
Skandal w KARR: Anna Konieczyńska odwołana po wypłacie 4,5 mln zł dotacji powodziowych dla powiązanych firm
Anna Konieczyńska została 11 sierpnia 2026 r. odwołana ze stanowiska wiceprezes KARR po tym, jak Wirtualna Polska ujawniła, że 4,5 mln zł dotacji powodziowych trafiło do trzech firm z Dziwiszowej, które nie wykazały szkód. CBA prowadzi śledztwo od kwietnia, a prokuratura wszczęła postępowanie w tym tygodniu.
Wybuch skandalu wokół pomocy powodziowej
Wirtualna Polska poinformowała 10 sierpnia 2026 r., że 4,5 mln zł z funduszy pomocowych Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR) trafiło do trzech podmiotów z Dziwiszowej koło Jeleniej Góry, mimo braku dowodów na zalanie nieruchomości. KARR, spółka w 99,99 proc. należąca do samorządu województwa dolnośląskiego, odpowiadała za dystrybucję pomocy dla firm poszkodowanych podczas powodzi we wrześniu 2024 r. Wśród beneficjentów znalazła się firma męża Anny Konieczyńskiej (200 tys. zł), firma sąsiada (ponad 3 mln zł) oraz właściciel lokalnej telewizji współpracującej z władzami regionalnymi (ponad 1 mln zł). Zdjęcia satelitarne i dane straży pożarnej wskazują, że nieruchomości nie zostały zalane. Protokół oględzin nieruchomości męża sporządzono dziesięć miesięcy po powodzi, opisując pęknięte płytki na tarasie, wypłukaną fugę i rysy na tynku balkonowym.
Odwołanie i sankcje partyjne
Rada nadzorcza KARR odwołała Konieczyńską ze stanowiska wiceprezes we wtorek 11 sierpnia. Rzecznik Michał Nowakowski wskazał na "problemy wizerunkowe i zarządcze" oraz doniesienia o nieprawidłowościach. Rada nie powołała następcy, pozostawiając Huberta Papaja jako jedynego członka zarządu pełniącego funkcję prezesa. W poniedziałek 10 sierpnia Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej (KO), a regionalny lider KO Michał Jaros zapowiedział skierowanie sprawy do sądu koleżeńskiego. W wywiadach dla TV Republika i wPolsce24 Konieczyńska określiła sprawę jako nagonkę i stwierdziła, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Powódź na Dolnym Śląsku; KARR otrzymuje zadanie dystrybucji pomocy dla firm
- CBA wszczyna śledztwo w sprawie dystrybucji pomocy powodziowej
- Wirtualna Polska publikuje materiał; Konieczyńska zawieszona w KO
- Konieczyńska odwołana z KARR; komentarze Tuska i Schetyny; zaangażowanie prokuratury
Śledztwo prokuratorskie
Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) bada sprawę od kwietnia 2026 r. Prokuratura wszczęła postępowanie 10 lub 11 sierpnia (źródła podają różne daty). Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Bank Gospodarstwa Krajowego prowadzą audyt wydatkowania środków. Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu stwierdził, że istnieje podejrzenie, iż osoby decydujące o przyznaniu pomocy "ratowały swoich", w tym osoby, które prawdopodobnie nie ucierpiały w powodzi. Zaznaczył, że 62 tys. indywidualnych wypłat zrealizowano w pośpiechu, co stworzyło pole do nadużyć.
Wypalimy gorącym żelazem każdy przypadek nieuczciwego rozdzielania pieniędzy dla powodzian.
Konsekwencje polityczne
Polityk KO Grzegorz Schetyna wymienił zaangażowane instytucje i obiecał pełną przejrzystość.
Nie będzie świętych krów, nie będzie omijania ludzi, którzy mogli złamać prawo. Ta sprawa zostanie wyjaśniona. Zrobimy wszystko, żeby niczego nie ukryć. Gwarantuję to.
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska skrytykowała główne wydanie wiadomości TVN za pobieżne potraktowanie tematu odwołania przy jednoczesnym poświęceniu dużej ilości czasu na zakupy zbrojeniowe. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zadał na platformie X trzy pytania premierowi Tuskowi, zestawiając jego wcześniejszą deklarację o braku przewidywanych nadużyć z obecnym twierdzeniem, że problemy były spodziewane. Europoseł PiS Jacek Ozdoba nazwał sprawę "typowym działaniem oszustów" na antenie wPolsce24, wskazując na powiązania między beneficjentami.
Dodatkowe ustalenia
Program "Superwizjer" TVN24 poinformował, że żona i teść prezesa KARR Huberta Papaja kupili dom w Lubaniu w 2025 r., już po powodzi, a mimo to ubiegali się o 200 tys. zł pomocy. Mieszkańcy ulicy Kolejowej przekazali reporterowi Grzegorzowi Głuszakowi, że woda nigdy nie dotarła do ich posesji, a służby nie interweniowały w tym rejonie.
- Firma męża
- 200000 PLN
- Firma sąsiada
- 3000000 PLN
- Właściciel lokalnej TV
- 1000000 PLN


