
Sąd w Berlinie skazuje lekarza medycyny paliatywnej na dożywocie za zamordowanie 15 pacjentów i zarządza prewencyjne pozbawienie wolności
Sąd w Berlinie skazał 41-letniego byłego lekarza medycyny paliatywnej na dożywotnie pozbawienie wolności za zamordowanie 15 pacjentów w latach 2021–2024, wraz z nakazem późniejszego prewencyjnego pozbawienia wolności, które może utrzymać go za kratkami bezterminowo.
Zbrodnie
Między wrześniem 2021 a lipcem 2024 roku lekarz podawał śmiertelne mieszanki leków 12 kobietom i 3 mężczyznom znajdującym się pod jego opieką paliatywną. Ofiary miały od 25 do 94 lat. Wszyscy byli ciężko chorzy, ale sąd ustalił, że żadne z nich nie znajdowało się w stanie bezpośredniego umierania. Lekarz, zidentyfikowany jako Johannes M., pracował w berlińskim centrum opieki paliatywnej od kwietnia 2021 do września 2022, a później w służbie opieki paliatywnej od stycznia 2024. Później opisał, że rozwinął w sobie „niebezpieczne poczucie kontroli i wszechmocy, połączone z dystansem emocjonalnym” i powiedział, że po każdym morderstwie myślał, że musi przestać, tylko po to, by ponownie sięgnąć po strzykawkę. Przyznał się również do podpalenia domów niektórych ofiar w pięciu przypadkach, aby zatrzeć ślady morderstw.
Śledztwo i aresztowanie
Sprawa wyszła na jaw po serii czterech podejrzanych zgonów między 11 czerwca a 24 lipca 2024 roku, w tym dwóch tego samego dnia. Wskazówki od służby opieki domowej, w której pracował, wzbudziły podejrzenia. Został aresztowany na początku sierpnia 2024 roku pod zarzutem czterech morderstw. Specjalna grupa dochodzeniowa z berlińskiego wydziału kryminalnego przejrzała setki kart pacjentów, a w kwietniu 2025 roku prokuratura postawiła zarzuty w 15 sprawach.
Proces i przyznanie się do winy
Po miesiącach milczenia 41-latek niespodziewanie przyznał się pod koniec czerwca 2026 roku do 12 z 15 zarzutów. Powiedział sądowi, że długo zmagał się ze swoim sumieniem i przekonał samego siebie, że działa w interesie pacjentów.
Przekonałem samego siebie, że działam w interesie pacjentów i oszczędzam im ciężkiego cierpienia.
Przeprosił za „ogromne cierpienie”, jakie wyrządził rodzinom ofiar. Przewodnicząca składu sędziowskiego Sylvia Busch odrzuciła jakiekolwiek pojęcie zabójstwa z litości.
Ci pacjenci chcieli żyć. Zaufali lekarzowi, który sam zdecydował o ich śmierci.
Określiła go jako seryjnego mordercę i zauważyła podejrzenia co do dalszych ofiar.
Wyrok i toczące się sprawy
8 lipca 2026 roku sąd w Berlinie skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności, stwierdzając szczególnie wysoką winę. Sąd orzekł również dożywotni zakaz wykonywania zawodu lekarza oraz zarządził prewencyjne pozbawienie wolności – nadzwyczajny środek, który może uniemożliwić zwolnienie nawet po standardowym minimalnym okresie 15 lat w przypadku dożywocia w Niemczech. Prokuratura bada 76 dodatkowych przypadków i spodziewa się wniesienia kolejnego aktu oskarżenia w tym roku. W swoim ostatnim oświadczeniu lekarz powiedział:
Złożę oświadczenie znacznie wcześniej w kolejnym postępowaniu.
Sprawa może stać się jednym z największych śledztw w sprawie seryjnych morderstw w historii Niemiec.
- Rozpoczęcie morderstw; lekarz podaje śmiertelne mieszanki leków pacjentom pod swoją opieką paliatywną.
- Śledztwo wszczęte po czterech podejrzanych zgonach w ciągu sześciu tygodni, w tym dwóch tego samego dnia.
- Lekarz aresztowany pod zarzutem czterech morderstw; później odkryto więcej ofiar.
- Prokuratura wnosi zarzuty w 15 sprawach o morderstwo.
- Lekarz niespodziewanie przyznaje się do 12 z 15 zarzutów, przeprasza rodziny.
- Sąd w Berlinie skazuje go na dożywotnie pozbawienie wolności z prewencyjnym pozbawieniem wolności i dożywotnim zakazem wykonywania zawodu.


