Zgromadzenie Narodowe Francji ponownie zagłosowało za kluczową poprawką do projektu ustawy o pomocy w umieraniu. Deputowani zgodzili się, aby podanie substancji śmiertelnej mogło zostać powierzone wyłącznie personelowi medycznemu, a nie samej osobie chorej. Wcześniej izba wyższa, Senat, usunęła tę możliwość, co wymagało powtórnego głosowania niższej izby. Projekt wciąż budzi kontrowersje, szczególnie wśród części lewicy.

Kluczowa poprawka przywrócona

Deputowani zagłosowali za ponownym wprowadzeniem przepisu pozwalającego osobie chorej powierzyć personelowi medycznemu podanie środka śmiertelnego.

Rozbieżności z Senatem

Senat usunął wcześniej możliwość delegowania czynności, co zmusiło Zgromadzenie Narodowe do ponownego rozpatrzenia tej kwestii i głosowania.

Sprzeciw części lewicy

Projekt wciąż budzi głosy krytyki wewnątrz lewicy, gdzie część polityków obawia się nadużyć i sprzeciwia się samej idei legalizacji.

Długa ścieżka legislacyjna

Proces legislacyjny ustawy jest skomplikowany i wymaga uzgodnienia wersji tekstu między obiema izbami parlamentu.

Francuscy deputowani w Zgromadzeniu Narodowym ponownie opowiedzieli się za kluczowym zapisem w projekcie ustawy o pomocy w umieraniu. Głosowali oni za przywróceniem możliwości, aby osoba chora, która kwalifikuje się do aktywnej pomocy w śmierci, mogła zdecydować się na powierzenie podania substancji śmiertelnej personelowi medycznemu. Ta możliwość, usunięta wcześniej przez Senat, została przywrócona po ponownym głosowaniu w niższej izbie parlamentu. Procedura głosowania była konieczna z powodu rozbieżności między wersjami ustawy przyjętymi przez obie izby. Senat, w którym większość ma prawica, wycofał wcześniej zapis o możliwości delegowania czynności na personel medyczny. Zgromadzenie Narodowe, gdzie większość tworzą partie lewicowe i centrum, musiało ponownie rozpatrzyć tę kwestię, aby kontynuować proces legislacyjny. Głosowanie oznacza, że projekt wraca do Senatu, który będzie musiał ponownie się nad nim wypowiedzieć. Ten ping-pong legislacyjny jest typowy dla francuskiego systemu prawodawczego.Debata o zakończeniu życia ma we Francji długą i burzliwą historię. Pierwsze próby legalizacji eutanazji lub wspomaganego samobójstwa pojawiły się w latach 90. XX wieku. W 2005 roku przyjęto tzw. ustawę Leonaetti, która zalegalizowała „prawo do głębokiego i ciągłego uspokojenia prowadzącego do śmierci”, czyli sedację terminalną. Kolejna ustawa, tzw. Claeys-Leonetti z 2016 roku, rozszerzyła to prawo, ale nie wprowadziła aktywnej pomocy w śmierci. Obecny projekt jest odpowiedzią na raport specjalnej komisji obywatelskiej z 2023 roku, która opowiedziała się za legalizacją „pomocy w umieraniu” w określonych warunkach. Mimo że projekt cieszy się poparciem większości rządzącej, wewnątrz lewicy wciąż słychać głosy sprzeciwu. Część deputowanych, zwłaszcza z lewego skrzydła, nadal ma poważne obiekcje etyczne. Obawiają się oni, że wprowadzenie takiej procedury może prowadzić do nadużyć, szczególnie wobec osób starszych lub najbardziej wrażliwych, oraz że może podważyć fundamentalną zasadę medycyny, jaką jest nieszkodzenie. Jak wskazuje jeden z nowszych artykułów, rozbieżności te utrzymują się i są widoczne w debacie publicznej. Projekt pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych społecznie tematów we francuskiej polityce. Następnym krokiem będzie ponowne rozpatrzenie tekstu przez Senat. Jeśli izba wyższa utrzyma swoje stanowisko i ponownie usunie zapis o delegowaniu, ustawa prawdopodobnie trafi do komisji mieszanej, która spróbuje wypracować kompromis. Ostatecznie, w przypadku braku porozumienia, Zgromadzenie Narodowe może przegłosować tekst w swojej wersji, wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję w procesie legislacyjnym. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie dla kształtu przyszłego prawa, ponieważ możliwość skorzystania z pomocy personelu medycznego jest postrzegana przez wielu zwolenników ustawy jako gwarancja dla osób zbyt słabych lub niezdolnych do samodzielnego wykonania czynności.

Sources: 3 articles from 3 sources