Nowe ujawnienia brytyjskiego dziennika „The Telegraph” pokazują, w jaki sposób Jeffrey Epstein, skazany przestępca seksualny, systematycznie ukrywał kompromitujące materiały przed organami ścigania. Według dziennikarskiego śledztwa Epstein wynajmował prywatnych detektywów, którzy usuwali dowody z jego rezydencji w Palm Beach przed planowaną rewizją FBI w 2005 roku. Materiały, w tym komputery, nagrania wideo i tak zwane „manuale dla seksualnych niewolnic”, były przechowywane w co najmniej sześciu wynajętych magazynach. Korespondencja wskazuje, że przestępca był uprzedzany o działaniach śledczych, a jego obrońcy mieli dostęp do poufnych informacji z prowadzonego dochodzenia.
Zawartość tajnych magazynów
Według inwentarza magazynu w Palm Beach, do którego dotarł „The Telegraph”, Epstein przechowywał trzy komputery, 29 brulionów z notatkami, listę masażystek z Florydy, zdjęcia nagich kobiet uznanych za ofiary, kasety i płyty DVD z seksualizującymi nastolatki treściami oraz jedną wideokasetę. Znajdowały się tam także czasopisma pornograficzne oraz wspomniane „manuale dla seksualnych niewolnic”, co wskazuje na zorganizowany i zbrodniczy charakter jego działań.
Systematyczne ukrywanie dowodów
Finansowane przez Epsteina prywatne agencje detektywistyczne usuwały komputery i dokumenty z jego posiadłości tuż przed przybyciem policji. Jak wynika z dokumentów, przestępca regularnie opłacał sześć firm zajmujących się przechowywaniem, a jeden z magazynów wynajmował już od 2003 roku. System ten działał aż do jego śmierci w 2019 roku, co sugeruje długotrwałe i świadome zacieranie śladów.
Ostrzeżenia przed rewizją FBI
Śledczy sugerują, że Epstein był uprzedzany o planowanych działaniach organów ścigania. Były szef policji w Palm Beach, Michael Reiter, który nadzorował pierwszą rewizję w 2005 roku, stwierdził, że posesja została wcześniej „wyczyszczona”. Jego zespół nie znalazł głównego komputera z zapisami z monitoringu, na miejscu pozostały tylko oderwane kable. Reiter nazwał później całe śledztwo „najgorszą tragedią wymiaru sprawiedliwości”, jakiej był świadkiem.
Rola prawników i detektywów
Korespondencja mailowa ujawnia bezpośredni udział obrońców Epsteina w procederze ukrywania dowodów. W sierpniu 2009 roku detektyw Bill Riley pisał do Epsteina i jego adwokatów, informując, że prawnicy strony pozywającej domagają się wydania komputerów usuniętych przed rewizją, i pytał o dalsze instrukcje. To potwierdza, że elitarne grono prawnicze otaczające Epsteina miało pełną wiedzę o nielegalnych praktykach.
Brytyjski dziennik „The Telegraph” ujawnił nowe, szokujące szczegóły dotyczące metodycznego ukrywania dowodów przez skazanego przestępcę seksualnego Jeffreya Epsteina. Według przeprowadzonego śledztwa, finansista wynajmował prywatnych detektywów, którzy na jego zlecenie usuwali kompromitujący materiał z jego rezydencji w Palm Beach na Florydzie, zanim dotarła tam policja. Proceder ten był szczególnie widoczny w 2005 roku, podczas pierwszej dużej rewizji prowadzonej przez FBI. Materiały były następnie przechowywane w co najmniej sześciu wynajętych magazynach, a płatności za ich przechowywanie dokumentują wypływy z kont Epsteina aż do jego śmierci w 2019 roku. Zawartość jednego z magazynów, opisana w inwentarzu do którego dotarli dziennikarze, jest wyjątkowo przerażająca. Znajdowały się w nim trzy komputery, 29 brulionów z zapiskami, lista masażystek z Florydy, zdjęcia nagich kobiet uważanych za ofiary, czasopisma pornograficzne oraz kasety i płyty DVD zawierające treści seksualizujące nieletnich. Szczególnie złowieszczo brzmi pozycja opisana jako „manuale dla seksualnych niewolnic”, która sugeruje skrajnie zorganizowany i opresyjny charakter działań Epsteina. Jak stwierdził w wywiadzie były szef policji w Palm Beach, Michael Reiter, posesja w 2005 roku była już „wyczyszczona”, a główny komputer z zapisami monitoringu zniknął, pozostawiając po sobie tylko porwane kable. Sprawa Jeffreya Epsteina, bogatego finansisty związanego z elitami politycznymi i biznesowymi, wybuchła na nowo w 2019 roku po jego aresztowaniu i późniejszej śmierci w celi, oficjalnie uznanej za samobójstwo. Jego sieć obejmowała dziesiątki, a może setki nieletnich ofiar, którym organizował „masaże” przechodzące w wykorzystywanie seksualne. Jednym z kluczowych wątków śledztwa zawsze były zarzuty, że jego wpływy i bogactwo chroniły go przed sprawiedliwością przez dziesięciolecia. Nowe dokumenty potwierdzają te podejrzenia w sposób bezpośredni. Korespondencja mailowa pokazuje, że prawnicy Epsteina byli w pełni wtajemniczeni w proceder ukrywania dowodów. W sierpniu 2009 roku detektyw Bill Riley pisał w mailu do Epsteina i jego obrońców: „Am Wochenende wurde ich darüber informiert, dass die Anwälte der Klägerseite die Computer und Unterlagen anfordern, die ich vor der Durchsuchung aus Jeffs Haus entfernt habe. Ich habe alles eingelagert und bitte um Anweisung, wie weiter vorzugehen ist.” (tłumaczenie: „W weekend zostałem poinformowany, że prawnicy strony pozywającej domagają się komputerów i dokumentów, które usunąłem z domu Jeffa przed rewizją. Wszystko przechowałem i proszę o instrukcje, jak postępować dalej”). Ten fragment jednoznacznie wskazuje na koordynację między klientem, jego obrońcami a wykonawcami nielegalnych działań. Michael Reiter w rozmowie z NBC podkreślał, że w całej swojej karierze nie widział, aby obrona miała tak wczesny dostęp do szczegółów prowadzonego śledztwa, nazywając je „najgorszą tragedią wymiaru sprawiedliwości”. Nowe doniesienia rzucają jeszcze bardziej ponure światło na skalę korupcji i nadużyć, które umożliwiły Epsteinowi długoletnie działanie bezkarnie.
Mentioned People
- Jeffrey Epstein — Skazany amerykański finansista i przestępca seksualny, główna postać ujawnionych dokumentów.
- Michael Reiter — Były szef policji w Palm Beach, który nadzorował pierwszą rewizję w posiadłości Epsteina w 2005 roku.
- Bill Riley — Prywatny detektyw wynajęty przez Epsteina, który w korespondencji mailowej informował o ukrywaniu komputerów.