
Sąd aresztował dwóch mężczyzn po brutalnym ataku na parę Ukraińców we Wrocławiu; trzeci sprawca poszukiwany
45-letni zawodnik walk na gołe pięści oraz 27-letni mężczyzna zostali w środę tymczasowo aresztowani na trzy miesiące po niedzielnym pobiciu 20-letniej Ukrainki i jej 21-letniego partnera przed sklepem przy ulicy Okulickiego.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej orzekł 29 lipca trzymiesięczny areszt tymczasowy dla Adama C., znanego jako „Cycu”, oraz Tomasza M. po brutalnym ataku na młode ukraińskie małżeństwo. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty pobicia i stosowania przemocy ze względu na przynależność narodową, zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim. Trzeci uczestnik zdarzenia pozostaje nieuchwytny i jest poszukiwany przez policję.
Przebieg ataku
W niedzielę 26 lipca 20-letnia Anastazja i 21-letni Maksym zatrzymali się w sklepie Żabka przy ulicy Okulickiego na wrocławskim Zakrzowie po powrocie znad jeziora. Grupa mężczyzn weszła przed nich w kolejce. Gdy Anastazja zwróciła im uwagę, mężczyźni zaczęli wykrzykiwać obelgi. Jej matka, Karina Kitsai, przekazała później, że jej córkę nazwano „ukraińską k***ą”. Przed sklepem trzej mężczyźni rzucili się na Maksyma.
Najpierw jeden z nich uderzył mojego chłopaka, a minutę później zostałam uderzona w twarz przez kolejnego. Dostałam może cztery razy, ostatni raz, gdy mój chłopak leżał już na ziemi, a ja próbowałam go podnieść, bo trzy osoby wciąż go biły.
Ostatni cios rozerwał jej ucho, co wymagało założenia sześciu szwów. Para trafiła do szpitala. Początek zdarzenia nagrała telefonem Anastazja; resztę zarejestrował świadek z okna wychodzącego na parking, a nagranie szybko obiegło media społecznościowe.
Zatrzymania i decyzje sądu
Policja zatrzymała obu mężczyzn w poniedziałek wieczorem przy wsparciu jednostek antyterrorystycznych i tzw. łowców głów. Jedno z zatrzymań miało charakter dynamiczny, ponieważ podejrzany próbował opuścić Wrocław. We wtorek Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej postawiła 45-letniemu Adamowi C. oraz 27-letniemu Tomaszowi M. zarzuty pobicia i przemocy na tle narodowościowym. Sąd w środę zatwierdził trzymiesięczny areszt dla obu mężczyzn, podzielając argumentację prokuratury o ryzyku matactwa i ucieczki.
Prokurator Beata Łęcka poinformowała, że sąd zdecydował o areszcie ze względu na obawę utrudniania postępowania: wobec faktu, że trzeci podejrzany pozostaje na wolności, istniało realne ryzyko, że zatrzymani będą uzgadniać wspólną wersję wydarzeń. Dodatkową przesłanką była obawa ukrycia się przed wymiarem sprawiedliwości. Adamowi C. grozi do 7,5 roku więzienia, ponieważ działał w warunkach recydywy; Tomaszowi M. grozi do 5 lat.
Obaj mężczyźni nie przyznali się do winy. Tomasz M. złożył obszerne wyjaśnienia, które według prokuratury są sprzeczne z nagraniami wideo. Adam C. odmówił odpowiedzi na pytania śledczych. Podczas środowego posiedzenia stwierdził, że bronił się, bo został uderzony, wyraził żal i przeprosił, choć nie sprecyzował, kogo.
Trzeci podejrzany i dowody wideo
Trzeci napastnik jest widoczny na nagraniu, gdy przekazuje psa kobiecie przed dołączeniem do ataku. Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, podkomisarz Aleksandra Freus, potwierdziła, że obława trwa. Nagranie stanowi kluczowy dowód i według prokuratury podważa część złożonych już wyjaśnień.
Reakcja obrony
Obrońca Adama C., adwokat Mateusz Królikiewicz, zaapelował do mediów i polityków o niebudowanie „niepotrzebnego odium” wokół sprawy. Argumentował, że nie ma dowodów na to, iż motywem była przynależność narodowa ofiar i nalegał, by sprawę traktować wyłącznie jako czyn kryminalny.
Chciałbym również zaapelować do państwa jako mediów oraz do osób sprawujących funkcje polityczne, aby nie dodawać niepotrzebnego odium do tej sprawy, ponieważ sprawa jest wystarczająco poważna, ale pamiętajmy o jednym: to jest czyn kryminalny i jako czyn kryminalny powinien być i będzie osądzony.
Sylwetka głównego podejrzanego
Adam C., 45-latek znany w środowisku walk na gołe pięści, walczył raz dla federacji Gromda we wrześniu 2023 roku i przegrał swój jedyny oficjalny pojedynek. W przedwalkowym profilu opisano go jako bramkarza w klubie nocnym, który „lubi zjeść dobrego schabowego, zrobić formę na osiedlowej ławeczce, wypić zimne piwo i nauczyć bananów rozumu”. Prokuratura potwierdziła jego wcześniejszą karalność. Śledztwo trwa.
- Anastazja i Maksym zostają zaatakowani przed sklepem przy ulicy Okulickiego po sporze w kolejce; nagranie wideo rejestruje trzech mężczyzn bijących parę.
- Policja zatrzymuje Adama C. i Tomasza M. przy wsparciu antyterrorystów; jeden z podejrzanych próbuje uciec z Wrocławia.
- Prokuratura stawia obu mężczyznom zarzuty pobicia i przemocy na tle narodowościowym, zakwalifikowane jako występek chuligański.
- Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej orzeka trzymiesięczny areszt dla obu podejrzanych; trzeci napastnik pozostaje na wolności.


