Pierwsze od 2019 roku wybory prowincjonalne w Nowej Kaledonii przyniosły w niedzielę gwałtowny spadek frekwencji, a wstępne sygnały wskazują na silniejszą reprezentację lojalistów w Kongresie, podczas gdy obóz niepodległościowy utrzymał swoje poparcie. Spokojne głosowanie ma ukształtować negocjacje dotyczące przyszłości instytucjonalnej archipelagu, które utknęły w martwym punkcie po śmiertelnych zamieszkach w maju 2024 r.