Grecja planuje kary do 10 000 euro za wynajem łóżek w ateńskich mieszkaniach
Ministerstwo Ochrony Obywateli przygotowuje zakaz wynajmu pojedynczych łóżek w lokalach mieszkalnych. Za złamanie przepisów grozić mają kary do 10 000 euro oraz możliwość zaplombowania lokalu. Minister Michalis Chrisochoidis podkreśla, że regulacja uderza w właścicieli i najemców przekształcających mieszkania w prowizoryczne akademiki, a nie w osoby tam nocujące.
Projekt przepisów
Ministerstwo Ochrony Obywateli opracowuje przepis zakazujący systematycznego wynajmu, podnajmu lub udostępniania pojedynczych łóżek lub miejsc do spania w nieruchomościach przeznaczonych na cele mieszkalne. Źródła w resorcie podają, że projekt przewiduje kary administracyjne do 10 000 euro dla osób prowadzących takie miejsca, a także możliwość tymczasowego lub stałego zaplombowania lokalu w określonych warunkach. Miejsce do spania zdefiniowano jako każdy stały element wyposażenia przeznaczony do noclegu lub wypoczynku, taki jak łóżko, prycza, materac lub inna konstrukcja. W czwartek 15 października minister Michalis Chrisochoidis zapowiedział wprowadzenie zakazu wszelkich dzierżaw i podnajmów mieszkań, w których wspólnie mieszka kilkadziesiąt osób migrujących. Propozycja ma zostać złożona w tygodniu rozpoczynającym się 19 października.
Kogo obejmą przepisy
Do stwierdzenia naruszenia wymagane będzie spełnienie co najmniej trzech kumulatywnych kryteriów. Obejmują one oferowanie miejsc do spania łóżko po łóżku, częstą lub okresową rotację lokatorów, bezpośrednią lub pośrednią odpłatność oraz układ lub sposób użytkowania przypominający zbiorowe zakwaterowanie lub obiekt masowego noclegu. Wyłączone z zakazu będą licencjonowane obiekty turystyczne, najem krótkoterminowy prowadzony zgodnie z obecnym prawem oraz struktury instytucjonalne służące osobom bezdomnym, niesamodzielnym lub objętym rehabilitacją psychospołeczną. Propozycja ministerstwa argumentuje, że praktyka ta zagraża zdrowiu i bezpieczeństwu publicznemu, obniża komfort życia pozostałych mieszkańców bloków oraz sprzyja unikaniu opodatkowania i nieuczciwej konkurencji wobec hoteli. Zakaz ma obowiązywać niezależnie od tego, czy łóżka oferowane są przez platformy cyfrowe, czy w ramach konwencjonalnej umowy najmu, podnajmu lub użyczenia.
Stanowisko ministra
W piątek 16 października w rozmowie z rozgłośnią radiową Parapolitika 90.1 Chrisochoidis stwierdził, że celem są właściciele i najemcy przekształcający mieszkania, a nie osoby w nich śpiące.
Przepis nie dotyczy osób, które śpią w tych mieszkaniach.
Minister wskazał, że zwykła osoba płaci eksploatatorowi 20–30 euro za nocleg, a jedno mieszkanie może pomieścić wiele osób jednocześnie. Wymienił trzy problemy: wyzysk osób potrzebujących dachu nad głową, kwestie prawne dla urzędu skarbowego AADE oraz rodziny z dziećmi mieszkające w tych samych blokach, często migranci, którzy codziennie rano wychodzą do pracy. Zapytał, jak takie warunki mogą istnieć bez zasad higieny i bezpieczeństwa oraz jak jedna osoba może wyzyskiwać 20 lub 30 osób.
Opozycja i właściciele
Nowa Lewica wydała oświadczenie, w którym oskarżyła ministra o przygotowywanie zaostrzenia modelu pracy policji oraz wybielanie skrajnie prawicowych inicjatyw antyimigracyjnych. Partia stwierdziła, że osoby w trudnej sytuacji zostaną wyrzucone z substandardowych lokali, a następnie zatrzymane i deportowane na miejscu.
Minister planuje w efekcie przekształcić policję w osobliwe „greckie ICE”. To, co ogłasza, zwiastuje sceny przemocy w ateńskich dzielnicach.
Chrisochoidis odpowiedział, że partia wykazuje się dużą bezczelnością, odrzucając jej zarzuty. Federacja właścicieli nieruchomości POMIDA otrzymuje skargi na ten proceder jedynie sporadycznie, według jej prezesa Stratosa Paradiasa.
Nie mamy członków, którzy świadomie wynajmują lokale osobom, które następnie podnajmują je dziesiątkom migrantów.
Paradias przyznał, że zjawisko w dzielnicach Agios Panteleimonas i Kato Patisia musi zostać ukrócone, ale konsekwencje karne powinny dotyczyć tylko osób bezpośrednio zaangażowanych, a nie właścicieli nieświadomych tego, co dzieje się w ich nieruchomościach. Właściciele i pośrednicy z zadowoleniem przyjęli intencje rządu, ale czekają na konkretne środki.
Co dalej
W czwartek rano 15 października minister powiedział stacji SKAI, że przepis zostanie poddany pod głosowanie w najbliższym czasie. Dodał, że operacje policyjne wewnątrz mieszkań będą prowadzone równolegle ze zwiększoną obecnością funkcjonariuszy na placach w celu usuwania nielegalnie przebywających cudzoziemców.
- Minister zapowiada zakaz dzierżaw i podnajmów mieszkań, w których mieszka kilkadziesiąt osób migrujących
- Minister broni projektu w radiu Parapolitika 90.1, podczas gdy Nowa Lewica oskarża go o planowanie zaostrzenia modelu policji
- Oczekiwane złożenie propozycji przez ministerstwo
