Protest Save Europe Act w Barcelonie wywołuje sprzeciw władz i wezwania do kontrmanifestacji
Skrajnie prawicowy ruch Save Europe Act gromadzi się w sobotę na barcelońskim placu Plaça Sant Jaume w ramach trasy European Shield, co wywołało kontrmanifestacje oraz parlamentarne wezwania do nałożenia sankcji prawnych.
Zgromadzenie skrajnej prawicy w Barcelonie
Organizacja skrajnie prawicowa Save Europe Act zaplanowała na sobotę statyczne zgromadzenie na barcelońskim placu Plaça Sant Jaume, aby promować remigrację migrantów spoza Europy. Wydarzenie to stanowi pierwszy hiszpański przystanek trasy European Shield, organizowanej wspólnie z hiszpańskim skrajnie prawicowym kolektywem młodzieżowym Reconquista. Lokalne koalicje antyfaszystowskie, w tym SomAntifeixistes oraz Coordinadora Antifeixista, wezwały do przeprowadzenia równoległych kontrmanifestacji w stolicy Katalonii. Rzecznicy Reconquista, Toni Estévez i Nayara González, stwierdzili, że ich ruch dąży do repatriacji tysięcy migrantów, których obwiniają za szkodzenie rodzimym europejskim tradycjom i usługom publicznym. Estévez określił cel protestu podczas publicznych ogłoszeń.
Zamierzamy zatrzymać politykę migracyjną, która zagraża europejskiemu stylowi życia.
Trasa European Shield
Trasa European Shield rozpoczęła się w Utrechcie w Holandii, a następnie przeniosła się do Antwerpii w Belgii. Organizatorzy planowali kolejne przystanki we francuskich miastach Lyon i Lille, jednak władze francuskie wydały formalne zakazy organizacji wydarzeń ze względu na prognozy gwałtownych zakłóceń porządku publicznego. Po sobotnim wiecu w Barcelonie kampania zaplanowała kolejną demonstrację w Madrycie na środę, 26 sierpnia 2026 r. Organizatorzy domagają się zakończenia wydawania wiz studenckich oraz procesów łączenia rodzin dla obywateli spoza Europy, argumentując, że wymiana demograficzna niszczy historyczne instytucje europejskie i prowadzi do wzrostu przestępczości.
- Trasa rozpoczyna się w Holandii
- Trasa przeprowadza zgromadzenie w Belgii
- Demonstracje zakazane przez władze francuskie z powodu ryzyka niepokojów
- Wiec odbywa się na Plaça Sant Jaume 22 sierpnia 2026 r.
- Wiec zaplanowany na 26 sierpnia 2026 r.
Reakcja władz miejskich i błąd na stronie internetowej
Pierwsza zastępczyni burmistrza Barcelony, Laia Bonet, oświadczyła, że zgromadzenie nie jest mile widziane w mieście, określając jego platformę jako rasistowską, ksenofobiczną i sprzeczną z normami demokratycznymi. Wydarzenie znalazło się pod lupą lokalnych władz po tym, jak zostało opublikowane na oficjalnym portalu Rady Miasta Barcelony w kalendarzu letnich aktywności. Miejski wpis zaklasyfikował wiec jako pokojową i statyczną koncentrację z transparentami, zanim administratorzy usunęli stronę w środę. Urzędnicy miejscy przypisali wpis wewnętrznemu błędowi technicznemu, zauważając, że jurysdykcja prawna nad zakazami protestów i modyfikacjami tras należy w całości do rządu regionalnego.
Polityczne żądania interwencji regionalnej
Andrés García Berrio, członek parlamentu Katalonii z ramienia Comuns, wezwał Generalitat de Catalunya do podjęcia działań administracyjnych przeciwko wydarzeniu podczas wywiadu w programie Al Rojo Vivo. García Berrio argumentował, że katalońska ustawa o równym traktowaniu i niedyskryminacji daje władzy wykonawczej uprawnienia do otwierania postępowań karnych i wydawania zapobiegawczych zakazów wobec dyskryminujących zgromadzeń publicznych. Wskazał na miejski i sądowy zakaz kampanii anty-trans autobusu HazteOír w Barcelonie jako precedens prawny dla interwencji przeciwko mowie nienawiści.
W Katalonii obowiązuje ustawa o równym traktowaniu i niedyskryminacji, która zawiera artykuł surowo karzący za organizowanie wezwań do demonstracji, które są otwarcie dyskryminujące i rasistowskie, tak jak to.
Przywództwo ruchu i europejska opozycja
Na czele Save Europe Act stoją holenderska komentatorka Eva Vlaardingerbroek, była członkini Forum na rzecz Demokracji, oraz austriacki aktywista Martin Sellner z Generation Identity. Oboje publicznie utożsamiają tożsamość europejską wyłącznie z białą demografią rasową, a Sellner opisuje różnorodność etniczną jako obciążenie społeczne. Choć Komisja Europejska formalnie odrzuciła ruch za sprzeczność z wartościami założycielskimi Unii Europejskiej, inicjatywa otrzymała publiczne poparcie od lidera Vox, Santiago Abascala, oraz premiera Węgier Viktora Orbána.


