
- 19.10Pięciu zamaskowanych mężczyzn wchodzi do domu przez drzwi frontowe, podczas gdy rodzina je kolację
- Po włamaniuPara składa zawiadomienie w komendzie Guardia Civil w Sanlúcar la Mayor
- 20.10Sergio Rico i Alba Silva potwierdzają kradzież w programie "Vamos a ver"
Włamanie
Pięciu zamaskowanych mężczyzn włamało się do domu byłego bramkarza Sergio Rico i jego żony, influencerki Alby Silvy, w nocy 19 października, około godziny 22:00 według większości doniesień. Dom znajduje się na prywatnym osiedlu w La Juliana, w miejscowości Bollullos de la Mitación na obrzeżach Sewilli. Rodzina jadła kolację z dwójką małych dzieci i matką Alby Silvy, gdy sprawcy weszli przez drzwi frontowe, prawdopodobnie w czasie, gdy alarmy były wyłączone ze względu na wczesną porę. Napastnicy zabrali biżuterię, zegarki oraz gotówkę i splądrowali resztę domu. Rodzina uciekła do jednego z pokoi i zamknęła się w środku, jednak intruzi wyważyli drzwi.
Sprzeczne relacje
Szczegóły dotyczące użycia przemocy różnią się w zależności od źródła. Program "Vamos a ver", na który powołują się Europa Press i La Razón, podał, że napastnicy pobili i zakneblowali rodzinę. Wersja La Razón opisuje również mężczyzn jako uzbrojonych w pistolety, co według SAPO miało potwierdzić także Hola. Sergio Rico zaprzeczył w programie oraz w swoich mediach społecznościowych, jakoby doszło do pobicia lub napaści fizycznej, o czym informują EL MUNDO i Fanpage. Rozbieżności dotyczą również czasu zdarzenia: SAPO, cytując "Vamos a ver", wskazuje na godzinę 21:00, podczas gdy większość innych raportów podaje 22:00.
Zawiadomienie i śledztwo
Para złożyła zawiadomienie w komendzie Guardia Civil w Sanlúcar la Mayor, a funkcjonariusze pracują nad identyfikacją sprawców. La Razón podało, że śledczy nie wykluczają udziału zorganizowanej grupy przestępczej oraz że napastnicy nie byli Hiszpanami, choć informacja ta pochodzi z programu telewizyjnego. Hola, cytowana przez SAPO, zasugerowała, że rabunek mógł być zaplanowany ze względu na profesjonalizm sprawców, jednak nie zostało to potwierdzone. Władze miały zalecić Albie Silvie, aby nie rozmawiała z prasą w trakcie trwania śledztwa. Mimo to, zapłakana kobieta wypowiedziała się dla dziennikarza Kike Calleji. Rico, który obecnie pozostaje bez klubu po pobycie w Al Gharafa w Katarze, również wystąpił w programie, aby potwierdzić kradzież. SAPO, powołując się na Hola, przypomniało, że trzy lata wcześniej poważny wypadek z udziałem konia doprowadził do tego, że Rico przez 26 dni przebywał w śpiączce.