Cork University Hospital w Irlandii wprowadził ograniczenia w odwiedzinach z powodu wybuchu infekcji wywołanych norowirusem. Zakaz odwiedzin obowiązuje na wszystkich oddziałach szpitala, łącznie z oddziałem położniczym. Decyzja ma na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa, który wywołuje ostre wymioty i biegunkę. Personel apeluje do publiczności, by nie pojawiała się w szpitalu bez ważnej przyczyny, chyba że dotyczy to pacjenta umierającego lub małego dziecka. Służby zdrowia przypominają, że skuteczną metodą zapobiegania jest mycie rąk mydłem i wodą.

Zakaz odwiedzin na wszystkich oddziałach

Cork University Hospital wdrożył całkowity zakaz odwiedzin, który obejmuje wszystkie oddziały, w tym oddział położniczy. Wyjątki przewidziano jedynie dla przypadków śmiertelnych oraz dla opiekunów małych dzieci, którzy muszą pozostać w szpitalu.

Przyczyną ograniczeń jest norowirus

Bezpośrednią przyczyną wprowadzenia restrykcji jest wybuch infekcji norowirusem, który jest wysoce zakaźny. Wirus przenosi się drogą pokarmową oraz przez kontakt z zanieczyszczonymi powierzchniami i powoduje gwałtowne wymioty oraz biegunkę.

Apel o higienę i unikanie szpitala

Personel szpitala i służby zdrowia apelują do osób z objawami infekcji, by pozostały w domu. Podkreślają, że skuteczną ochroną jest staranne mycie rąk mydłem i wodą, ponieważ żele antybakteryjne nie są skuteczne przeciwko norowirusowi.

Cork University Hospital (CUH), jeden z największych szpitali w Irlandii, wprowadził ścisłe ograniczenia w odwiedzinach na wszystkich swoich oddziałach w odpowiedzi na wybuch zakażeń norowirusem. Decyzja, ogłoszona przez szpital w środę, ma na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wysoce zakaźnego wirusa w środowisku szpitalnym. Zakaz obowiązuje bezwzględnie, a wyjątki przewidziano wyłącznie dla odwiedzających pacjentów umierających oraz dla jednego opiekuna, który musi pozostać przy małym dziecku. Szpital prosi również, by osoby z objawami infekcji, takimi jak wymioty i biegunka, w ogóle nie przybywały na teren placówki.Norowirusy to grupa wirusów znanych od lat 60. XX wieku, odpowiedzialnych za większość niebakteryjnych epidemicznych zapaleń żołądka i jelit na całym świecie. Nazwa pochodzi od pierwszego wyizolowanego szczepu z miasta Norwalk w stanie Ohio w USA. Wirusy te są niezwykle odporne i mogą przetrwać przez długi czas na różnych powierzchniach. Norowirus, często potocznie nazywany „wirusem wymiotnym” lub „grypą żołądkową”, rozprzestrzenia się niezwykle łatwo. Do zakażenia dochodzi drogą fekalno-oralną, przez bezpośredni kontakt z chorą osobą, spożycie skażonej żywności lub wody, a także dotknięcie zanieczyszczonych powierzchni. Objawy pojawiają się zwykle w ciągu 12 do 48 godzin od ekspozycji i obejmują gwałtowne wymioty, wodnistą biegunkę, skurcze brzucha, a czasem gorączkę. Choroba, choć zazwyczaj krótkotrwała i samoograniczająca się, stanowi poważne zagrożenie dla osób starszych, małych dzieci oraz pacjentów z osłabioną odpornością, u których może prowadzić do niebezpiecznego odwodnienia. W komunikacie szpital podkreślił kluczową rolę higieny rąk w profilaktyce. W przeciwieństwie do niektórych innych patogenów, norowirus nie jest skutecznie usuwany przez żele antybakteryjne na bazie alkoholu. Jedyną pewną metodą jest mycie rąk mydłem i ciepłą wodą przez co najmniej 20 sekund. Personel CUH stale monitoruje sytuację, a ograniczenia w odwiedzinach pozostaną w mocy do odwołania. Ostatnie doniesienia prasowe nie podają dokładnej liczby zakażonych pacjentów ani personelu, ale wskazują, że wybuch infekcji jest znaczący i wymaga podjęcia nadzwyczajnych środków kontroli zakażeń. Władze szpitala nie podały też, kiedy można spodziewać się zniesienia zakazu, co sugeruje, że sytuacja wymaga stałej obserwacji.

Sources: 3 articles from 3 sources