
Richard Carapaz wygrywa etap na Alpe d'Huez, Tadej Pogačar pieczętuje piąte zwycięstwo w Tour de France
Richard Carapaz samotnie sięgnął po zwycięstwo na królewskim etapie Tour de France kończącym się na Alpe d'Huez, atakując 93 kilometry przed metą. W tym samym czasie Tadej Pogačar chronił trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej swojego kolegi z zespołu, Isaaca Del Toro, praktycznie zapewniając sobie piąty triumf w wyścigu.
Carapaz zdobywa królewski etap
Dwudziesty etap Tour de France, liczący 171 kilometrów z Le Bourg d'Oisans na Alpe d'Huez przy 5500 metrach przewyższenia, przyniósł dzień pełen taktycznych rozstrzygnięć i sportowego dramatyzmu. Richard Carapaz zaatakował 93 kilometry przed metą, jako pierwszy przekraczając wszystkie górskie przełęcze i odnosząc swoje drugie etapowe zwycięstwo w ciągu trzech dni po czwartkowym sukcesie w Orcières Merlette. Samotna akcja Ekwadorczyka zapewniła mu również koszulkę w grochy dla najlepszego górala wyścigu, co osiągnął już w 2024 roku.
Carapaz skorzystał na pechu Seppa Kussa, który dwukrotnie upadł na zjeździe z Col de Sarenne i stracił miejsce w czołowej grupie. Remco Evenepoel zajął drugie miejsce na etapie, tracąc 25 sekund, po tym jak ostatecznie zdołał odjechać duetowi UAE Emirates: Tadejowi Pogačarowi i Isaacowi Del Toro. Strata czasu Pogačara była jednak zamierzona. Słoweniec spędził ostatnie 60 kilometrów jako pomocnik Del Toro, dbając o to, by jego kolega z zespołu utrzymał trzeci stopień podium.
- Carapaz rozpoczyna samotny atak
- Pogačar wychodzi na prowadzenie dla Del Toro
- Kuss upada dwukrotnie, traci kontakt
- Evenepoel dystansuje Pogačara i Del Toro
- Carapaz wygrywa, Evenepoel 2., Pogačar/Del Toro 1'05" straty
Pogačar w roli ochroniarza
Obrazem dnia stał się Pogačar, który mając blisko siedem minut przewagi w klasyfikacji generalnej, kontrolował wyścig z przodu grupy. Na czoło peletonu wyszedł w pobliżu szczytu Col du Galibier, około 60 kilometrów przed metą, gdy Del Toro miał trudności z utrzymaniem tempa. Słoweniec początkowo narzucił tempo, które wydawało się sprawiać kłopoty jego koledze, ale szybko ustabilizował rytm i prowadził grupę przez około 40 kilometrów, neutralizując ataki Paula Seixasa z zespołu Decathlon.
Seixas, 19-letnie francuskie objawienie wyścigu, próbował odjechać Del Toro i przejąć zarówno trzecie miejsce, jak i białą koszulkę. Młodemu zawodnikowi zabrakło jednak sił na ostatnim podjeździe i ostatecznie został wyprzedzony przez Meksykanina, który odjechał w towarzystwie Pogačara i Evenepoela. Duet z UAE znalazł nawet czas na krótką wymianę zdań, a Pogačar skarżył się na motocykl wyścigowy, który niemal doprowadził do jego upadku na Col de Sarenne.
Evenepoel zyskuje sekundy, ale nie nagrodę
Evenepoel zaatakował na końcowym podjeździe, dystansując Pogačara i Del Toro oraz zyskując nad nimi 39 sekund. Belgijski mistrz, zajmujący drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, przekroczył linię mety 25 sekund za Carapazem. Choć jego atak zmniejszył stratę do Pogačara, nie zagroził pozycji lidera Słoweńca. Pogačar i Del Toro ukończyli etap razem, 1 minutę i 5 sekund po Carapazie, świętując gestem rogów nawiązującym do nazwiska Meksykanina.
Dla zespołu Visma-Lease a Bike etap przyniósł kolejne rozczarowanie po wcześniejszym wycofaniu się Jonasa Vingegaarda, a podwójny upadek Kussa przekreślił jego szanse na wygraną. Paul Seixas stracił prawie dwie minuty i spadł na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej za Lenny'ego Martineza, jednak jego postawa w całym Tourze zasługuje na uznanie.
Piąta korona czeka w Paryżu
Przed ostatnim, ceremonialnym etapem do Paryża, Pogačar utrzymuje przewagę 6 minut i 26 sekund nad Evenepoelem oraz 9 minut i 42 sekundy nad Del Toro. Różnice te odzwierciedlają dominację Słoweńca, który wygrał już pięć edycji wyścigu. Jego decyzja o poświęceniu możliwego zwycięstwa etapowego na rzecz bezpieczeństwa podium Del Toro przypominała postawę UAE Emirates z 2023 roku, kiedy Adam Yates zajął trzecie miejsce za Pogačarem.
Tour 2026 kończy się jutro na Polach Elizejskich, gdzie Carapaz założy koszulkę w grochy, a Pogačar zostanie oficjalnie ukoronowany na zwycięzcę po raz piąty.


