Pożar magazynu przy via Brin w Neapolu, gęsty dym nad miastem
Strażacy walczyli z ogniem przy użyciu czterech zastępów, trzech cystern z wodą i dwóch drabin mechanicznych po tym, jak pożar rozprzestrzenił się z parkingu na magazyn w piątek, 16 października.
Jak wybuchł i rozprzestrzenił się pożar
Duży pożar wybuchł w magazynie przy via Brin we wschodnim Neapolu w piątek, 16 października, około godziny 6:00, jak podaje Fanpage. Płomienie najpierw objęły parking King, gdzie początkowo zapaliła się zamiatarka uliczna, a następnie ogień przeniósł się na magazyn z chińskimi towarami. Źródła różnią się co do dzielnicy, wskazując na San Giovanni a Teduccio lub Gianturco. Według Fanpage pożar objął około 2000 metrów kwadratowych powierzchni, na której znajdowało się kilka magazynów z chińskim towarem. Jak podaje Rai News, opanowanie ognia było trudne, a przyczyny zdarzenia są wciąż badane.
Akcja gaśnicza i służby ratunkowe
Strażacy z komendy w Neapolu skierowali na miejsce cztery zastępy, trzy cysterny z wodą i dwie drabiny mechaniczne. Karabinierzy z Nucleo Radiomobile di Napoli zostali wezwani przez centrum operacyjne, a policja lokalna kierowała ruchem w okolicy. Prefektura uruchomiła Centro Coordinamento Soccorsi, centrum koordynacji kryzysowej. Fanpage wskazał Giuseppe Paduano jako dowódcę kierującego działaniami na miejscu. Jeden dom został ewakuowany po tym, jak wypełnił się dymem. Według karabinierów nie odnotowano żadnych obrażeń.
- Zastępy straży pożarnej
- 4
- Cysterny z wodą
- 3
- Drabiny mechaniczne
- 2
Dym i jakość powietrza
Gęsta kolumna czarnego dymu uniosła się nad miastem i była widoczna z odległości kilku kilometrów, docierając do znacznej części Zatoki Neapolitańskiej, jak podaje Fanpage. Serwis zauważył, że dym rozprzestrzenił się nad miastem w ciągu kilku minut. Wiatr przeniósł opary w stronę wybrzeża, a silny, gryzący zapach był odczuwalny w centrum Neapolu, Chiaia, Posillipo i Vomero. Regionalna agencja ochrony środowiska Arpac rozmieściła mobilne jednostki monitorujące w celu pomiaru emisji zanieczyszczeń, takich jak dioksyny i furany. Władze miasta zaapelowały do mieszkańców i osób pracujących w okolicy o unikanie dłuższego przebywania na zewnątrz, w tym na balkonach i tarasach, oraz o nieobserwowanie chmury dymu nawet z dystansu. Mieszkańcom zalecono również zamknięcie drzwi, okien i okiennic.
Co spłonęło i co pozostaje nieznane
Fanpage poinformował, na podstawie uzyskanych informacji, że strażacy potwierdzili spalenie się materiałów z tworzyw sztucznych, obuwia, kleju oraz zamiatarek należących do zewnętrznej firmy pracującej na zlecenie Asìa. Firma wywozu odpadów Asìa nie jest w żaden sposób powiązana ze zdarzeniem. W momencie ostatnich doniesień ekipy wciąż pracowały nad dogaszaniem płomieni, a śledczy nie ustalili jeszcze przyczyny pożaru. Wyniki monitoringu Arpac nie zostały jeszcze podane w źródłach. Władze miasta określiły swoje zalecenia jako środki ostrożności, które mają obowiązywać do czasu zakończenia sytuacji kryzysowej.