Kelly Clarkson twierdzi, że brookliński sklep potraktował ją jak bohaterkę filmu „Pretty Woman”, sugerując, że nie stać jej na śpiewającego ptaka za 15 000 dolarów. Właściciele sklepu odpowiadają, że eksponat był na stałe przymocowany do ściany i nigdy nie był na sprzedaż.