Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© The New York Times
Indywidualne·3 g. temu

Andreeva (19) zdobywa pierwszy Wielki Szlem na French Open, kończąc prostymi setami marsz kwalifikantki Chwalińskiej

Rosyjska ósma rozstawiona Mirra Andreeva została w sobotę najmłodszą mistrzynią French Open od ponad trzech dekad, pokonując polską kwalifikantkę Maję Chwalińską 6-3, 6-2 na korcie Philippe’a Chatriera.

Spełnienie obietnicy

Mirra Andreeva zdobyła swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy na Roland Garros, rozbijając kwalifikantkę Maję Chwalińską 6-3, 6-2 w finale, który wystawił na próbę opanowanie 19-latki w wietrznych warunkach i przy stronniczej publiczności. Andreeva jest najmłodszą mistrzynią w Paryżu od czasu, gdy Monica Seles zdobyła trzeci tytuł z rzędu w 1992 roku w wieku 18 lat. Zwycięstwo, przypieczętowane w 81 minut, jest zwieńczeniem trajektorii, która rozpoczęła się, gdy jako 15-latka wdarła się do touru w Madrycie.

To było moje wielkie marzenie, aby wygrać ten turniej. Nie mogę uwierzyć, że trzymam to trofeum.

Obie zawodniczki na początku zmagały się z nerwami, wymieniając się przełamaniami, a błędy płynęły z obu rakiet. Przy stanie 3-3 w pierwszym secie Andreeva zaczęła znajdować większą głębokość w uderzeniach z głębi kortu i wygrała dziewięć kolejnych gemów, przejmując kontrolę. Upadła na kolana po odbiciu bekhendowego winnera, który przypieczętował tytuł, a następnie odebrała Puchar Suzanne Lenglen od byłej mistrzyni Mary Pierce.

Trzytygodniowa odyseja Chwalińskiej dobiega końca

Maja Chwalinska przyjechała na Roland Garros z 114. miejscem w rankingu i bez sponsora odzieżowego, ubrana w szarą koszulkę bez logo na mecz pierwszej rundy z mistrzynią olimpijską Zheng Qinwen. Jej kampania kwalifikacyjna rozpoczęła się 18 maja, a dziewięć zwycięstw później dzieliło ją jedno zwycięstwo od zostania dopiero drugą kwalifikantką w erze Open, która wygrała tytuł wielkoszlemowy w singlu, po Emmie Raducanu na US Open 2021.

To było 18 lat ciężkiej pracy, cierpliwości i wytrwałości. Musiałam przejść przez tak wiele, aby być w tej sytuacji.

Różnorodność rotacji, skrótów i zmian tempa 24-letniej leworęcznej zawodniczki wprawiała w zakłopotanie kolejne przeciwniczki, ale magia opuściła ją w finale. Na wietrznym korcie Philippe’a Chatriera Chwalińska była cieniem zawodniczki, która przez dwa tygodnie przechytrzała wyżej notowane rywalki. Przeprosiła publiczność podczas ceremonii wręczenia trofeów, mówiąc, że żałuje, iż nie mogła zaprezentować lepszego meczu.

Mentalna walka na korcie

Andreeva od dawna otwarcie mówi o swoich emocjonalnych zmaganiach na korcie, a finał stanowił poważny test mentalny. Polscy kibice wypełnili teren czerwono-białymi flagami, a okrzyki „Maja, Maja” niosły się od rozgrzewki. Rosyjska nastolatka, która rok wcześniej w Paryżu uległa w półfinale faworytce gospodarzy, tym razem zachowała opanowanie, rozwiązując problemy podczas napiętego początku, a następnie rozkwitła.

Ostatnie, ale nie mniej ważne, chcę podziękować sobie za wiarę i za to, że zawsze dawałam z siebie 100%, nawet gdy było ciężko, za staranie się, by być lepszą osobą i zawodniczką, walcząc z tyloma demonami.

Wśród tych, którym dziękowała za popychanie jej do granic możliwości, była jej trenerka, finalistka French Open 2000 Conchita Martinez. Andreeva zażartowała, że bywa „czasem twardym orzechem do zgryzienia” i przyznała, jak trudne jest zarządzanie nią dla jej zespołu.

Co wynik oznacza dla obu zawodniczek

Andreeva otrzyma czek na 2,8 miliona euro. Chwalińska z kolei zarobiła 1,4 miliona euro w nagrodach (około 1,21 miliona funtów), co stanowi prawie dwukrotność jej całkowitych zarobków w karierze przed turniejem. Przewiduje się, że w poniedziałek awansuje ze 114. na 21. miejsce w rankingu WTA, podczas gdy Andreeva umacnia swoją pozycję wśród elity tenisa.

Chwalińska powiedziała, że weźmie urlop, zamiast szukać doświadczenia na trawie przed Wimbledonem, który rozpoczyna się 29 czerwca. Będzie potrzebować dzikiej karty, aby wejść do głównej drabinki All England Club. Andreeva z kolei złożyła hołd swojej przeciwniczce podczas ceremonii, nazywając Chwalińską „bardzo trudną przeciwniczką” i wyrażając nadzieję, że zagrają jeszcze wiele finałów razem.

Przełom zbudowany na latach zmagań

Marsz Chwalińskiej miał głębszy wydźwięk ze względu na jej historię. W 2021 roku wzięła bezterminową przerwę od tenisa po walce z depresją trwającą ponad 18 miesięcy. Była finalistką Australian Open w grze podwójnej juniorek u boku Igi Świątek, a przed kampanią na Roland Garros grała w turniejach drugiego szczebla kobiecego touru w całej Europie.

Tenis to taki trudny sport. Jest tak indywidualny. Zaczynamy tak wcześnie. Zasadniczo jesteśmy dziećmi, gdy zaczynamy, jesteśmy nastolatkami. Ludzie oczekują, że będziemy już zachowywać się jak dorośli, a my jesteśmy po prostu dziećmi.

Reflektowała nad presją współczesnego tenisa, zauważając, że każdy mecz wystawia zawodników na publiczny osąd i komentarze w internecie. Jej trzy tygodnie w Paryżu, jak powiedziała, na zawsze pozostaną w jej sercu.

Droga Chwalińskiej do finału
  1. Chwalińska rozpoczyna kampanię kwalifikacyjną French Open w pierwszej rundzie.
  2. Rozpoczyna się główna drabinka; Chwalińska pokonuje mistrzynię olimpijską Zheng Qinwen w pierwszej rundzie.
  3. Chwalińska przegrywa finał z Mirrą Andreevą 6-3, 6-2 po dziewięciu kolejnych zwycięstwach meczowych.
Paryż

8 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Kultura i sport
Antalya · Tijuana · Los Angeles · Seattle