67-letnia kobieta wpadła w sobotnie popołudnie do wąskiej studni o wymiarach 60 na 40 centymetrów na terenie prywatnej posesji we Frydrychowicach koło Wadowic. Rodzina wydobyła poszkodowaną przed przyjazdem służb, jednak mimo długotrwałej reanimacji lekarz stwierdził zgon.