
Burnham wyklucza gwałcicieli z programu wcześniejszych zwolnień i zleca przegląd wyroków bezterminowych
Premier Andy Burnham wykluczył z programu wcześniejszych zwolnień osoby skazane za gwałt, poważne przestępstwa seksualne wobec dzieci oraz uwodzenie nieletnich. Start programu przesunięto na październik, a premier zlecił dodatkowo przegląd wyroków bezterminowych (IPP).
Zaostrzenie programu po fali krytyki
Premier Andy Burnham ogłosił, że więźniowie skazani za gwałt, poważne przestępstwa seksualne wobec dzieci oraz uwodzenie nieletnich zostaną wykluczeni z rządowego programu wcześniejszych zwolnień. Decyzja ta jest wynikiem silnej presji ze strony parlamentarzystów, ofiar, aktywistów oraz funkcjonariuszy służby więziennej. Program, który miał ruszyć we wrześniu, rozpocznie się w październiku. Minister sprawiedliwości Alex Norris przekazał stacji Sky News, że w ciągu 10 miesięcy zwolnionych zostanie około 5000 więźniów, zamiast planowanych pierwotnie 6000.
W pełni rozumiem gniew, niepokój i cierpienie, jakie wywołała ta sytuacja. Słyszę te głosy wyraźnie. Dlatego wprowadzamy istotne zmiany: sprawcy skazani za gwałt, poważne przestępstwa seksualne wobec dzieci oraz inne przestępstwa związane z uwodzeniem nieletnich zostaną wykluczeni z tych zmian.
Zabójcy policjanta wciąż kwalifikują się do zwolnienia
Mimo wprowadzonych wykluczeń, dwaj mężczyźni skazani za nieumyślne spowodowanie śmierci policjanta Andrew Harpera nadal kwalifikują się do wcześniejszego zwolnienia. Henry Long, główny sprawca, nie będzie objęty programem, jednak Jessie Cole i Albert Bowers, skazani w 2020 roku na 13 lat więzienia, mogą wyjść na wolność po odbyciu połowy kary. 28-letni funkcjonariusz Andrew Harper zginął w sierpniu 2019 roku w Sulhamstead w hrabstwie Berkshire podczas interwencji w sprawie kradzieży quada.
Poziom braku szacunku, jaki rząd okazuje Andrew i innym ofiarom – a także ich bliskim, takim jak ja – jest godny pogardy.
Matka Harpera, Debbie Adlam, powiedziała w programie BBC Newsnight, że jej rodzina „płaci cenę” po tym, jak dowiedziała się, że zabójcy jej syna nadal mogą skorzystać z wcześniejszego zwolnienia.
Sprawcy przemocy domowej nie zostali wykluczeni
Komisarz ds. przemocy domowej, Dame Nicole Jacobs, skrytykowała decyzję za brak wykluczenia sprawców przemocy domowej z programu. Jej zdaniem jest to „błąd”, który „naraża życie ofiar”. Andrea Simon, komisarz ds. ofiar w Londynie, wskazała, że sytuacja jest niepokojąca ze względu na niedobór kuratorów sądowych z doświadczeniem w pracy z trudnymi skazanymi.
Jak mówiłam lordowi kanclerzowi zaledwie w zeszłym tygodniu, nie należy lekceważyć zagrożenia, jakie sprawcy stanowią dla swoich ofiar. To osoby skoncentrowane na swojej ofierze, które nie cofną się przed niczym, by sprawować kontrolę i wyrządzać krzywdę.
Kryzys przepełnienia więzień
Burnham przyznał, że „chciał pójść jeszcze dalej” w kwestii wykluczeń, jednak takie działanie mogłoby doprowadzić do załamania całego systemu więziennictwa. Norris przekazał Sky News, że zablokowanie większej liczby więźniów spowodowałoby „rozpad” systemu. Jak napisał Burnham w „The Telegraph”, męskie więzienia były wypełnione w 98 proc. Według ubiegłorocznego niezależnego raportu, sieć więzień w latach 2023 i 2024 wielokrotnie znajdowała się na skraju wydolności. Burnham zapowiedział, że jego rząd nadzorować będzie „najszybszy program budowy więzień od czasów wiktoriańskich”, który do 2031 roku stworzy 14 000 nowych miejsc. Dodatkowe 10 mln funtów trafi na wsparcie ofiar, w tym na nową krajową infolinię.
Przegląd wyroków IPP
Burnham ogłosił również, że polecił ministrowi sprawiedliwości Alexowi Norrisowi przeprowadzenie przeglądu wyroków bezterminowych (Imprisonment for Public Protection – IPP). Te kontrowersyjne kary zniesiono w 2012 roku, jednak nie zadziałało to wstecz, co sprawiło, że tysiące osób przebywa w więzieniach bez daty zwolnienia przez lata po zakończeniu okresu minimalnego. W zeszłym tygodniu grupa robocza ONZ ds. arbitralnych zatrzymań potępiła przetrzymywanie brytyjskich więźniów na podstawie wyroków bezterminowych jako „arbitralne” i oskarżyła brytyjski rząd o stosowanie formy tortur psychicznych, określając te wyroki jako „nieludzkie traktowanie” ze względu na wywoływane „cierpienie psychiczne”.
Presja na Szkocję
Rząd SNP pod wodzą Johna Swinneya znajduje się pod presją, by pójść w ślady Burnhama i wykluczyć gwałcicieli z własnego programu wcześniejszych zwolnień. Szkocki minister sprawiedliwości Neil Gray ogłosił w czerwcu plany automatycznego zwalniania więźniów, w tym sprawców przestępstw z użyciem przemocy i przestępstw seksualnych, po odbyciu dwóch trzecich kary. Dyrektor generalna Rape Crisis Scotland, Alev Taylor, stwierdziła, że gwałciciele i sprawcy przestępstw seksualnych „zawsze powinni być wykluczeni z planów wcześniejszych zwolnień”. Carol Eden z Victim Support Scotland ostrzegła, że „wykluczenia dotyczące przestępstw seksualnych i przemocy domowej niepokojąco nie pojawiają się” w planach SNP.
- Keir Starmer rozszerza program wcześniejszych zwolnień rozpoczęty za rządów konserwatystów Rishiego Sunaka.
- Nowelizacja ustawy o wymiarze kary (Sentencing Act), uzależniająca kwalifikowalność do wcześniejszego zwolnienia od długości wyroku, a nie rodzaju przestępstwa.
- Szkocki minister sprawiedliwości Neil Gray ogłasza plany automatycznego zwalniania po odbyciu dwóch trzecich kary w Szkocji.
- Burnham wstrzymuje program wcześniejszych zwolnień w celu przeprowadzenia pilnego przeglądu.
- Burnham ogłasza wykluczenia dla gwałcicieli, sprawców poważnych przestępstw seksualnych wobec dzieci i uwodzenia nieletnich; program przesunięty na październik.


