
Argentyna unika sensacji z Republiką Zielonego Przylądka po thrillerze w dogrywce na MŚ
Lionel Messi strzelił swojego siódmego gola w turnieju, ale broniący tytułu mistrzowie Argentyny potrzebowali dogrywki i samobójczego gola, aby pokonać debiutantów z Republiki Zielonego Przylądka 3-2 w 1/8 finału.
Argentyna uniknęła szokującej porażki w 1/8 finału mistrzostw świata, pokonując debiutantów z Republiki Zielonego Przylądka 3-2 po dogrywce w Miami Gardens. Lionel Messi otworzył wynik w 29. minucie, ale afrykańska drużyna dwukrotnie wyrównała, doprowadzając do dodatkowych 30 minut, zanim samobójczy gol Dineya Borgesa w 111. minucie ostatecznie rozstrzygnął mecz.
Noc rekordu Messiego
Uderzenie Messiego w pierwszej połowie było jego siódmym golem w turnieju i 20. w karierze na mistrzostwach świata, co umocniło jego prowadzenie w obu kategoriach. Rozegrał także swój 30. mecz na MŚ, co jest rekordem. 39-latek doznał uderzenia kolanem obrońcy w twarz pod koniec regulaminowego czasu gry, co spowodowało widoczny obrzęk na czole, ale kontynuował grę, a po meczu schładzał uraz.
Szczerze mówiąc, wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz. To nie przypadek, że ta drużyna nie przegrała z Hiszpanią czy Urugwajem. Strzelenie pierwszego gola było najtrudniejsze, ale zamiast przejąć kontrolę, stało się odwrotnie.
Podwójny powrót Republiki Zielonego Przylądka
Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała wszystkie trzy mecze grupowe, w tym 0:0 z Hiszpanią, nie zamierzała się poddać. Deroy Duarte wyrównał w 59. minucie, a po tym, jak Lisandro Martínez przywrócił prowadzenie Argentynie w 92. minucie, Sidny Lopes Cabral popisał się znakomitym uderzeniem zza pola karnego w 103. minucie, doprowadzając do wyniku 2:2. Gol ten został natychmiast okrzyknięty kandydatem do miana najlepszego w turnieju.
- 29' – Messi strzela (1-0)
- 59' – Duarte wyrównuje (1-1)
- 92' – Martínez strzela (2-1)
- 103' – Lopes Cabral wyrównuje (2-2)
- 111' – Borges samobój (3-2)
Argentyna ostatecznie zapewniła sobie zwycięstwo, gdy strzał głową Cristiana Romero odbił się od Borgesa i wpadł do siatki. Republika Zielonego Przylądka walczyła o trzecie wyrównanie, ale zabrakło jej czasu.
Na 100 meczów, ten jest jednym z najbardziej pamiętnych dla mnie jako trenera. Bo to mistrzostwa świata, bo tak wiele się wydarzyło. Muszę też oddać hołd naszym przeciwnikom. Udowodnili, że są świetną drużyną.
Co dalej
Argentyna zmierzy się z Egiptem w ćwierćfinale we wtorek o 18:00. Egipt awansował, pokonując Australię po rzutach karnych po remisie 1:1 w Arlington. Kolumbia również awansowała, pokonując Ghanę 1:0.


