RPA rozbija Anglię 45-21 w inauguracji Nations Championship po późnym dramacie
Mistrzowie świata RPA poradzili sobie z późnymi wycofaniami kapitana Siyi Kolisiego i locksa Ebena Etzebetha, zdobywając siedem przyłożeń i pokonując Anglię 45-21 na Ellis Park.
Przedmeczowe zamieszanie
Obie drużyny zostały zmuszone do późnych zmian, które przekształciły rywalizację. Kapitan RPA Siya Kolisi został wycofany po kontuzji ścięgna udowego odniesionej podczas rozgrzewki kapitana, a weteran locks Eben Etzebeth wykazał objawy wstrząśnienia mózgu po uderzeniu na treningu. Pieter-Steph du Toit objął kapitaństwo i przesunął się z flankera do drugiej linii, a Cameron Hanekom wszedł na pozycję nr 7, a Paul de Villiers zdobył pierwsze powołanie po drugiej stronie młyna. Anglia straciła full-backa George'a Furbanka z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego w dniu meczu; Marcus Smith rozpoczął na full-backu, a Henry Slade został dodany do ławki. Jamie George kapitanował Anglii, a Maro Itoje odpoczywał, podczas gdy drużyna Steve'a Borthwicka starała się przerwać passę czterech porażek w Pucharze Sześciu Narodów.
Nawałnica w pierwszej połowie
RPA eksplodowała z bloków. W ciągu 12 minut mieli trzy przyłożenia, autorstwa du Toita, Cheslina Kolbego i Kurta-Lee Arendse, wychodząc na prowadzenie 17-0. Dominacja powietrzna Springboks i płynna gra linii ataku przytłoczyły Anglię, a szarża Oxa Nche przez środek ustawiła przyłożenie Kolbego. Kolbe zdołał skonwertować tylko jedną z pierwszych trzech prób, ale szkoda została wyrządzona. Fizyczność i szybkość gospodarzy pozostawiły Anglię w tyle.
Walka Anglii
Anglia wykazała się odpornością, odrabiając straty do 17-14 do przerwy. Goście wykorzystali błędy RPA i przez chwilę grozili sensacją, ale fizyczność mistrzów świata utrzymała ich na prowadzeniu. Wynik do przerwy schlebiał Anglii, która przez długie fragmenty była wyraźnie gorsza. Mimo to walka dała nadzieję drużynie Borthwicka.
Dominacja w drugiej połowie
Po przerwie RPA odskoczyła. Zredukowana do 13 zawodników w pewnym momencie Anglia nie mogła powstrzymać siedmioprzyłożeniowego ataku Springboks. Końcowy wynik 45-21 odzwierciedlał przepaść między drużynami tej nocy. Głębia składu RPA, nawet z osłabioną paczką, okazała się decydująca. Wynik był deklaracją intencji w nowym Nations Championship.
Atmosfera i kontekst
Mecz rozgrywany był na wysokości przed rozentuzjazmowaną publicznością Ellis Park, z przedmeczową rozrywką obejmującą sobowtóry brytyjskich ikon i zapierającą dech w piersiach interpretacją hymnu RPA. Henry Pollock z Anglii był wygwizdywany za każdym razem, gdy dotykał piłki. Był to mecz otwarcia inauguracyjnego Nations Championship, a zwycięstwo RPA przedłużyło passę Anglii bez zwycięstwa na tym stadionie sięgającą 1972 roku. Anglia wygrała tylko cztery z 16 testmeczów w RPA. Springboks, podwójni mistrzowie świata pod wodzą Rassiego Erasmus, rozpoczęli kampanię w doskonałym stylu, podczas gdy Anglia musi się pozbierać po upokarzającym wieczorze.
- Rozpoczęcie meczu na Ellis Park w Johannesburgu
- RPA prowadzi 17-0 po 12 minutach (przyłożenia: du Toit, Kolbe, Arendse)
- Przerwa: RPA 17-14 Anglia
- Koniec meczu: RPA 45-21 Anglia (siedem przyłożeń)


