Richard Carapaz wygrywa 18. etap Tour de France po samotnym ataku, Tadej Pogačar utrzymuje żółtą koszulkę
Ekwadorczyk Richard Carapaz zaatakował 3,5 km przed szczytem Orcières-Merlette i wygrał 18. etap w samotnym stylu. Tadej Pogačar bezpiecznie dojechał w peletonie, utrzymując przewagę 4:32 w klasyfikacji generalnej.
Emocjonalne zwycięstwo Carapaza
Richard Carapaz idealnie wyczuł moment ataku na ostatnim podjeździe do Orcières-Merlette, odrywając się od sześcioosobowej ucieczki na 3,5 kilometra przed metą. Kolarz ekipy EF Education-EasyPost szybko zbudował 37-sekundową przewagę przed ostatnim kilometrem i przekroczył linię mety 45 sekund przed Szwajcarem Mauro Schmidem oraz Amerykaninem Matteo Jorgensonem. Było to drugie w karierze zwycięstwo etapowe Carapaza w Tour de France (po wygranej z ucieczki na 17. etapie w 2024 roku) i dziewiąty triumf etapowy w wielkich tourach. 33-latek zadedykował wygraną swojej matce, która zmarła na początku roku, dodając, że chciał uczcić jej pamięć podczas tego wyścigu.
To był wyjątkowy dzień. Powrót tutaj, na Tour, kosztował nas wiele wysiłku. To piękny etap, który dedykuję mojej rodzinie.
Etap ten przywrócił wyścig na podjazd o bogatej historii kolarskiej: Orcières-Merlette było miejscem legendarnego samotnego zwycięstwa Luisa Ocañy nad Eddym Merckxem w 1971 roku. Jazda Carapaza, choć nie zmieniła układu klasyfikacji generalnej, dopisała kolejny pamiętny rozdział do historii tego wzniesienia.
- Kolarze wyruszają z Voiron na 185,2-kilometrowy etap.
- Na pierwszej premii górskiej pierwszej kategorii formują się wczesne ucieczki.
- Mads Pedersen wygrywa sprint bez walki, powiększając przewagę w klasyfikacji punktowej do 32 punktów.
- Sześcioosobowa grupa liderów rozpoczyna 7,1-kilometrowy podjazd do Orcières-Merlette (średnie nachylenie 6,7%).
- Richard Carapaz przeprowadza decydujący atak i zostawia towarzyszy ucieczki.
- Carapaz przekracza linię mety samotnie, 45 sekund przed Mauro Schmidem i Matteo Jorgensonem.
- Grupa lidera w żółtej koszulce przyjeżdża 4 minuty i 35 sekund później, bez różnic czasowych między faworytami.
Klasyfikacja generalna bez zmian
Tadej Pogačar i pozostali kandydaci do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej nie wykazywali zainteresowania pogonią za ucieczką, wjeżdżając na metę 4 minuty i 35 sekund po Carapazie w grupie obejmującej wszystkich zawodników z pierwszej dziesiątki. Słoweniec utrzymał przewagę 4 minut i 32 sekund nad Remco Evenepoelem, a jego kolega z zespołu UAE Emirates XRG, Isaac Del Toro, pozostał trzeci ze stratą 6:51. Francuz Paul Seixas zajmuje czwarte miejsce ze stratą 7:11, a Hiszpan Juan Ayuso piąte ze stratą 9:22.
- Tadej Pogačar
- 0 sekundy
- Remco Evenepoel
- 272 sekundy
- Isaac Del Toro
- 411 sekundy
- Paul Seixas
- 431 sekundy
- Juan Ayuso
- 562 sekundy
Zespół Pogačara zmaga się jednak z chorobą. Amerykanin Brandon McNulty wycofał się w trakcie etapu z powodu bólu gardła, Adam Yates ponownie zmagał się z wirusem, który dotknął go w środę, a Tim Wellens również wcześnie stracił siły. Osłabiony skład sprawił, że Pogačarowi w ostatniej, 20-osobowej grupie towarzyszył jedynie Del Toro, jednak żaden z rywali nie próbował przetestować lidera w żółtej koszulce.
Pozostałe klasyfikacje
Mads Pedersen umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji punktowej. Duńczyk zabrał się w wczesną ucieczkę i wygrał lotną premię bez walki, powiększając przewagę nad Jasperem Philipsenem do 32 punktów. W klasyfikacji górskiej Pogačar wyprzedza Valentina Paret-Peintre'a o jeden punkt, a Carapaz po dzisiejszym zwycięstwie traci do lidera kolejne siedem punktów. Walka o koszulkę w grochy pozostaje zacięta przed finałowymi etapami w Alpach.
Dwa dni na Alpe d'Huez
Piątkowy 19. etap liczy 127,9 kilometra z Gap do Alpe d'Huez i kończy się kultowym podjazdem z 21 zakrętami (13,8 km o średnim nachyleniu 8,1%). Sobotni przedostatni etap jest jeszcze trudniejszy: trzy podjazdy najwyższej kategorii (Col de la Croix de Fer, Col du Galibier i Col de Sarenne) oraz podjazd pierwszej kategorii Col du Télégraphe, przed kolejnym finiszem na szczycie Alpe d'Huez. Wyścig zakończy się w niedzielę na Polach Elizejskich w Paryżu.


