47-letni mieszkaniec Boćków usłyszał zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, po tym jak potrącił czteroletniego syna przyczepą samochodową. Trzy lata wcześniej na tym samym podwórku mężczyzna śmiertelnie przejechał swoje niemowlę.