
Węgierski parlament wybrał Andrása Bakę na prezydenta. Krytyk Orbána otrzymał 140 głosów
Węgierski parlament wybrał 11 sierpnia byłego prezesa Sądu Najwyższego Andrása Bakę na urząd prezydenta. Kandydat otrzymał 140 głosów przy 6 przeciw. Rząd premiera Pétera Magyara kontynuuje demontaż instytucjonalnego dziedzictwa Viktora Orbána, a posłowie Fideszu zbojkotowali głosowanie.
Parlament wybiera Bakę
Węgierski parlament wybrał 11 sierpnia 2026 roku 73-letniego Andrása Bakę, byłego prezesa Sądu Najwyższego, na kolejnego prezydenta kraju. W tajnym głosowaniu oddano 140 głosów za i 6 przeciw, przy braku wstrzymujących się. Wszyscy 53 posłowie partii Fidesz Viktora Orbána opuścili salę przed głosowaniem, natomiast 6 parlamentarzystów skrajnie prawicowego ruchu Mi Hazánk zagłosowało przeciw. Baka był jedynym kandydatem na karcie do głosowania, nominowanym przez rządzącą centroprawicową partię Tisza premiera Pétera Magyara. Zaprzysiężenie zaplanowano na 19 sierpnia.
- Za (Tisza)
- 140 głosy
- Przeciw (Mi Hazánk)
- 6 głosy
- Bojkot (Fidesz)
- 53 głosy
Powrót sędziego usuniętego przez Orbána
Baka pełnił funkcję sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w latach 1991–2007. Po powrocie na Węgry został w 2009 roku wybrany na prezesa Sądu Najwyższego. Jego kadencja została przerwana, gdy rząd Orbána usunął go na mocy poprawki do konstytucji (źródła wskazują na rok 2011 lub 2012), po tym jak skrytykował działania podważające niezależność sądownictwa. „Le Soir” opisał go jako „sędziego, którego Orbán chciał uciszyć”. Jego wybór jest powszechnie postrzegany jako sygnał dla instytucji europejskich o zmianie kierunku polityki Węgier.
Demontaż systemu Orbána przez rząd Magyara
Od objęcia władzy na początku maja rząd Magyara przyjął 27 ustaw i 2 poprawki do konstytucji. Zniesiono stany wyjątkowe (dotyczące migrantów, pandemii Covid oraz wojny na Ukrainie), które Orbán wykorzystywał do rządzenia za pomocą dekretów. Zlikwidowano Urząd Ochrony Suwerenności, który Fidesz wykorzystywał przeciwko krytycznym dziennikarzom i organizacjom pozarządowym. Powołano Krajowy Urząd ds. Odzyskiwania i Ochrony Mienia, który ma uprawnienia do badania i ścigania osób oskarżonych o kradzież funduszy państwowych za poprzedniego rządu. Radio i telewizja publiczna nie nadają od 9 lipca, ponieważ programy informacyjne są przebudowywane, aby przywrócić ich niezależność od roli rządowej propagandy z czasów Fideszu.
Poprawki konstytucyjne nr 16 i 17 ograniczyły sprawowanie urzędu premiera do dwóch kadencji, a posłów do trzech. Przywrócono zdolność Sądu Konstytucyjnego do nadzorowania aktów parlamentu, co wcześniej zostało zniesione przez Fidesz. Magyar wygrał wybory 12 kwietnia, kończąc 16-letnie rządy Orbána.
- Partia Tisza Magyara wygrywa wybory, kończąc 16-letnie rządy Orbána
- Magyar obejmuje urząd premiera i rozpoczyna demontaż instytucji z czasów Orbána
- Radio i telewizja publiczna wstrzymują nadawanie w celu restrukturyzacji
- Poprawka konstytucyjna kończy kadencję prezydenta Sulyoka
- Parlament wybiera Andrása Bakę na prezydenta (140 głosów do 6)
- Zaprzysiężenie Baki na prezydenta
Usunięcie Sulyoka i reakcja Fideszu
Poprzedni prezydent, Tamás Sulyok, został usunięty 13 lipca na mocy poprawki konstytucyjnej przyjętej przez większość parlamentarną partii Tisza, która wyraźnie zakończyła jego mandat. Magyar nazwał Sulyoka „marionetką” Orbána, która blokowałaby plany przywrócenia rządów prawa. Fidesz wydał oświadczenie, w którym nazwał zakończenie kadencji Sulyoka „arbitralnym i nielegalnym” oraz oskarżył rząd Magyara o „tyranię”.
Zgodnie z poprawką nowy prezydent będzie sprawował urząd do czasu wejścia w życie nowej konstytucji lub maksymalnie przez pięć lat. Magyar obiecał nową demokratyczną konstytucję, która zastąpi Ustawę Zasadniczą Orbána z 2011 roku, potencjalnie uwzględniającą bezpośrednie wybory prezydenckie.
Przemówienie Baki w parlamencie
W przemówieniu po wyborze Baka skrytykował działania czterech kolejnych rządów Orbána, stwierdzając, że podczas 16 lat rządów poprzednika „jedna partia zawłaszczyła państwo”, gałęzie władzy nie były rozdzielone, a system kontroli i równowagi nie funkcjonował. Wskazał głęboką polaryzację społeczną i polityczną jako jedno z największych wyzwań stojących przed Węgrami.
Baka powiedział, że choć przeszłe nadużycia prawne i finansowe muszą zostać zbadane i osądzone, zmiana polityczna nie powinna dokonywać się poprzez zemstę.
Ten kraj nie może budować wspólnej przyszłości, dopóki jego obywatele postrzegają siebie nawzajem jako wrogów. Zmiana polityczna nie powinna oznaczać, że od teraz ludzie będą musieli się bać, milczeć lub czuć się jak obcy we własnym kraju.
Obiecał najszerszą możliwą debatę nad stworzeniem nowej konstytucji i stwierdził, że rolą prezydenta jest reprezentowanie obywateli o różnych poglądach. Magyar powitał Bakę jako „postać zdolną do ucieleśnienia jedności narodu, z wzorową karierą w służbie praworządności”.


