
Studentka prawa oskarżona po znalezieniu bomby z semteksem i zapalnikiem w samochodzie przy granicy z Irlandią Północną
Dwudziestopięcioletnia Isobella Perrie Sullivan została aresztowana po tym, jak funkcjonariusze gardy zatrzymali jej samochód na trasie N2 w pobliżu Carrickmacross w hrabstwie Monaghan. Urządzenie, które według ustaleń sądu zawierało semteks, zapalnik oraz mechanizm czasowy, uznano za zdolną do eksplozji bombę mogącą spowodować katastrofalne zniszczenia i śmierć.
Dwudziestopięcioletnia studentka prawa stanęła przed sądem z zarzutami posiadania materiałów wybuchowych po tym, jak garda zatrzymała samochód przewożący gotową do użycia bombę w pobliżu granicy w hrabstwie Monaghan. Isobella Perrie Sullivan z Abbeylands Park w Clane (hrabstwo Kildare) została doprowadzona w piątek wieczorem na specjalne posiedzenie sądu rejonowego w Trim (hrabstwo Meath).
Przechwycenie i odkrycie ładunku
Funkcjonariusze gardy zatrzymali samochód prowadzony przez Perrie Sullivan na stacji benzynowej w Carrickmacross w środę o godz. 15.05 w ramach operacji wymierzonej w działalność dysydenckich grup republikańskich. Oficer specjalnej jednostki śledczej gardy poinformował sąd, że podczas przeszukania pojazdu na tylnym siedzeniu znaleziono torbę. Zawierała ona substancję, którą zidentyfikowano jako semteks (rodzaj plastycznego materiału wybuchowego), a także zapalnik i mechanizm czasowy. Irlandzkie Siły Obronne potwierdziły, że urządzenie było zdolną do eksplozji bombą.
Urządzenie mogło spowodować katastrofalne zniszczenia mienia oraz śmierć ludzi.
- Samochód zatrzymany przez gardę na stacji benzynowej w Carrickmacross, hrabstwo Monaghan
- Na tylnym siedzeniu znaleziona torba z semteksem, zapalnikiem i mechanizmem czasowym
- Irlandzkie Siły Obronne przybywają na miejsce, uznają urządzenie za bombę; ewakuacja terenu
- Perrie Sullivan usłyszała zarzuty na posterunku w Dundalk, nie odpowiedziała na nie
- Specjalne posiedzenie sądu w Trim; przyznano kaucję z poręczeniem 15 000 euro i godziną policyjną
- Kolejne przesłuchanie w sprawie kaucji zaplanowane na poniedziałek
Według gardy bomba miała zostać przewieziona przez granicę do Irlandii Północnej. Teren ewakuowano, a Perrie Sullivan aresztowano i przewieziono na posterunek w Dundalk. W piątek o godz. 17.40 postawiono jej zarzuty, na które nie odpowiedziała.
Rozprawa sądowa i kaucja
Podczas trzydziestominutowego przesłuchania przed sędzią Raymondem Finneganem Perrie Sullivan, ubrana w jasnofioletową bluzkę, siedziała nieruchomo, patrząc przed siebie. Garda sprzeciwiła się zwolnieniu za kaucją, argumentując, że oskarżona może kontynuować działalność w strukturach IRA. Sąd poinformowano również, że zatrzymano ją w związku z podejrzeniem udziału w operacjach tzw. Nowej IRA.
Sędzia zgodził się na kaucję pod wieloma rygorystycznymi warunkami: wpłaceniem 15 000 euro poręczenia majątkowego przez osobę trzecią, oddaniem paszportu, przebywaniem pod adresem zatwierdzonym przez gardę, udostępnieniem numeru telefonu dostępnego całą dobę, codziennym meldowaniem się na posterunku w Naas oraz przestrzeganiem godziny policyjnej od 21.00 do 7.00. Perrie Sullivan pozostała w areszcie, a kolejne przesłuchanie w sprawie kaucji wyznaczono na poniedziałek.
Linia obrony i sytuacja osobista
Obrońca Gavin Booth z kancelarii Phoenix Law przekazał sądowi, że starsze osoby poprosiły jego klientkę o przewiezienie torby na północ, a ona nie była świadoma jej zawartości. Dodał, że nie ma dowodów na to, by oskarżona otwierała torbę lub znała jej zawartość.
Została zmanipulowana przez starsze osoby, które poprosiły ją o przewiezienie torby.
Sąd usłyszał, że Perrie Sullivan mieszka z ojcem w hrabstwie Kildare i studiuje prawo, chcąc zostać adwokatem. Jej matka pochodzi z Mayo. Rodzinę opisano jako "zdruzgotaną". Booth stwierdził, że w przeszłości należała ona do grupy politycznej i spędziła dwa lata w Syrii, jednak "wycofała się" z polityki, uznając, że studia prawnicze będą lepszym sposobem służby publicznej.
Wcześniej znalazła się w kręgu zainteresowań władz Irlandii Północnej podczas marszu pod więzieniem Maghaberry w sprawie warunków osadzonych w czasie pandemii Covid-19. Stawała też przed sądem na północy za napaść na funkcjonariusza policji. Sąd poinformowano również, że cierpi na chorobę zagrażającą życiu, wymagającą codziennego przyjmowania leków sprowadzanych z północy Irlandii oraz specjalnej diety, bez których "mogłaby umrzeć".
Dalsze kroki
Poręczenie majątkowe w wysokości 15 000 euro musi zostać wpłacone, zanim Perrie Sullivan będzie mogła wyjść na wolność. Pozostaje w areszcie, a kolejne przesłuchanie w sprawie kaucji zaplanowano na poniedziałek. Śledztwo w sprawie szerszej działalności dysydentów republikańskich trwa.


