W skrócie
Zgromadzenie Ogólne przegłosowało stosunkiem 144 do 10 przy 13 wstrzymujących się przyznanie Volkerowi Türkowi drugiej czteroletniej kadencji rozpoczynającej się 12 października.
Ambasador Jeff Bartos ostrzegł Zgromadzenie, że Stany Zjednoczone natychmiast ponownie ocenią swoje zaangażowanie, uczestnictwo i finansowanie, jeśli będą tolerowane nadużycia proceduralne.
Zgromadzenie odrzuciło rosyjską kontrpropozycję przedłużenia mandatu Türka tylko do 31 grudnia oraz wniosek USA o odroczenie głosowania.
Izraelskie MSZ stwierdziło, że biuro Türka zdradziło neutralność ONZ, podczas gdy Türk wielokrotnie krytykował postępowanie Izraela w Strefie Gazy i na okupowanych terytoriach palestyńskich.

Głosowanie
Zgromadzenie Ogólne ONZ w piątek zdecydowaną większością głosów przedłużyło mandat Volkera Türka na stanowisku Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka o kolejne cztery lata, począwszy od 12 października. Ostateczny wynik to 144 głosy za, 10 przeciw i 13 wstrzymujących się. Przeciwko głosowały Stany Zjednoczone, Izrael, Rosja, Burkina Faso, Argentyna, Mali, Niger, Nikaragua, Trynidad i Tobago oraz Korea Północna. Przed głosowaniem głównym odrzucono rosyjską propozycję przedłużenia kadencji Türka jedynie o około dwa miesiące, do 31 grudnia. Zgromadzenie odrzuciło również wniosek Stanów Zjednoczonych o odroczenie głosowania.
- Za
- 144
- Przeciw
- 10
- Wstrzymali się
- 13
Dane z tekstu artykułu
Sprzeciw i ostrzeżenia USA
Przedstawiciel USA ds. zarządzania i reform ONZ, Jeff Bartos, skrytykował przedłużenie kadencji zarówno z powodów proceduralnych, jak i merytorycznych. Zarzucił sekretarzowi generalnemu António Guterresowi pośpiech w procesie wyboru. Przed głosowaniem Bartos wystosował bezpośrednie ostrzeżenie, stwierdzając, że tolerowanie nadużyć proceduralnych i tajnych negocjacji będzie miało konsekwencje.
„Nie miejcie złudzeń, jeśli to Zgromadzenie będzie tolerować nadużycia proceduralne, tajne negocjacje i niewłaściwe wykorzystywanie urzędów w ramach ONZ, będą tego konsekwencje. Stany Zjednoczone natychmiast ponownie ocenią swoje zaangażowanie, uczestnictwo i finansowanie.”
Bartos dodał, że system praw człowieka ONZ od dziesięcioleci traci wiarygodność, a piątkowe głosowanie było ostatecznym ciosem. Stany Zjednoczone pozostają głównym sojusznikiem Izraela i dostawcą broni dla tego kraju.
Zastrzeżenia Izraela i dorobek Türka
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela skrytykowało dorobek Türka przed głosowaniem, twierdząc, że pod jego kierownictwem Biuro Wysokiego Komisarza „wymazało okrucieństwa z 7 października, niewłaściwie wykorzystywało fundusze i zdradziło neutralność ONZ na rzecz skorumpowanego radykalizmu politycznego”. Türk wielokrotnie krytykował działania Izraela w Strefie Gazy i w całym regionie, wzywając kraj do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego. Krytykował również brak odpowiedzialności za naruszenia praw człowieka na okupowanych terytoriach palestyńskich. Izrael jest oskarżany przez wiodące organizacje praw człowieka i ekspertów ONZ o prowadzenie ludobójstwa w Strefie Gazy.
Wsparcie i reakcje
Delegacja Unii Europejskiej przy ONZ z zadowoleniem przyjęła ponowny wybór Türka, deklarując gotowość do współpracy z jego biurem w celu „promowania i ochrony praw człowieka na całym świecie”. Sam Türk odpowiedział krótkim oświadczeniem w mediach społecznościowych.
„Prawa człowieka są antidotum na dzisiejszą burzliwość i defetyzm. Dam z siebie wszystko dla praw każdego człowieka, wszędzie.”
Z wykształcenia prawnik, Türk niemal całą karierę zawodową spędził w systemie ONZ, w tym na stanowiskach w UNHCR. Funkcję wysokiego komisarza sprawuje od 2022 roku. Jeśli dokończy drugą kadencję, zostanie pierwszym Wysokim Komisarzem ONZ ds. Praw Człowieka, który sprawował pełną drugą kadencję od czasu utworzenia tego stanowiska w 1993 roku.
Co dalej
Sekretarz generalny Guterres, który w przeszłości blisko współpracował z Türkiem, zaproponował przedłużenie jego mandatu. Kadencja samego Guterresa wygasa w grudniu. Obecny mandat Türka miał wygasnąć w październiku, a nowe czteroletnie przedłużenie oznacza, że pozostanie on na stanowisku co najmniej do października 2030 roku. Głosowanie ujawniło głębokie podziały w Zgromadzeniu, gdzie trzech stałych członków Rady Bezpieczeństwa lub ich bliscy sojusznicy opowiedzieli się przeciwko przedłużeniu kadencji.