Niemiecki piłkarz
Anglia prowadziła 1:0 na pięć minut przed końcem meczu w Atlancie, ale dwie późne bramki Argentyny posłały broniących tytułu do finału, a menedżer Thomas Tuchel musiał stawić czoła lawinie krytyki ze strony byłych zawodników i komentatorów.