
Maja Chwalińska pokonuje Rebeccę Sramkovą 6:4, 6:2 w pierwszej rundzie turnieju w Singapurze
Rozstawiona z numerem piątym Maja Chwalińska pokonała w poniedziałek Rebeccę Sramkovą 6:4, 6:2 w pierwszej rundzie turnieju WTA 500 w Singapurze, odnosząc drugie zwycięstwo od czasu finału Roland Garros.
Zwycięstwo w pierwszej rundzie w Singapurze
Maja Chwalińska rozpoczęła w poniedziałek, 21 września 2026 r., zmagania w turnieju WTA 500 w Singapurze od zwycięstwa w dwóch setach nad Słowaczką Rebeccą Sramkovą. 24-letnia Polka, rozstawiona z numerem piątym i zajmująca 25. miejsce w rankingu światowym, wygrała 6:4, 6:2 w swoim pierwszym meczu drabinki głównej przeciwko 146. rakiecie świata. Pierwszy set rozstrzygnął się w czwartym gemie przy stanie 30:30, gdy Sramkova posłała smecz w siatkę i z frustracji uderzyła rakietą o kort. Chwalińska wykorzystała kolejny break point, obejmując prowadzenie 4:1 po obronie trzech szans na przełamanie w piątym gemie. Choć Sramkova odrobiła straty z 5:2 na 5:4, Chwalińska ponownie przełamała serwis w dziesiątym gemie, kończąc seta.
- Maja Chwalińska
- 25
- Ołeksandra Olijnykowa
- 47
- Rebecca Sramkova
- 146
- Vivian Wolff
- 240
Kontrolowany drugi set i reakcja publiczności
W drugim secie Chwalińska przejęła kontrolę z głębi kortu i ograniczyła liczbę niewymuszonych błędów. Po tym, jak obie zawodniczki utrzymywały serwis przez pięć pierwszych gemów, Chwalińska zdobyła przełamanie w szóstym gemie, wychodząc na prowadzenie 4:2. W secie tym Chwalińska popisała się zagraniem z rotacją wsteczną, po którym piłka wróciła na jej stronę kortu, co wywołało aplauz i skłoniło WTA do udostępnienia nagrania w mediach społecznościowych. Chwalińska zakończyła mecz kolejnym przełamaniem w ósmym gemie. Po spotkaniu zwróciła się do polskich kibiców obecnych na trybunach.
Bardzo się cieszę, że dzisiaj wygrałam. Każdy pierwszy mecz w turnieju jest bardzo trudny, więc tym bardziej cieszę się, że gram dalej.
Chwalińska podziękowała publiczności przed opuszczeniem kortu.
Zastanawiałam się, ilu polskich kibiców dzisiaj tutaj zobaczę i pomyślałam, że może dostrzegę jedną flagę na trybunach. Ale wy jesteście zawsze wszędzie i bardzo się z tego cieszę. To bardzo miłe, że dzisiaj przyszliście mnie wspierać.
Powrót po słabszym okresie
Wygrana w Singapurze była drugim zwycięstwem Chwalińskiej od czasu dotarcia do finału Roland Garros przeciwko Mirrze Andriejewej w tym sezonie. Po tamtym turnieju, w którym osiągnęła najwyższy w karierze 21. numer w rankingu światowym, Chwalińska zmagała się z trudniejszym okresem spowodowanym kontuzją. W poprzednich ośmiu meczach odniosła jedno zwycięstwo, pokonując Cristinę Bucșę w drugiej rundzie w Cincinnati, po czym odpadła w pierwszej rundzie US Open po porażce 2:6, 3:6 z Taylor Townsend. Wynik ze Sramkovą przerwał serię trzech porażek i 37-dniowe oczekiwanie na wygraną. Zwycięstwo zapewniło Chwalińskiej 59 punktów rankingowych, co podniosło jej pozycję w rankingu WTA na żywo z 25. na 24. miejsce z dorobkiem 1947 punktów, wyprzedzając Anastasiję Potapową i zbliżając ją na 176 punktów do 20. w rankingu Jasmine Paolini.
- Osiąga finał Wielkiego Szlema przeciwko Mirrze Andriejewej
- Pokonuje Cristinę Bucșę w drugiej rundzie
- Przegrywa 2:6, 3:6 z Taylor Townsend w pierwszej rundzie
- Pokonuje Rebeccę Sramkovą 6:4, 6:2 w turnieju WTA 500 w Singapurze
Nadchodzące mecze singlowe i deblowe
Chwalińska zagra w drugiej rundzie singla we wtorek ze zwyciężczynią meczu pomiędzy 47. w rankingu Ukrainką Ołeksandrą Olijnykową a 240. w rankingu Amerykanką Vivian Wolff. Oprócz singla, Chwalińska zgłosiła się do gry podwójnej w Singapurze w parze z wielokrotną mistrzynią wielkoszlemową w deblu, Czeszką Barborą Krejčíkovą. Sramkova, która dwa lata temu pomogła Słowacji dotrzeć do finału Billie Jean King Cup i 14 miesięcy wcześniej zajmowała najwyższe w karierze 33. miejsce, odpada z turnieju singlowego w pierwszej rundzie.

