
Richard Carapaz wygrywa królewski etap Tour de France na Alpe d'Huez, Tadej Pogačar pomaga Isaacowi Del Toro utrzymać podium
Richard Carapaz odniósł swoje drugie zwycięstwo etapowe w Tour de France 2026 podczas 171-kilometrowego królewskiego odcinka w Alpach. Tadej Pogačar pełnił rolę pomocnika, aby zapewnić swojemu koledze z zespołu, Isaacowi Del Toro, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Królewski etap spełnia oczekiwania
Po 19 dniach oczekiwania Tour de France w sobotę zaoferował najbardziej wyczekiwany etap górski: 171 kilometrów z Bourg-d'Oisans na Alpe d'Huez, z przewyższeniem przekraczającym 5400 metrów na czterech kolosalnych podjazdach. Christian Prudhomme nazwał go najtrudniejszym etapem w historii wyścigu. Trasa prowadziła przez Croix-de-Fer (24 km), Col du Télégraphe, Galibier (2642 m n.p.m.), Col de Sarenne oraz finał na Alpe d'Huez, tym razem pokonywane od nowej strony. Klasyfikacja generalna została rozstrzygnięta dzień wcześniej, gdy Pogačar zapewnił sobie piąte zwycięstwo w Tourze. Sobota należała do uciekinierów, klasyfikacji górskiej oraz walki o niższe stopnie podium.
Carapaz buduje bezpieczną przewagę
Richard Carapaz zaatakował 3,5 kilometra przed szczytem Croix-de-Fer, pierwszego podjazdu dnia, i nie oglądał się za siebie. Jako pierwszy przekraczał każdy szczyt, pieczętując zdobycie koszulki w grochy już na Croix-de-Fer, gdzie zgromadził 20 punktów. Na Galibier, 12 kilometrów przed metą, Ben Healy i Carapaz zredukowali grupę ucieczkową; pięć kilometrów dalej Carapaz przyspieszył, a odpowiedzieć zdołali tylko Sepp Kuss, Jai Hindley i Riccitello. Kwartet wjechał na Galibier z przewagą blisko pięciu minut nad grupą lidera. Carapaz wygrał już etap wcześniej w tym tygodniu i był nieosiągalny w klasyfikacji górskiej, gdy wyścig dotarł do finałowego podjazdu.
- Carapaz atakuje 3,5 km przed szczytem, zdobywa 20 punktów do klasyfikacji górskiej.
- Carapaz zdobywa kolejne punkty; 15-osobowa ucieczka utrzymuje dużą przewagę.
- Carapaz atakuje ponownie 5 km przed metą. Kuss, Hindley i Riccitello gonią i dołączają. Kwartet wjeżdża na szczyt z blisko 5-minutową przewagą.
- Kuss atakuje samotnie, buduje 20-sekundową przewagę, a następnie dwukrotnie upada na zjeździe. Carapaz go wyprzedza.
- Carapaz wygrywa samotnie. Pogačar eskortuje Del Toro do mety, podczas gdy Evenepoel atakuje na ostatnich 3 km.
Kuss dwukrotnie upada na Sarenne
Na Col de Sarenne Kuss zaatakował samotnie i zyskał ponad 20 sekund przewagi nad Carapazem. Wyglądało na to, że jedzie powyżej swoich możliwości. Wtedy wydarzyła się katastrofa: Kuss upadł na zjeździe w stronę Alpe d'Huez, i to dwukrotnie. Pierwszy upadek pozostawił go poobijanego; drugi niemal wyrzucił go przez barierę w przepaść, a tylko przydrożne zabezpieczenia i szczęście zapobiegły znacznie gorszym skutkom. Carapaz dogonił i wyprzedził Amerykanina, pokonując ostatnie kilometry samotnie i zdobywając swoje drugie legendarne zwycięstwo w wyścigu. Kuss przekroczył linię mety poobijany, stając się najbardziej dramatycznym obrazem dnia.
Sepp Kuss, poobijany, był uosobieniem dramatu.
Pogačar pomocnikiem dla Del Toro
Z zapewnioną żółtą koszulką, Tadej Pogačar spędził ponad 40 kilometrów, pracując na rzecz swojego kolegi z zespołu, Isaaca Del Toro. Młody Meksykanin przystępował do etapu, utrzymując trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej z przewagą 24 sekund nad Paulem Seixasem. Decathlon-AG2R próbował narzucić tempo na Sarenne, aby umożliwić decydujący atak Seixasowi, ale 19-letni Francuz nie miał już sił. Gdy Remco Evenepoel zaatakował na ostatnich trzech kilometrach Alpe d'Huez, Pogačar pozostał przy boku Del Toro, zamiast gonić za zwycięstwem etapowym. Del Toro utrzymał swoją pozycję i ukończy wyścig w Paryżu na trzecim miejscu. Seixas, w wieku 19 lat, musi zadowolić się czwartą lokatą.
Dzień odkupienia Ayuso
Juan Ayuso miał za sobą wyczerpujący Tour, spadając na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej po kryzysie na Alpe d'Huez dzień wcześniej. Odpowiedział atakiem od samego startu w Bourg-d'Oisans, wymuszając selekcję na Croix-de-Fer i tworząc decydującą ucieczkę dnia. Spośród około 30 kolarzy w początkowej grupie, Ayuso był jednym z ostatnich, którzy przetrwali, utrzymując się z Carapazem, Kussem i Hindleyem aż do finałowych podjazdów. Ukończył etap obok Seixasa i Skjelmose, trzy minuty za zwycięzcą, co pozwoliło mu odzyskać dumę po trudnych trzech tygodniach.
- Tadej Pogačar
- 1
- Remco Evenepoel
- 2
- Isaac Del Toro
- 3
- Paul Seixas
- 4
Co pozostało
Na niedzielę pozostała już tylko procesja do Paryża. Pogačar zdobędzie swój piąty tytuł Tour de France. Del Toro stanie na podium jako objawienie wyścigu. Carapaz opuszcza Alpy z dwoma zwycięstwami etapowymi i zapewnioną klasyfikacją górską. Królewski etap, pomyślany jako ultratrail na rowerach, spełnił wszystkie oczekiwania, nawet jeśli klasyfikacja generalna była już rozstrzygnięta.

