
Amerykańskie wojsko zatopiło łódź na Karaibach. Cztery osoby nie żyją
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych zniszczyło 4 października 2026 r. szybką łódź na Morzu Karaibskim. W wyniku operacji w ramach kampanii Operation Southern Spear zginęły cztery osoby podejrzane o przemyt narkotyków.
Atak na Karaibach i stanowisko wojska
W niedzielę 4 października 2026 r. amerykańskie wojsko przeprowadziło atak na szybką łódź na Morzu Karaibskim, w wyniku którego zginęły cztery osoby. Dowództwo Południowe USA (U.S. Southern Command), odpowiedzialne za operacje w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, poinformowało o zdarzeniu za pośrednictwem platformy X. Wojsko opublikowało nagranie z powietrza, na którym widać, jak pocisk trafia w poruszającą się jednostkę, powodując jej eksplozję. Przedstawiciele armii przekazali, że potwierdzone dane wywiadowcze wskazywały na udział łodzi w przemycie narkotyków. Pentagon nie przedstawił niezależnych dowodów dotyczących ładunku ani tożsamości ofiar, określając je mianem narkoterrorystów.
Potwierdzone dane wywiadowcze wskazywały na aktywny udział jednostki w przemycie narkotyków. W wyniku operacji zginęło czterech narkoterrorystów.
Skala kampanii i Operation Southern Spear
Atak z 4 października jest kolejnym elementem kampanii wojskowej rozpoczętej we wrześniu 2025 r. za administracji prezydenta Donalda Trumpa. W ciągu około trzynastu miesięcy siły USA przeprowadziły 70 ataków na jednostki podejrzane o przemyt na Morzu Karaibskim i wschodnim Pacyfiku. Operacje te doprowadziły do śmierci co najmniej 235 osób. Działania prowadzone w ramach Operation Southern Spear opierają się na bezpośrednich atakach rakietowych, a nie na tradycyjnym zatrzymywaniu i przeszukiwaniu jednostek. Anonimowy przedstawiciel rządu USA stwierdził, że przemyt narkotyków na Karaibach spadł o około dwie trzecie, choć dane te nie zostały niezależnie zweryfikowane.
- Siły USA rozpoczynają ataki na łodzie przemytnicze na Karaibach i wschodnim Pacyfiku
- Specjalny sprawozdawca ONZ Ben Saul ostrzega, że ataki mogą stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości
- Dowództwo Południowe USA niszczy jednostkę na Morzu Karaibskim, zabijając cztery osoby
Zastrzeżenia prawne i ostrzeżenia międzynarodowe
Zabójcze operacje morskie spotkały się z ostrą krytyką ekspertów ds. praw człowieka i prawników, którzy określają je mianem egzekucji pozasądowych na wodach międzynarodowych. We wrześniu 2026 r. specjalny sprawozdawca ONZ ds. praw człowieka Ben Saul ostrzegł, że kontynuowanie ataków może stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości. Analitycy prawni wskazują, że atakowane jednostki nie stanowiły zagrożenia zbrojnego dla USA, co oznacza, że działania te nie spełniają wymogów samoobrony w świetle prawa międzynarodowego. Organizacje praw człowieka podkreślają, że użycie siły bez prób aresztowania czy procedur sądowych narusza prawo morza oraz międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka.
Obrona administracji i strategia regionalna
Prezydent Donald Trump wielokrotnie bronił kampanii, nazywając ją niezbędną odpowiedzią na działania zagranicznych karteli. Trump stwierdził wcześniej, że Stany Zjednoczone prowadzą konflikt zbrojny z latynoamerykańskimi syndykatami narkotykowymi, a ataki są konieczne, aby powstrzymać napływ narkotyków i ograniczyć liczbę śmiertelnych przedawkowań wśród obywateli USA. Aby rozszerzyć działania antynarkotykowe poza wody międzynarodowe, rząd USA dąży do zawierania dwustronnych porozumień z państwami półkuli zachodniej, ułatwiających koordynację działań wojskowych na lądzie. Waszyngton zawarł już pakt bezpieczeństwa z Ekwadorem i prowadzi negocjacje z innymi krajami regionu.


