
Real Betis podejmuje Porto na La Cartuja w drugiej kolejce Ligi Mistrzów
Real Betis zmierzy się 14 października z FC Porto na stadionie La Cartuja w Sewilli w ramach drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Betis wygrał siedem ostatnich meczów u siebie, podczas gdy Porto pozostaje niepokonane na wyjazdach w tym sezonie.
Przygotowania do meczu
Real Betis podejmie FC Porto na stadionie La Cartuja w Sewilli 14 października w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pierwszy gwizdek o 21:00 czasu lokalnego (20:00 w Lizbonie). Mecz ten oznacza powrót rozgrywek na stadion Betisu po jedenastu latach przerwy. Drużyna Manuela Pellegriniego zajmuje trzecie miejsce w LaLiga EA Sports z dorobkiem 19 punktów po ośmiu kolejkach, a w swoim debiucie w Lidze Mistrzów pokonała Lille 2-3. Betis przegrał tylko jeden z dziewięciu meczów w tym sezonie i wygrał siedem kolejnych spotkań na własnym stadionie. Drugie zwycięstwo w dwóch meczach zwiększyłoby ich szanse na awans. Ostatnim europejskim starciem na La Cartuja był ćwierćfinał Ligi Europy przeciwko Sportingowi Braga, który wyeliminował Betis.
Forma Porto
Porto prowadzi w lidze portugalskiej po wygraniu pierwszych ośmiu meczów, ma też na koncie Superpuchar Portugalii. Manchester City, który wygrał 2-0 w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów, jest jedyną drużyną, która pokonała ich w tym sezonie. Porto wygrało wszystkie mecze wyjazdowe w tym sezonie i straciło dotychczas sześć bramek. Ostatnim meczem było zwycięstwo nad Marítimo w sobotę, 10 października. Farioli przypomniał, że jego zespół atakował przez ponad 80 minut w tamtym spotkaniu i musiał bronić się w ostatnich pięciu minutach. Podróż do Sewilli skomentował w kontekście adaptacji do gry:
Z naszej strony zawsze istnieje jasna intencja. Ten zespół ma w swoim DNA zdolność do bardzo dobrego przystosowania się do tego, co przynosi mecz.
Atuty Betisu
Farioli opisał Betis jako zespół świetnie operujący piłką i zabójczy w kontratakach. Dodał również, że Betis prowadzi w LaLiga pod względem skuteczności przy stałych fragmentach gry w ofensywie. Defensywa Porto zostanie przetestowana przez drużynę, która ma odpowiednie argumenty, by zmusić Porto do gry na najwyższym poziomie:
Mają tak wiele zagrożeń, że będą wymagać od nas naszej najlepszej wersji.
Pellegrini dał odpocząć Marcowi Bartrze, Daniemu Ceballosowi i Troyowi Parrottowi w meczu ligowym w sobotę, 10 października. Cała trójka ma szansę na wyjście w podstawowym składzie przeciwko Porto, a Betis będzie musiał przełamać defensywę Porto, która straciła w tym sezonie tylko sześć bramek.
Wiadomości kadrowe
Porto przyjechało do Sewilli w 24-osobowym składzie. Zaidu, Nehuén Pérez i João Costa wyleczyli urazy, a w grupie znaleźli się zawodnicy z drużyny B, Luís Gomes i João Teixeira. Vasco Sousa i William Gomes są kontuzjowani, a João Afonso nie pojechał z drużyną. Jan Bednarek odbywa ostatni z dwóch meczów zawieszenia, a Chris Smalling, Dominik Prpić i Gabriel Mec nie zostali zgłoszeni do rozgrywek. Betis również powołał 24 zawodników. Antony jest gotowy do gry, podczas gdy Aitor Ruibal i Junior Firpo wciąż wracają do zdrowia po kontuzjach. Iker Losada nie zagra, ponieważ nie został zgłoszony do rozgrywek.
Organizacja meczu
Tradycyjny spacer po murawie La Cartuja zaplanowano dla Porto na 17:45 czasu lizbońskiego (18:45 w Sewilli). 15 minut później odbyła się konferencja prasowa z udziałem Farioliego i jednego z zawodników, a Samu wziął udział w przedmeczowym spotkaniu z mediami. Mecz poprowadzi francuski sędzia Clément Turpin.
- Tradycyjny spacer Porto po murawie La Cartuja, 18:45 w Sewilli
- Farioli i zawodnik spotykają się z mediami, 15 minut po spacerze po murawie
- Real Betis kontra FC Porto, 21:00 w Sewilli, sędziuje Clément Turpin