
65 proc. Portugalczyków nie zgadza się ze sposobem, w jaki Ronaldo opuścił kadrę
Sondaż Netsonda przeprowadzony na grupie 483 osób wykazał, że 65 proc. badanych nie zgadza się ze sposobem, w jaki Cristiano Ronaldo opuścił reprezentację Portugalii, zarówno przed, jak i po jego oświadczeniu. Siostra piłkarza wyraziła wątpliwość, czy wróci on do drużyny.
Co wykazał sondaż
Firma badawcza Netsonda zapytała 483 osoby o odejście Cristiano Ronaldo z reprezentacji Portugalii w dwóch turach. Pierwsza trwała od 2 do 7 października, przed upublicznieniem wersji wydarzeń piłkarza, a druga od 8 do 12 października, już po jego oświadczeniu. W pierwszej turze 65 proc. respondentów nie zgadzało się ze sposobem, w jaki zawodnik opuścił kadrę (40 proc. z nich zdecydowanie), podczas gdy 15 proc. poparło jego decyzję. Wyniki drugiej tury niemal się nie zmieniły: 65 proc. nadal wyrażało sprzeciw, 13 proc. poparcie, 22 proc. pozostało neutralnych, a 5 proc. nie udzieliło odpowiedzi. Spośród osób, które nie zgadzały się z piłkarzem przed oświadczeniem, 84 proc. podtrzymało swoje zdanie po jego publikacji. Około 83 proc. respondentów stwierdziło, że zna treść oświadczenia, przy czym 46 proc. przeczytało je lub usłyszało, a 37 proc. dowiedziało się o nim z mediów.
- Nie zgadzam się, 2–7 października
- 65 %
- Nie zgadzam się, 8–12 października
- 65 %
- Zgadzam się, 2–7 października
- 15 %
- Zgadzam się, 8–12 października
- 13 %
Trener czy zawodnik
Pytani o to, po czyjej stronie się opowiadają, 43 proc. respondentów z pierwszej tury poparło trenera Jorge Jesusa, a 10 proc. piłkarza. Poparcie dla Jesusa wzrosło po publikacji oświadczenia, osiągając 53 proc. w drugiej turze. Kolejne 11 proc. uznało, że obie strony mają rację, a 12 proc. nie poparło żadnej z nich. Około jedna czwarta badanych stwierdziła, że wciąż nie posiada wystarczających informacji, aby wydać osąd.
Jak doszło do konfliktu
Ronaldo opuścił zgrupowanie reprezentacji Portugalii pod koniec września, przed wygranym 4:2 meczem z Danią na stadionie Parken w Kopenhadze. Według Notícias ao Minuto, piłkarz rozgrzewał się w Oslo podczas wygranego 2:1 meczu z Norwegią na stadionie Ullevaal, nie otrzymując szansy na grę. W oświadczeniu wydanym na początku października oskarżył Jesusa o niedotrzymanie słowa. Przeprosił również kolegów z drużyny za opuszczenie zgrupowania. Media donosiły, że jego późniejsze komentarze na ten temat podczas konferencji prasowej miały agresywny ton. W oświadczeniu bronił swoich osiągnięć i postępowania:
Nigdy, w żadnym momencie, nie ingerowałem w żadną decyzję techniczną ani taktyczną żadnego trenera czy selekcjonera reprezentacji narodowej w ciągu prawie 25 lat kariery.
- Ronaldo opuszcza zgrupowanie reprezentacji Portugalii przed wygranym meczem z Danią w Kopenhadze
- Ronaldo wydaje oświadczenie oskarżające trenera Jorge Jesusa o niedotrzymanie słowa w sprawie meczu w Oslo
- Druga tura sondażu Netsonda wykazuje, że 65 proc. badanych nadal nie zgadza się z jego odejściem
Rodzina i felietonista
Elma Aveiro, siostra Ronaldo, rozmawiała z dziennikarzami w Lizbonie po prezentacji książki, w której uczestniczył również Jesus. SAPO opublikowało te same wypowiedzi pod nazwiskiem Kátii Aveiro. Stwierdziła ona, że opinia publiczna zapomniała o osiągnięciach jej brata i że zasługuje on na lepsze traktowanie. Zapytana, czy chce on wrócić do kadry, odpowiedziała:
Nie sądzę. To raczej nie niż tak.
Dodała, że obaj mężczyźni są zranieni, sytuacja utknęła w martwym punkcie i wątpi, by doszli do porozumienia:
Kiedy zostajemy zdradzeni, powrót do normalności jest bardzo trudny.
Niezależnie od tego, Luis Henrique Miguel, prawnik trenera według La Razón, zrezygnował z pisania felietonów dla gazety Record. Powołał się na pakiet kontrolny Ronaldo w Medialivre, właścicielu gazety. Stwierdził, że skoro kapitan pozostaje w otwartym konflikcie z Jesusem, dalsza współpraca byłaby niestosowna, a nawet kłopotliwa. Opisał decyzję jako osobistą, podjętą bez niczyjej presji.

