
Robert Lewandowski strzela dwa gole w debiucie na Soldier Field, Chicago Fire wygrywa z Charlotte FC 2:1
Polski napastnik Robert Lewandowski zdobył swoje pierwsze dwie bramki dla Chicago Fire w sobotnim meczu na Soldier Field, zapewniając drużynie zwycięstwo 2:1 nad Charlotte FC i kończąc serię dwóch porażek.
Debiut na własnym stadionie po trudnym początku
Pierwsze dwa występy Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire zakończyły się bez gola i punktów. Jego debiut, pierwotnie zaplanowany wcześniej, został przełożony z powodu silnego zanieczyszczenia powietrza dymem z kanadyjskich pożarów lasów. Gdy w końcu wybiegł na boisko, Fire przegrali 3:2 na wyjeździe z Interem Miami oraz 3:1 z New York City FC. W tych meczach Lewandowski rozegrał 63 minuty, a następnie wszedł z ławki w przerwie, oddając łącznie trzy strzały przy wskaźniku goli oczekiwanych na poziomie 0,52. Sobotnie spotkanie z Charlotte FC było jego pierwszą szansą na grę na Soldier Field. Choć stadion nie był wyprzedany, trybuny wypełnili kibice w polskich barwach oraz w koszulkach z jego nazwiskiem.
Przebieg meczu
Charlotte objęło prowadzenie w 18. minucie, gdy hiszpański skrzydłowy Pep Biel ściął do środka, wymienił podania z Idanem Toklomatim i pokonał bramkarza Chrisa Brady'ego strzałem z ostrego kąta. Prowadzenie gości trwało zaledwie dwie minuty. Długą piłkę w pole karne zgrał głową Philip Zinckernagel, a Lewandowski uderzył precyzyjnie prawą nogą zza pola karnego, pokonując Kristijana Kahlinę przy bliższym słupku. Polski napastnik rozstrzygnął losy spotkania w 68. minucie, wykorzystując podanie prostopadłe od Robina Loda, utrzymując się przy piłce mimo nacisku obrońcy i wykańczając akcję w sytuacji sam na sam. Rozegrał pełne 90 minut, otrzymał żółtą kartkę za zagranie ręką tuż przed końcowym gwizdkiem i został wybrany zawodnikiem meczu. Po spotkaniu uściskał trenera Gregga Berhaltera, który świętował swoje 53. urodziny.
- Pep Biel strzela dla Charlotte FC (0:1)
- Lewandowski wyrównuje strzałem zza pola karnego (1:1)
- Lewandowski strzela zwycięskiego gola po podaniu Robina Loda (2:1)
- Lewandowski otrzymuje żółtą kartkę za zagranie ręką
- Lewandowski wybrany zawodnikiem meczu
Reakcje i wyróżnienia
Oficjalne konto klubu na platformie X podsumowało wieczór grą słów nawiązującą do nazwiska zawodnika. Associated Press odnotowało, że strzelił dwa gole w swoim domowym debiucie i poprowadził Fire do zwycięstwa. Strona internetowa MLS nazwała go polską legendą i stwierdziła, że rozpalił ogień w drużynie. Serwis statystyczny Sofascore przyznał mu notę 9,6 na 10, podkreślając, że wygrał 8 z 12 pojedynków, 3 z 4 starć w powietrzu i zdobywał średnio bramkę co 98,5 minuty w swoich pierwszych trzech występach w MLS.
Hej, dlatego właśnie nazywają go Robert LewanGOALski!
Lewandowski strzelił dwa gole w swoim debiucie na własnym stadionie i poprowadził Fire do zwycięstwa nad Charlotte FC.
Robert Lewandowski rozpala ogień. Polska legenda zdobyła swoje pierwsze dwa gole w MLS w wygranym 2:1 meczu z Charlotte FC.
Tabela i klasyfikacja strzelców
Zwycięstwo, dziewiąte w tym sezonie dla Chicago, pozwoliło drużynie awansować na czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z dorobkiem 29 punktów w 17 meczach, tracąc jeden punkt do New England Revolution. Konferencję prowadzi Nashville SC z 40 punktami, przed Interem Miami z 38 punktami. Dublet Lewandowskiego oznacza, że ma on na koncie dwa gole w obecnych rozgrywkach, co daje mu miejsce w okolicach 96. pozycji w klasyfikacji strzelców ligi. Pierwsze trzy miejsca dzielą Petar Musa, Hugo Cuypers i Nicolas Fernandez z 13 bramkami, a Lionel Messi zajmuje czwartą lokatę z 12 trafieniami.
- Petar Musa
- 13 gole
- Hugo Cuypers
- 13 gole
- Nicolas Fernandez
- 13 gole
- Lionel Messi
- 12 gole
- Kevin Denkey
- 11 gole
- Tai Baribo
- 11 gole
- Martin Ojeda
- 11 gole
- Sam Surridge
- 11 gole
- Marcus Ingvartsen
- 11 gole
- Preston Judd
- 11 gole
Co dalej
Do końca sezonu zasadniczego Chicago Fire pozostało 11 meczów przed fazą play-off. Kolejne spotkanie w MLS rozegrają u siebie z Portland Timbers 16 sierpnia, choć jeden z raportów wskazywał na 17 sierpnia. Wcześniej drużynę czekają trzy mecze w ramach Leagues Cup, w tym spotkanie z meksykańskim klubem Nexaca.

