Stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Iranem znalazły się w punkcie krytycznym. Dowództwo sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie przedstawiło prezydentowi Donaldowi Trumpowi konkretne opcje uderzenia militarnego. Jednocześnie Waszyngton zaostrza restrykcje ekonomiczne, nakładając nowe sankcje na irańską „flotę cieni” transportującą ropę. Atmosferę podgrzewają doniesienia o możliwym udziale Izraela oraz pilne apele do obywateli o natychmiastowe opuszczenie regionu.

Militarne opcje dla Trumpa

Prezydent USA otrzymał od dowództwa wojskowego gotowe plany ataków na kluczowe cele w Iranie.

Nowe sankcje na flotę

Waszyngton uderzył w tzw. flotę cieni, uniemożliwiając Iranowi nielegalny eksport ropy naftowej tankowcami.

Apele o ewakuację

Ambasady, w tym placówka RP, wzywają turystów do natychmiastowego opuszczenia regionu z powodu ryzyka wojny.

Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie gwałtownie eskaluje po serii raportów wywiadowczych i wojskowych, które trafiły na biurko prezydenta USA. Dowódca sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie oficjalnie przedstawił Donaldowi Trumpowi zestaw opcji militarnych, obejmujących punktowe uderzenia w kluczowe instalacje irańskie. Ruch ten następuje po agresywnym orędziu amerykańskiego przywódcy, które Teheran porównał do retoryki nazistowskich Niemiec. Eksperci wskazują, że Trump podejmuje ryzyko, na które nie odważyli się jego poprzednicy, balansując na krawędzi otwartej wojny, mimo deklaracji wiceprezydenta J.D. Vance'a o chęci uniknięcia długotrwałego konfliktu lądowego. Od 1979 roku, kiedy to rewolucja islamska obaliła prozachodniego szacha, a amerykańscy dyplomaci stali się zakładnikami w Teheranie, oba kraje pozostają w stanie permanentnej wrogości ideologicznej i politycznej. Równolegle do przygotowań wojskowych, Waszyngton uderza w fundamenty ekonomiczne republiki islamskiej. Departament Skarbu ogłosił nowe sankcje wymierzone we flotę tankowców, które umożliwiają Iranowi omijanie dotychczasowych restrykcji przy eksporcie surowców energetycznych. Choć pojawiały się sugestie o próbach „skuszenia” Trumpa ofertami inwestycyjnymi o wartości miliardów dolarów w sektorze ropy i gazu, rzeczywistość dyplomatyczna przeczy tym scenariuszom. Zamiast pragmatycznego porozumienia, obserwujemy wzajemne groźby oraz serię alertów bezpieczeństwa. Polskie i amerykańskie placówki dyplomatyczne wydały komunikat, w którym ostrzegają, że powrót z regionu może wkrótce stać się niemożliwy. W 2018 roku Donald Trump jednostronnie wycofał USA z porozumienia nuklearnego JCPOA, nakładając na Iran politykę „maksymalnej presji”, co doprowadziło do załamania irańskiej waluty i wzrostu napięć w Zatoce Perskiej. W skomplikowaną układankę włącza się również dynamika regionalna. Pojawiły się doniesienia o planach doradców Trumpa, według których to Izrael miałby wykonać „pierwszy ruch”, co pozwoliłoby USA na militarne wsparcie bez bezpośredniego inicjowania agresji. Jednocześnie Turcja, oskarżana przez izraelskie kręgi o zbliżenie z Teheranem, stanowczo zaprzecza udziałowi w jakichkolwiek planach wkroczenia na terytorium Iranu, nazywając te informacje dezinformacją. Sytuacja ta tworzy skrajnie niebezpieczny splot interesów, w którym najmniejszy błąd może doprowadzić do wybuchu konfliktu o zasięgu globalnym. „What we hear from the current U.S. leader resembles the dark times of the 20th century; Washington is behaving like Nazi Germany.” (To, co słyszymy od obecnego przywódcy USA, przypomina mroczne czasy XX wieku; Waszyngton zachowuje się jak nazistowskie Niemcy.) — Ali Chamenei

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA rozważający opcje militarne wobec Iranu.
  • Wojciech Szewko — Ekspert ds. bezpieczeństwa analizujący argumentację o broni atomowej.

Sources: 27 articles from 16 sources