Co najmniej 84 osoby straciły życie w serii brutalnych ataków przeprowadzonych przez bojowników Islamistycznych oraz zorganizowane grupy przestępcze w nigeryjskich stanach Kebbi i Zamfara. Najnowsze doniesienia wskazują na bezkarność napastników, którzy palili domostwa i uprowadzali kobiety oraz dzieci. Lokalne władze oskarżają rząd o opieszałość, podczas gdy nowa grupa terrorystyczna Lakurawa destabilizuje region przy granicy z Nigrem.

Masakra w stanie Zamfara

Uzbrojeni napastnicy zabili 50 mieszkańców wsi Tungan Dutse, podkładając ogień pod domy i dokonując licznych uprowadzeń cywilów.

Ofensywa grupy Lakurawa

Nowa organizacja dżihadystyczna zaatakowała siedem miejscowości w stanie Kebbi, mordując co najmniej 34 osoby stawiające opór napastnikom.

Krytyka rządu Nigerii

Hierarchowie kościelni i lokalni politycy wytykają państwu nieudolność oraz zbyt wolną reakcję na brutalne akty terroru.

Północno-zachodnia Nigeria stała się areną tragicznych wydarzeń, w których śmierć poniosło dziesiątki cywilów. Najpoważniejszy incydent odnotowano w stanie Zamfara, gdzie w wiosce Tungan Dutse napastnicy zabili co najmniej 50 osób. Atak trwał od czwartkowego popołudnia do wczesnych godzin porannych w piątek, a sprawcy zdążyli spalić zabudowania oraz uprowadzić nieznaną liczbę kobiet i dzieci. Równolegle w stanie Kebbi doszło do skoordynowanego uderzenia na siedem wsi, w tym Mamunu i Awasaka, za które odpowiedzialność przypisuje się nowej grupie dżihadystycznej Lakurawa. Tamtejsza policja potwierdziła śmierć co najmniej 34 osób, choć niektóre raporty bezpieczeństwa sugerują, że liczba ofiar może być wyższa. Sytuacja bezpieczeństwa w regionie gwałtownie się pogarsza, co wywołuje ostrą krytykę pod adresem władz centralnych. Biskup diecezji Ilorin, abp Anselm Pendo Lawani, wskazał na fakt, że sprawcy działają z poczuciem pełnej bezkarności. Mieszkańcy zaatakowanych miejscowości próbowali stawiać opór, jednak zostali przytłoczeni siłą ognia napastników. Wojsko i policja podjęły operacje pościgowe, lecz trudny, przygraniczny teren sprzyja ucieczkom bojowników. USA wyraziły zaniepokojenie wzrostem aktywności grup terrorystycznych, które coraz częściej terroryzują rolnicze społeczności na północy kraju. Północno-zachodnia Nigeria od lat zmaga się z dwutorowym zagrożeniem: działalnością dżihadystów powiązanych z Państwem Islamskim oraz tzw. bandytów, czyli zorganizowanych grup trudniących się porwaniami dla okupu i kradzieżą bydła. Konflikt ten ma podłoże etniczne i ekonomiczne, sięgające walk o zasoby między koczowniczymi pasterzami a osiadłymi rolnikami. „Sprawcy działają bezkarnie z powodu powolnej reakcji rządu.” — Anselm Pendo Lawani Wzrost aktywności grupy Lakurawa jest szczególnie niepokojący, gdyż ugrupowanie to wywodzi się z pogranicza z Nigrem i wykorzystuje próżnię bezpieczeństwa po tamtejszym zamachu stanu. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że bez radykalnego wzmocnienia obecności wojskowej na obszarach wiejskich, fala przemocy będzie się rozlewać na kolejne stany, paraliżując lokalne rolnictwo i gospodarkę.

Mentioned People

  • Hamisu A. Faru — Poseł stanowy reprezentujący południowy okręg Bukkuyum w stanie Zamfara, który poinformował o ataku.
  • Anselm Pendo Lawani — Arcybiskup diecezji Ilorin, ostrzegający przed rosnącą przemocą i bezkarnością grup przestępczych.
  • Bashir Usman — Rzecznik policji w stanie Kebbi, potwierdzający zgony cywilów podczas walk z bojownikami.

Sources: 10 articles from 7 sources