026, 23:28Monitoring rejestruje zamaskowaną osobę umieszczającą kopertę i pakunek zapalający przy bramie Cappellariego; płomienie uszkadzają ogrodzenie, okna i pobliskie budynki
  2. 30 maja 2026, 23:35Cappellari nagrany przez własne kamery podczas gaszenia pożaru
  3. 29 lipca 2026Karabinierzy przeszukują dom Cappellariego; prokuratura w Vicenzy wszczyna śledztwo w sprawie podpalenia, zniesławienia, symulowania przestępstwa, wywołania alarmu i oszustwa

Oskarżenia

Trzydziestoletni lokalny reporter jest objęty śledztwem w sprawie sfingowania majowego podpalenia własnego domu oraz wielomiesięcznego fabrykowania gróźb śmierci, poinformowała w środę prokuratura w Vicenzy. Adriano Cappellari, współpracownik tygodnika L'Altopiano, jest formalnie podejrzany o podpalenie, zniesławienie, symulowanie przestępstwa, wywołanie fałszywego alarmu oraz oszustwo na szkodę instytucji publicznej. Karabinierzy z Bassano del Grappa przeszukali jego dom, zabezpieczając przedmioty osobiste i urządzenia elektroniczne.

Noc pożaru

Do zdarzenia doszło około godziny 23:28 w dniu 30 maja przed domem rodziny Cappellarich w Enego, małym mieście w prowincji Vicenza. Płomienie uszkodziły ogrodzenie, wybiły szyby i objęły sąsiednie budynki. Nagrania z monitoringu pokazały osobę w dresie z zakrytą twarzą, która wrzuciła kopertę przez bramę i umieściła przy wejściu kartonowy pakunek zawierający butle kempingowe, pojemniki ze skażonym alkoholem oraz fajerwerki. Według oświadczenia prokuratury, sam Cappellari filmował końcowe momenty pożaru z tyłu domu, a nagrania zarejestrowały go wracającego do domu o 23:11 oraz ponownie o 23:35.

„Wzrost młodego mężczyzny jest zgodny ze wzrostem zamaskowanej osoby nagranej przez kamery w momencie wrzucenia koperty i uruchomienia butli z gazem.”

Lino Giorgio Bruno

Ślad zakupów i cyfrowy dowód

Karabinierzy prześledzili zakup czterech kartuszy butanowo-propanowych dokonany online 25 kwietnia oraz sześciu butelek alkoholu etylowego zamówionych 29 kwietnia, które dostarczono 4 maja. Śledczy ustalili, że za wszystkie produkty zapłacono kartą kredytową zarejestrowaną na Cappellariego, przy użyciu powiązanego z nim numeru telefonu. Specjaliści kryminalistyczni RIS oszacowali wzrost podejrzanego na przedział od 1,69 m do 1,75 m, co odpowiada posturze Cappellariego. Prokuratura zaznaczyła, że jedyne dostawy tych konkretnych produktów do Enego pokrywały się z zakupami dokonanymi przez samego dziennikarza.

Miesiące rzekomych gróźb i środki bezpieczeństwa

Cappellari zgłaszał serię gróźb w listach otrzymywanych między listopadem 2025 a lutym 2026 roku. Anonimowa korespondencja zawierała groźby śmierci oraz zdjęcia Cappellariego, premier Giorgii Meloni i księdza antymafijnego don Maurizio Patriciello, na których twarze były zakreślone na czerwono i oznaczone znakiem „X”. W jednej z kopert znajdowały się trzy naboje kalibru.22. Po tych zgłoszeniach władze początkowo przydzieliły Cappellariemu patrol radiowy, a później zapewniły dedykowaną ochronę karabinierów z oficjalnym pojazdem i personelem eskortującym.

Zwrot w śledztwie

Cappellari początkowo kierował podejrzenia na osoby mieszkające w Enego i sąsiednich gminach, a karabinierzy sprawdzali jedną z osób pod kątem nagrań z monitoringu. Jednak podobieństwa między majowym atakiem a wcześniejszymi groźbami, w połączeniu ze śladami zakupów internetowych, skierowały śledztwo na samego Cappellariego. Prokuratorzy twierdzą, że koperty, zdjęcia i ładunek wybuchowy były jego własnym dziełem. Przeszukanie przeprowadzone przez karabinierów 29 lipca jest pierwszym formalnym krokiem procesowym przeciwko niemu.

Reakcje i dalsze kroki

Cappellari nie skomentował publicznie sprawy od czasu przeszukania. Wcześniej, po wybuchu z 30 maja, powiedział dziennikowi Il Giornale di Vicenza, że jest „wstrząśnięty” i że „ktoś ewidentnie mnie obserwował”. Don Patriciello, wypowiadając się dla agencji Adnkronos po pożarze, stwierdził, że list, który otrzymał w lutym, był identyczny z tym, który otrzymał Cappellari, co sugeruje, że za oboma zdarzeniami stoi „ta sama ręka”. Kancelaria premier Meloni określiła atak jako „niedopuszczalny zamach na wolność prasy”. Prokuratura w Vicenzy nie wyznaczyła jeszcze daty rozprawy wstępnej.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar